Zbigniew Golda wywodzi się z rodziny piłkarskiej. Jego ojciec, Zenon, pod koniec lat 50. był czołowym piłkarzem „Stali” Kraśnik. Piłką nasiąkł od najmłodszych lat, jako chłopak bardzo często jeździł na mecze z ojcem i przyglądał się rozgrywkom „Stali”.

W wieku juniora Zbigniew Golda był uważany za duży talent i już jako 16-latek został włączony do kadry III ligowej „Stali”. Miał możliwość trenowania i grania z takimi legendami kraśnickiej piłki nożnej, jak Stanisław Pawłowski, Ryszard Łysanowicz, Ryszard Dworzecki czy Marian Kozerski. Częściej jednak pokazywał się wówczas w „jedenastce” drugiej drużyny, grającej w lidze okręgowej.

Latem 1967 roku silna III-ligowa „Stal” była sparingpartnerem kadry narodowej, przygotowującej się do Igrzysk Olimpijskich w Meksyku. W kadrze grały legendy polskiej piłki nożnej m.in.: Włodzimierz Lubański, Robert Gadocha i Zygmunt Anczok. Pełny skład drużyny olimpijskiej, jaka wystąpiła w Kraśniku, to: Grotyński – Kowalski, Brejza, Anczok, Strzałkowski, Suski, Sadek, Szmidt, Lubański, Jarosik, Gadocha. Naprzeciwko niej stanęli: Madeja – Rudak, Piątek, Paszkowski, Adamski, Łysanowicz, Balon, Trześniewski, Golda, Pawłowski, Josypow, Mazurek i Dymek. Jako pierwsza, poważnie bramkę przeciwnika zaatakowała „Stal”. Na początku spotkania Zbigniew Golda uwolnił się spod opieki obrońców i znalazł się w sytuacji sam na sam z Grotyńskim. Był to wspaniały występ stalowców, mecz zakończył się remisem bezbramkowym. Mecz oglądało 3,5 tys. widzów.

W roku 1968 utalentowany junior Zbigniew Golda uczestniczył z kadrą województwa lubelskiego w Centralnej Spartakiadzie Młodzieży, zdobywając I miejsce. W nagrodę kadra wyjechała, 2 lutego 1969 r., do Viareggio k. Nicei, na tradycyjny turniej o Puchar Karnawału. W turnieju młodzieżowcy z Lubelszczyzny mogli rywalizować z rówieśnikami z Juventusu Turyn. Dwukrotnie przegrali, 2:0 i 1:0, odpadli z dalszej gry.

Doświadczenie, jakie zdobył Zbigniew Golda miało zaprocentować w dalszej karierze. Na oferty dotyczące zawodnika klub nie narzekał. Jedna z nich przyszła od beniaminka ekstraklasy, „Stali” Mielec. W Mielcu przebywał jeden sezon (1970/71). Grał w zespole m.in. z Grzegorzem Lato, Henrykiem Kasperczakiem i Franciszkiem Smudą.

W tym czasie pojawiły się plany założenia rodziny i po roku pobytu w Mielcu powrócił do Kraśnika. Od razu zasilił szeregi III-ligowej drużyny z Kraśnika. Była to bardzo silna liga, „Stal” rywalizowała w niej m.in. z Widzewem Łódź, Polonią Warszawa, Zniczem Pruszków, Wigrami Suwałki i in.

Ze „Stalą” Zbigniew Golda był związany całą dekadę lat 70. Zdarzały się lepsze i gorsze sezony. W jednym z nich, 1975/76, kraśnicki zespół był o krok od awansu do II ligi. W drużynie tej grał obok takich piłkarzy, jak Andrzej Pop i Bogusław Oblewski, którzy po odejściu z Kraśnika znaleźli się w ekstraklasie.

Na początku roku 1980 Zbigniew Golda przeszedł wraz z Wacławem Dworzeckim i Marianem Atelmanem do „Tęczy” Kraśnik. Rozpoczął się wówczas, także za jego sprawą, najlepszy okres w historii piłki nożnej dla dzielnicy lubelskiej Kraśnika.

Golda równocześnie zajmował się szkoleniem, obejmując zespół juniorów „Tęczy”. Z tego powodu coraz rzadziej zaczął wybiegać na boisko jako zawodnik.

Drużyna „Tęczy” w sezonie 1982/83 awansowała do ligi okręgowej. W kolejnym do międzyokręgowej, w której rywalizowała z I zespołem „Stali” Kraśnik. Szkoleniowcem „tęczowych” w międzyokręgowej był Zbigniew Golda. LKS pod jego wodzą ostatecznie zajął bardzo wysokie V miejsce.

W trakcie sezonu 1986/87 Golda zastąpił Jerzego Gorgola na stanowisku trenera „Stali” Kraśnik, z którą rozstał się w następnym sezonie. W sezonie 1989/90 prowadził drużynę seniorów „Tęczy”. Zespół przez niego trenowany awansował do klasy okręgowej. Była to silna liga, grała w niej m.in., po spadku z III ligi, I drużyna „Stali”. Z prowadzenia drużyny zrezygnował, z powodów osobistych, jesienią 1992 roku. W sezonie 1993/94 zasiadł na ławce trenerskiej, jako szkoleniowiec juniorów „Tęczy”. Ze „Stalą” ponownie związał się w sezonie 1995/96. Po rezygnacji w trakcie sezonu zakończył ten etap swojego życia, czyli pracę szkoleniowca.

Zbigniew Golda zmarł, zmagając się z ciężką chorobą, w wieku 68 lat.

Informacje zebrał: Mirosław Sznajder

Na zdjęciu, zespół „Stali” mistrz klasy wojewódzkiej 1975/76

golde

Stoją od lewej: Cz. Marczakowski (kierownik drużyny), E. Źróbek, R. Brzychcy, J. Bąska, H. Anders, J. Mazurek, W. Dydo, Wiktor Brol (trener), J. Szymańczak, L. Tomiło, J. Zaprawa.

Siedzą od lewej: Z. Filipczuk, M. Miazga, R. Radomski, A. Pop, Zbigniew Golda, J. Szmerło, J. Burakiewicz.

 

Reklamy