W życiu religijnym Polski wielką rolę odgrywały bractwa, m. in. Różańcowe i św. Franciszka oraz Kanonicy Regularni, którzy przez cztery wieki byli związani z Kraśnikiem. W roku 1468 Jan z Tęczyna Rabsztyński sprowadził do Kraśnika 8 zakonników z Krakowa, co poprzedziła rozbudowa kościoła i budowa murowanego budynku klasztoru.

Ród Tęczyńskich przez dwa wieki, XV i XVI, otaczał opieką kościół i klasztor.

Wiedzę o zapisach na rzecz klasztoru czerpiemy z pracy Leopolda Makucha, zamieszczonej w numerze 1 REGIONALISTY:

„W akcie fundacyjnym Jan z Tęczyna RABSZTYŃSKI dał kościołowi czterołanowy folwark Bieliny (Pasieka), leżący tuż pod miastem. Jak wspomina Długosz w „Liber beneficjorum” folwarki te były doskonale zagospodarowane. Miały sadzawki rybne, znaczną ilość bydła oraz młyny i browary. Ponadto parafia kraśnicka otrzymała dziesięcinę zwaną „kopczyzna” z miasta Kraśnik i wsi należących do parafii: Rzeczycy, Stróży, Pasiecznej Woli (Piaski), Suchyni, Bielin (Pasieka), Grambienicy (dziś ulica Jagiellońska), części Zakrzowa (Zakrzówek) i Sulowa. Tęczyńskim także zawdzięcza klasztor inne nadania:

a)  w 1508 r. Andrzej z Tęczyna Rabsztyński, kanonik krakowski i Barbara Rabsztyńska z Końskowoli, wdowa po Janie Rabsztyńskim kasztelanie wiślickim, zapisują klasztorowi cło z miasta Kraśnika, z zastrzeżeniem jednak, że gdyby wrócił syn ofiarodawczyni, będący w niewoli tatarskiej, połowa cła stanie się jego własnością;

b) Jan Tęczyński zapisuje kościół i szpital Św. Ducha z przynależnym mu 2 i ½ łanowym polem (na Polesiu), ogrodem, młynem i browarem;

c) w połowie XVII w. Zofia z Tęczyńskich Janowa Radziwiłłowa, córka Jana, ostatniego z rodu Tęczyńskich, zapisuje klasztorowi wszystkie swoje posiadłości lubelskie.”

Drewniany budynek szpitala, zwanego przez kraśniczan „dworkiem modrzewiowym”, poświęcony został w 1531 roku. Zbudowano go więc nieco wcześniej niż świątynię, również przy wsparciu fundacji kasztelana i starosty lubelskiego, właściciela Kraśnika, Jana Gabriela Tęczyńskiego. W 1531 roku została zatwierdzona przez biskupa Piotra Tomickiego (ur. 1464, zm. 1535 – biskup przemyski, poznański i krakowski, podkanclerzy koronny, sekretarz królewski) prepozytura szpitalna. Prepozytura, inaczej probostwo szpitalne, to szpital podlegający biskupowi i funkcjonujący samodzielnie, z własnym uposażeniem oraz własnym kościołem z proboszczem. Szpital został przejęty przez Kanoników Regularnych Laterańskich, być może po tym, jak w 1677 roku dotknął go pożar. Klasztor osiągał także dochody w formie darowizn od okolicznej szlachty, mieszczan kraśnickich oraz chłopów.

W Muzeum Regionalnym w Kraśniku znajdują się księgi z lat 1775-1791, w których zapisane są wpływy i wydatki zakonu. Dokumenty były prowadzone starannie i skrupulatnie. Zapisy w księgach kilka razy w roku potwierdzał administrator klasztoru. Na koniec roku sporządzano bilans, pod którym podpisywało się od 3 do 6 zakonników. Raz w roku kontrolę dokumentów przeprowadzał wizytator kongregacji z krakowskiego Kazimierza.

W folwarkach klasztor zatrudniał zarządców zwanych „dyspozyterami”, którzy należne płatności regulowali również płodami rolnymi. Jednostki gospodarcze o charakterze przemysłowym: młyny, gorzelnie, browary, szynki (w Rzeczycy i Pasiece) oraz pobór cła i myta prowadzili zakonowi Żydzi. Pola, ogrody i łąki dzierżawili podmiejscy chłopi. Często zdarzało się, że występowały opóźnienia w płatnościach. Z powodu nieterminowych wpływów do kasy klasztoru, ten opóźniał wypłaty swoich należności.

Odbiorami płodów wyprodukowanych w majątkach klasztoru byli głównie Żydzi. Dobrą renomą cieszyła się kasza kraśnicka, wytwarzana w młynach stanowiących majątek zakonu. Jej odbiorami byli kupcy z Urzędowa, a także Rachowa, Zawichostu, a nawet Sandomierza.

Klasztor, i jego majątki, był przez dziesięciolecia czynnikiem miastotwórczym, wpływającym na rozwój kraśnickiego rzemiosła, handlu i transportu. W majątkach klasztornych pracę znajdowali przedstawiciele wielu rzemiosł, a także furmani oraz felczerzy. Klasztor prowadził działalność dochodową. To wszystko pozwalało utrzymać stabilizację w mieście, które trapiły pożary i wojny.

Zdjęcie, autor Janusz Stelmaszczyk

klasztor

Reklamy