STARE ZDJĘCIA KRAŚNIKA I KRAŚNICZAN – 17/17

tel2

Reklamy

4 comments

  1. Zastanawiam się, gdzie zostało zrobione to zdjęcie. Znałem chyba wszystkich wtedy (w początku lat 70-tych) kraśniczan z tej „branży”, bo wtedy najważniejsze dla mnie, jak chyba dla każdego majsterkowicza było zdobywanie części do własnych zestawów do zdalnego sterowania modeli, odbiorników nasłuchowych itp. Jedyny sklep ZURiT na ulicy Lenina czasem miewał w sprzedaży jeden-dwa typy diod lub tranzystorów. Najbliżej części kupowało się w Lublinie, lub w Składnicy Harcerskiej w Warszawie. Fabryczny mial od końca lat pięćdziesiątyh własną radiostację klubową w Domu Kultury – bodajże SP8KBM (nie jestem pewny) oraz aktywistów-radiowców, pasjonatów, choćby kierownika serwisu ZURiT w „smoluchu”, p. Józefa Salę (miał znak SP, niestety, nie pamiętam go), czy pracownika tego serwisu Bronka O. (SP8DJH). Zdjęcie, wyrażnie kolekcjonerskie, musiało zostać zrobione w kręgu osób o których wspominam wyżej. W Punkcie, w „smoluchu”?..
    Do Domu Kultury nie pasują mi te grzejniki w tle, tam były inne. Ale może?.. A może to zdjęcie zrobiono w czyimś mieszkaniu?
    Przy okazji pozdrawiam serdecznie wszystkich tych, którzy swą przygodę z modelarstwem i elektroniką zaczynali w Kraśniku Fabrycznym :)

  2. Panie Mirosławie, dopiero teraz zobaczyłem Pana pytania na Fejsie. Czy jest Pan pewny, ze zdjecie zrobiono w sklepie? (sklep był przy ulicy Lenina, po lewej idąc w kierunku Domu Kultury, w przedostatnim budynku przed „schodkami”, oraz niemal dokładnie naprzeciwko baru, w którym wydawano do kanek zakładowe obiady, bar był po schodach, w podwórku). Pamiętam, bo chodząc po te obiady dla siebie i czasem dla później wracających z pracy Rodziców, zachodziłem do tego sklepu po drugiej stronie ulicy Lenina, zapytać o nowości, pooglądać.
    Kilka aż rzeczy na tym zdjęciu mi do sklepu nie pasuje – tam było bardzo ciasno, rzadko cokolwiek eksponowano, głownie na pólkach za plecami sprzedającego – małe radia, gramofon „Bambino”czy „Narcyz”. Praktyka sprzedaży polegała na tym, ze kupowany telewizor byl przynoszony z zaplecza w kartonie, wyjmowany z niego i sprawdzany na ladzie.
    Ponadto te odbiorniki, gramofon na parapecie nad grzejnikami wcale mi na fabrycznie nowe nie wyglądają, raczej na naprawiane, które ktoś zebrał do kolekcji i zdjęcia jako ciekawostki – ja obstawiam ścianę obok drzwi „Sala Napraw” w Smoluchu :)
    Chyba że jest Pan pewny – to kapituluję :) Może ktoś inny tu jeszcze pamięta..

  3. Na bank, to w sklepie przy ul. Lenina 9. Mieszkałem nad tym sklepem, na I piętrze. Jako chłopka często tak zaglądałem, wchodziłem do sklepu, że przysłuchiwać się jak sprzedawca (pan Wieczorek)zachwala towary. W tym sklepie były te duże kaloryfery.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s