W ostatnich dniach wiele mówi się na temat Chrztu Polski. Kraśniczanie mogą pytać, co działo się wówczas na obszarze zajętym obecnie przez Kraśnik i w jego okolicach?

Ocenia się, że około 1000 roku teren ten w 80% był zajęty przez lasy, w 10% przez bagna, łąki i wody, a obszar pokryty drogami stanowił niecały 1%. Pozostała część to tereny zamieszkałe i pola. Średnią gęstość zaludnienia szacuje się na ok. 1,5 osoby/km², a zatem wyraźnie niższą od średniej dla ziem polskich ustalonej przez historyków, wynoszącej 4-5. Pojawieniu się osadnictwa średniowiecznego w okolicach Kraśnika sprzyjała z pewnością rzeka Wyżnianka, której piaszczysta dolina ułatwiała karczunek i prowadzenie gospodarki wypaleniskowej.

Historycy nie są zgodni co do tego, kto zamieszkiwał okolice Kraśnika ok. X wieku. Mogło to być jakieś plemię, czyli grupa ludzi związanych wspólną tradycją wzmocnioną mitem wspólnego przodka, a zatem więzami krwi. Rządzili nim starszyzna i wodzowie. Uważa się, że plemionami tymi mogli być Sandomierzanie i Lublinianie, lub Lędzianie-Lędzice, być może tożsami z Dulebami i Bużanami. Jeszcze inni widzą tu po prostu „lubelskie” lub „sandomierskie” zgrupowania osadnicze, których centrum stanowiły grody w Lublinie i Chodliku lub Zawichoście.

W przekonaniu niektórych badaczy terytorium miejscowego, wielkiego plemienia podzielić należy na terytoria mniejszych, przy czym osady z okolic Kraśnika znalazłyby się w zasięgu oddziaływania małego plemienia z ośrodkiem w Zdziechowicach, którego północne pogranicze miała wyznaczać dolina Wyżnianki. Ośrodek ten stanowił gród, miejsce schronienia (a czasem także zamieszkania), który wzniosła prawdopodobnie rolnicza wspólnota sąsiedzka, silniejsza od innych wspólnot, gęsto (jak na ówczesne standardy) zaludniająca dany obszar. Funkcje poprzedniej „stolicy” mało-plemiennej mógł pełnić gród w Leszczynie koło Urzędowa, bezpowrotnie zniszczony jeszcze ok. 100 lat przed najazdem Mieszka I na te  tereny.

Ziemie miejscowego, małego plemienia mogły od ostatniej ćwierci IX do początku X w. należeć do państw wielkomorawskiego lub czeskiego. Ich inwazja mogła być przyczyną pierwszego zniszczenia grodziska zdziechowickiego. Efektem domniemanego najazdu miało być także późniejsze podporządkowanie miejscowego osadnictwa biskupstwu praskiemu, aż do czasu powstania odrębnej, polskiej organizacji kościelnej w X-XI w.

Teren obecnego miasta Kraśnik (jeszcze wówczas nie istniejącego) był już wówczas zasiedlony. Osadnictwo to było rozproszone i skupiało się w 3 zespołach osadniczych (skupiskach osad) istniejących w IX i X w. Prawdopodobnie tylko niewielka osada położona w pobliżu obecnej ul. Podleskiej otoczona była wałem obronnym. Zabudowania największego z tych skupisk obejmowały w różnym stopniu obecne wzgórza staromiejskie, północną część kościelnego, zamkowe i sąsiadujące z nim (zajęte m.in. przez amfiteatr). Były to głównie półziemianki, czyli chaty częściowo wkopane w ziemię. Pozostałości takich odkryto m.in. przy ul. Wesołej i Klasztornej. Przy tej ostatniej chata wkopana była w ziemię na głębokość ok. 50 cm, być może miała drewnianą podłogę, a w jej rogu wzniesiono kamienno-gliniane palenisko. Chatom takim towarzyszyły obiekty służące wytwórczości. Przy północnej ścianie kościoła WNMP natrafiono na ślady jamy służącej do wypalania naczyń. Z kolei na terenie samego kościoła, głęboko pod prezbiterium od strony zakrystii, odnaleziono pozostałości zadaszonej konstrukcji na słupach, pod nią zaś palenisko otoczone kamieniami służące wypalaniu tłucznia kamiennego. Natomiast obecne wzgórze zamkowe nie było chyba trwale zamieszkałe, mogło co najwyżej stanowić peryferium osady zlokalizowanej bliżej rynku. W jego południowej części wydobyto jedynie fragmenty ceramiki podobnej do naczyń małopolskich. Niewykluczone, że najazd polański lub inny z IX-X w. zniszczył część tego osadnictwa. W pobliżu obecnej ul. Festiwalowej odnaleziono bowiem spalone obiekty mieszkalne i grot oszczepu z tego czasu.

Drugi zespół osadniczy znajdował się w Wyżnicy nad Wyżnianką oraz na południe i zachód od stawów rybnych przy ul. Nadstawnej. Zajmował powierzchnię ponad 6 ha. W jego miejscu, nie wcześniej jak w końcu XI w., powstała nowa osada. Wreszcie trzeci zespół znajdował się miejscu obecnych wsi Słodków i Stróża, gdzie zachował się kurhan, być może ślad po pogańskim cmentarzysku ciało palnym (podobne funkcjonowało poprzednio w pobliżu grodu w Leszczynie). Zespół ten mógł ulec przynajmniej częściowemu spaleniu już około przełomu IX/X w.

Po inwazji piastowskiejna małe plemię „zdziechowickie” z lat 70-tych X w. stare struktury terytorialne nie zostały odbudowane, aby nie sprzyjały pojawieniu się tendencji odśrodkowych w młodym państwie polskim, a osadnictwo na tym terenie mogło ulec przerzedzeniu. Gród w Zdziechowicach został spalony i już go nie odbudowano. Być może nowym ośrodkiem grodowym w okolicy uczyniono późniejszy Kraśnik, gdzie osadnictwo mogło przetrwać. Być może pierwszy gród kraśnicki, mający zastąpić ten ze Zdziechowic, Piastowie zlokalizowali na obecnym wzgórzu zamkowym. Rozwojowi osadnictwa wokół niego nie sprzyjało jednak powstanie jeszcze w VIII-X w. dość trwałego pogranicza polsko-ruskiego, politycznego i kulturowego. Ludność ruska mogła sięgać nawet do grodu w Batorzu, gdzie natrafiono na ślady pochówków charakterystycznych dla elit ruskich. Wobec tego Kraśnik i jego okolice ocenić należy jako część szerokiego pogranicza państwa polskiego, jego peryferium, narażone na ruskie wyprawy łupieżcze. Tłumaczyłoby to obecność w Stróży strażnicy. Z czasem może Piastowie uczynili obecny Kraśnik ośrodkiem majątku książęcego. Oznaką tego mogło być wzniesienie w XII-XIII w. nowego grodu, tym razem na obecnym wzgórzu kościelnym. Pod ul. Klasztorną znajdowała się fosa oddzielająca to miejsce od wzgórza staromiejskiego, zaś na krawędzi skarpy klasztornej od strony ul. Oboźnej wzniesiono palisadę. Przy takim ośrodku osadnictwo mogło z czasem rozwijać się zarówno z polecenia księcia, jak i samoistnie, gdyż ludność starała się zakładać osady w pobliżu miejsc umocnionych.

Czy od razu wraz z Polanami przyszła na te tereny akcja chrystianizacyjna? Nie wiemy kiedy to nastąpiło. Postępowi chrystianizacji nie sprzyjałby wciąż niski poziom zaludnienia, spowodowany pogranicznym charakterem tych ziem. Przypuszcza się, że pierwszy kościół, zlokalizowany w obecnej Stróży, powstał dopiero w II połowie XIII w., przy czym na XII w. datuje się powstanie kościoła w nieodległym Potoku Wielkim. Widoczna w nawie północnej kościoła WNMP w Kraśniku kolumienka romańska, początkowo datowana na XII-XIII w., okazuje się być znacznie późniejsza, przez co nie potwierdza tak wczesnej metryki kościoła kraśnickiego. Pierwszy raz wspomniano go dopiero w 1326 r. (Dominik Szulc)

1050

Reklamy