Film Wojciecha Kasperskiego „Na granicy” to thriller. Ten rodzaj filmów ma swoich stałych zwolenników, są też tacy którzy zachowują dystans. Choć wielu kinomanów woli lżejsze gatunki, to dreszczyk jaki proponuje Kasperski warto przeżyć, by mieć odmianę. Obraz inspirowany jest bowiem prawdziwymi wydarzeniami i choć życie pisze zaskakujące scenariusze, to jednak nie na tak mocne, jak wytwory ludzkiej fantazji. Dlatego kończące thriller sceny, mimo dużej dozy brutalności, nie powodują u wrażliwego widza uszczerbku.
Film „Na granicy” to historia ojca i dwóch synów, którzy przyjeżdżają w Bieszczady, aby ułożyć relacje po rodzinnej tragedii. W mroczną atmosferę wprowadza widza jedna z pierwszych scen, nagłe zderzenie samochodu, którym jadą główni bohaterowie, z sarną. Thriller to także studium dojrzewania starszego z synów. Zaczynamy to obserwować, gdy ojciec wręcza mu nóż i nakłania, żeby skrócił męczarnie konającej na poboczu ulicy sarny.
Akcja filmu toczy się na odludziu, na granicy kraju. W miejscu, gdzie prowadzi trasa nielegalnego przemytu i migracji ludzi ze wschodu. W cały proceder zaangażowani są także pracownicy służby granicznej. Realia życia z dala od cywilizacji powodują, że dominuje w nim alkohol. W połączeniu z surowymi warunkami sprawia to, że stają się brutalni i bezwzględni.
Z dala od terenów zaludnionych, w górskiej bazie, gdzie zamieszkał ojciec z synami, pojawia się tajemniczy nieznajomy, który wciąga bohaterów w mroczny i niebezpieczny świat przestępczego pogranicza. Aby przetrwać, bracia będą zmuszeni do odrobienia trudnej lekcji dojrzałości. Egzamin zdają. Ale w jaki sposób, dowiecie się Państwo z filmu, do obejrzenia którego gorąco zachęcam.

7720258.3

Reklamy