13 maja Dziennik Wschodni zamieścił artykuł „Zabytek w Kraśniku do rozbiórki. Właścicielka go straci?”, w którym czytamy: „Popadający od lat w ruinę „Dworek modrzewiowy” ma zostać rozebrany a jego elementy zabezpieczone. Taki nakaz lada dzień wyda konserwator zabytków”.
Dotychczasowa opieszałość lubelskiego konserwatora zabytków w sprawie tego obiektu każe zapytać, czy jakieś działania w ogóle zostaną podjęte i czy uda się uratować dworek? Na temat niszczejącego, bezcennego zabytku media pisały wielokrotnie. Po każdej publikacji pojawiała się zapowiedź zdecydowanych działań.
Dawny budynek szpitala (przytułku dla ubogich) przy kościele rektoralnym pw. Ducha Świętego pochodzi z roku 1761 roku. W grudniu 2009 roku o katastrofalnym stanie budowli informowała gazeta internetowa Prawda i Społeczeństwo-Kraśnik.

018

Rok 2009

020

Rok 2009

Po kilku tygodniach tematem zajął się Kurier Lubelski, który w roku 2010 na temat zabytku pisał dwukrotnie, w marcu i listopadzie. W artykule z 7 listopada można było przeczytać: „Zgodnie z ustawą o opiece nad zabytkami jesteśmy zobligowani do tego, żeby kontrolować zabytki. Skontrolowaliśmy też dworek modrzewiowy – potwierdza Dariusz Kopciowski, główny specjalista Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. – Kilka miesięcy temu wydaliśmy nakaz zabezpieczenia obiektu, ponieważ jest w złym stanie. Prowadzimy postępowanie egzekucyjne z uwagi na to, że właścicielka nie wykonała prac zabezpieczających.”
Mijały miesiące, media nie interesowały się tematem, błędnie zapewne sądząc, że urzędnicy WLKZ zajmą się skutecznie tematem. Z budynkiem dalej nic się nie działo, prócz tego, że niszczał. O podjęcie działań zaapelowało Życie Kraśnika, w 2014 roku. Z Kraśnika dojeżdża do pracy w Lublinie Wojciech Wilk, wojewoda lubelski. Czyżby wojewoda nie zapoznawał się z tematami podejmowanymi przez media w jego rodzinnym mieście?
W ostatnim czasie o aktywność Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków upomnieli się internauci. Stało się tak w wyniku inicjatywy Witolda Pętlickiego, zbierania podpisów pod petycją do LWKZ. W petycji czytamy: „W imieniu Społeczeństwa Kraśnika, zwracam się z uprzejmą prośbą o wywłaszczenie budynku tzw. Dworku Modrzewiowego w Kraśniku, znajdującego się przy ulicy Narutowicza 29. Obiekt ten jest w fatalnym stanie, a prywatny właściciel od lat nie podejmuje działań w celu zabezpieczenia czy remontu budynku. W tym miejscu chcę przypomnieć Ustawę z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Mianowicie: „Zabytek nieruchomy może być na wniosek wojewódzkiego konserwatora zabytków wywłaszczony przez starostę na rzecz Skarbu Państwa lub gminy właściwej ze względu na miejsce położenia tego zabytku, w trybie i na zasadach przewidzianych w przepisach o gospodarce nieruchomościami.” Petycję poparły 464 osoby, 3 są przeciwne wywłaszczeniu.
O inicjatywie Witolda Pętlickiego stało się głośno w Internecie m.in. dzięki stronie ŻYCIE Kraśnika, na portalu społecznościowym Facebook. Wpis na tej stronie dotarł do ponad 4 tysięcy osób. Sprawą znów więc zainteresowały się media regionalne, m.in. Dziennik Wschodni, który zwrócił się do głównego specjalisty w lubelskim Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków.
– Nakaz w tej sprawie zostanie wydany lada dzień – zapowiada Kopciowski. – Chcemy, aby nakazane prace zostały wykonane jak najszybciej, najpóźniej w ciągu dwóch, trzech miesięcy. Realizacja nakazu nie powinna stwarzać większych problemów. Właścicielka posiada dokumentację, która była wcześniej podstawą wydania pozwoleń – konserwatorskiego i budowlanego.
Gazeta miejska będzie śledzić działania konserwatora, organu podlegającego Generalnemu Konserwatorowi Zabytków i wojewodzie lubelskiemu.

dw1

Rok 2015

dw2

Rok 2015

Reklamy