ŚWIĄTECZNE ZAKUPY – 7/15

W latach 60. i 70. zwiastunem świąt Bożego Narodzenia była informacja w mediach o płynącym do jednego z polskich portów statku z kubańskimi cytrusami. Jakże mogło być inaczej! Był to dar od zaprzyjaźnionego narodu kubańskiego. Po dwóch tygodniach od zapowiedzi można było liczyć, że w sklepach pojawią się cytryny, no i ówczesny rarytas, pomarańcze.

Więcej na temat historii Kraśnika Fabrycznego

dowiecie się Państwo z mojej książki

dostępnej w księgarniach AVALON

Kraśnik:

ulica Tadeusza Kościuszki 2

Aleja Niepodległości 31

oraz w księgarni internetowej (TU)

11

okładka

Reklamy

2 comments

  1. Moze nie bylo wtedy bogato, ale bylo rodzinnie, jakos bardziej serdecznie niz jest dzis. Tez wybralem emigracje, ale nie z powodow zakupow w sklepach. Dziecinstwo w Krasniku wspominam roznie, bylem z generacji „z kluczem na szyi”, rodzice oboje pracowali w fabryce, matka w biurze, ojciec na produkcji w czesci „W”, Mama gdy wracala zwykle gotowala dla nas obiad, przez bodaj rok odbieralem płatne obiady na tylach „Stylowej”, byly one jak na tamte lata naprawde smaczne. Nosilo sie obiad do domu w „trojakach”, charakterystycznym naczyniu skladajacym sie z trzech czesci – dolnej, najwiekszej na zupe, i dwoch srednich na ziemniaki i mieso.
    W swieta zwykle zjezdzala sie do nas z calej Polski rodzina. A dzis?…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s