W pierwszych dziesięcioleciach PRLu nie każda rodzina mogła sobie pozwolić, by wysłać dziecko na kolonie czy obóz. Dużo dzieci i nastolatków spędzało więc wakacje w mieście organizując w różny sposób czas wolny od nauki.

Największym powodzeniem cieszył się oczywiście kraśnicki basen, który w ciepłe dni był oblegany. W niedzielę na basen przychodziły całe rodziny, dlatego trudno było znaleźć wolny kawałek trawy na rozłożenie koca. Kto nie lubił basenowego zgiełku wybierał miejsca zaciszne. Zwolenników spokojnego odpoczynku na kocach w latach 60-tych kusiła „Słoneczna Polana”, która jednak na początku lat 70-tych została zagospodarowana.

Więcej na temat historii Kraśnika Fabrycznego

dowiecie się Państwo z mojej książki

dostępnej w księgarniach AVALON

Kraśnik:

ulica Tadeusza Kościuszki 2

Aleja Niepodległości 31

oraz w księgarni internetowej (TU)okładka

Reklamy