Śniadanie fabrykanta zaczynało się o 11.00, o czym syrena głośno powiadamiała całe miasto. Był to chleb czymś posmarowany, może nawet masłem, choć w latach 50. i 60. nie każdego było stać, by jeść je codziennie.

Więcej na temat historii Kraśnika Fabrycznego

dowiecie się Państwo z mojej książki

dostępnej w księgarniach AVALON

Kraśnik:

ulica Tadeusza Kościuszki 2

Aleja Niepodległości 31

oraz w księgarni internetowej (TU)

okładka

kras

Mieszkańcy Kraśnika Fabrycznego – lata 50.

Reklamy