Miliony składają się ze złotówek – 116/13

autor: M. Sznajder, artykuł ukazał się w 2. numerze „Życia Kraśnika”

To dość oczywiste, prawda? „Miliony składają się ze złotówek”. W naszym kraju, w Kraśniku też, nie zawsze myśli się takimi kategoriami przy podejmowaniu decyzji. Stąd może jesteśmy społeczeństwem (miastem), w którym na wiele rzeczy brakuje pieniędzy, wiele inwestycji nie zostało zrobionych, dopiętych.
Najlepiej jest mówiąc o czymś podeprzeć się konkretnym przykładem. Obok pasażu handlowo-usługowego przy ulicy Ks. Zielińskiego, rozpoczęto przebudowę chodnika. Każda inwestycja cieszy, gdyż zmienia oblicze miasta, poprawia jego infrastrukturę oraz tworzy nowe miejsca pracy.
Czy jednak była to najpilniejsza rzecz do wykonania? Chodnik był w bardzo dobrym stanie, można wskazać wiele miejsc bardziej oczekujących budowlańców. No może nie są tak uczęszczane, stąd chyba traktowane po macoszemu. Spółdzielcy przebudowy jednak chcieli – no może ich większość – nie kwestionujmy więc tej inwestycji.
Krótko po majowym weekendzie przy ulicy Ks. Zielińskiego wielkie poruszenie. Przed bank, aptekę, sklepy i bibliotekę zajechał „ciężki sprzęt”. Chodnik nie wytrzymał nacisku i stare płytki chodnikowe porozpadały się na wiele części. Tym to sposobem setki płytek, które można było jeszcze sensownie wykorzystać, stały się już tylko gruzem.
A wystarczyło kilka dni wcześniej wywiesić w tej okolicy ogłoszenie, że wykonawca sprzeda stare płytki, w cenie złocisza za jedną, i działkowicze w pół dnia, a może i szybciej, sami rozebraliby chodnik. Nie ma bowiem lepszego materiału do wyłożenie wąskich alejek na niewielkich „poletkach” ogrodów działkowych.
Taki pomysł miał kiedyś zarząd spółdzielnia. Wielu chętnych odeszło wówczas z przysłowiowym kwitkiem, gdyż płytek zabrakło. W przypadku tej inwestycji dysponentem płytek był wykonawca, dla którego przychód za płytki okazał się kwotą zbyt małą, żeby o nią zabiegać. Za to lekką ręką wydał na koszty transportu, żeby powstały gruz wywieźć. Podkreślę, mogli to przecież za wykonawcę zrobić ludzie potrzebujący takich płytek. Osobiście widziałem podjeżdżające samochody i ludzi w pośpiechu wkładających do bagażnika to, co jeszcze nie zostało zniszczone.
Może ktoś stwierdzi, że piszę o dyrdymałach i nie ma co rozwodzić się nad stratą kilkuset złotych. Nasz kraj to przecież „zielona wyspa” a przed Polakami stoją poważne wyzwania. Ja jednak będę upierał się i przypominał, że „miliony…”. Nie niszczmy czegoś, co nadal ma określoną wartość. Dlaczego budujemy autostrady drożej niż w Niemczech, a przy okazji dużo mniej dokładnie? Może za rzadko pochylamy się, by podnieść każdą złotówkę?

003

005

Reklamy

2 comments

  1. Zgadza sie Mirek ! Masz pełna rację i ja to popieram ! Można było wykorzystać te płytki ? Można było … Sam bym kupił kilka, kilkadziesiąt tych płytek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s