Święto Pracy

Każdego roku, pod koniec kwietnia mocno ożywiały się służby komunalne. Zamiatano chodniki i ulice, dolne części pni drzew i krawężniki bielono wapnem. Farbą olejną pokrywano ogrodzenia, słupki i łańcuchy wokół skrzyżowań ulic oraz inne urządzenia, które wymagały odświeżenia. Wiadomo, zbliżało się, bodaj najważniejsze w roku, Święto Pracy. Często nawet mówiło się, że gdyby nie to święto, to obroślibyśmy brudem a korozja zjadła niemal wszystko.

Święto ludzi pracy w Kraśniku Fabrycznym – o ile nie padał deszcz – było jednym, wielkim „piknikiem”. Życie tego dnia skupiało się głównie wokół domu kultury, stadionu i… restauracji STYLOWA.

Więcej na temat historii Kraśnika Fabrycznego

dowiecie się Państwo z mojej książki

dostępnej w księgarniach AVALON

Kraśnik:

ulica Tadeusza Kościuszki 2

Aleja Niepodległości 31

oraz w księgarni internetowej (TU)

okładka

 

1mm16

Reklamy