W przedłużony, czerwcowy weekend ciekawość świata skierowała mnie na Kaszuby, do Nowej Wsi Przywidzkiej. Miejscowości, w której funkcjonuje ośrodek reiki, prowadzony przez Kornelię, właścicielkę firmy Pure Space.

Dom Korneli i jeden z jego mieszkańców

Nazwa REIKI wywodzi się z jęz. japońskiego (REI – wyższa inteligencja, Ki – energia życiowa). To w Japonii, pod koniec XIX wieku, została – niejako na nowo – odkryta sztuka naturalnego uzdrawiania za pomocą energii. Metodę odkrył i dopracował dr Mikao Usui. Metoda zdobywa na całym świecie coraz większe grono zwolenników. Jest bowiem prosta, a przy tym skuteczna.

REIKI to jednak nie tylko niekonwencjonalna metoda leczenia. To także filozofia, ucząca sztuki życia w harmonii.

O REIKI po raz pierwszy usłyszałem od mojej córki, która od kilku lat mieszka w Irlandii. Tam, w firmie McAfee (firma została przejęta przez INTEL), miała kontakt z nauczycielem REIKI. W trakcie naboru nowych pracowników do działu finansowego przeprowadzano rozmowy z kandydatami. Jedna z nich zakończyła się pomyślnie dla mojej córki. Po jakimś czasie zapytała przeprowadzającego rekrutację Irlandczyka, dlaczego wybrał ją, choć w gronie ubiegających się o pracę było wiele osób z większym doświadczeniem w księgowości. Okazało się, że Irlandczyk jest nauczycielem REIKI i widzi aurę wokół ciała ludzi, z którymi ma styczność. W aurze zapisanych jest wiele ciekawych informacji o człowieku i jego charakterze. Córka do dziś pracuje w firmie, obecnie jest to INTEL i dobrze sobie radzi.

Jej doświadczenie było dla mnie impulsem do zainteresowania się REIKI.

Dziś wiem, że wyjazd na Kaszuby, to dobra decyzja.

W najbliższym okresie postaram się szerzej zaprezentować na blogu REIKI.

Kilka zdań chciałbym poświęcić miejscu, w którym mieści się ośrodek Kornelii.

Gdyby ktoś oczekiwał ode mnie, żebym tylko jednym słowem opisał Kaszuby, to bez dłuższego zastanowienia powiedziałbym „zieleń”. Piękne, urozmaicone, wzbogacone niewielkimi jeziorkami, pełne starych drzew i lasów krajobrazy Kaszub są w stanie zauroczyć każdego. W takim otoczeniu, w odległości około kilometra od drogi publicznej, tuż przy lesie, na niewielkim wzniesieniu, stoi drewniany dom, w którym można posiąść wiedzę na temat metody uzdrawiania energią.

Krajobraz wokół domu Korneli

U Kornelii od pierwszej chwili można poczuć się niczym we własnym domu. Swobodna, rodzinna atmosfera dominuje przez cały czas warsztatów. To zdumiewające, jak szybko można zżyć się z kimś, czuć się u niego swobodnie, mimo, że jest to pierwszy kontakt z osobą.

Warsztaty to nie tylko wykłady, inicjacje, pierwsze próby medytacji i leczenia. Elementem warsztatów są dwa „koncerty” mis tybetańskich i gongów. Słowo koncert nie jest jednak zbyt adekwatne, gdyż miły jest nie tylko dźwięk mis i gongów. Misom i gongom można przypisać wiele funkcji i zadań. Masaż dźwiękiem ma zastosowanie w terapii i psychoterapii, w odnowie biologicznej i kosmetologii.

Przenikające brzmienie mis i gongów, w trakcie warsztatów REIKI, pomaga wejść w stan wyciszenia, relaksu, a nawet głębokiej medytacji.

Po koncercie gongów i mis. M.Sz. i Kornelia

Poznawanie REIKI nie wypełnia całego czasu pobytu w Nowej Wsi Przywidzkiej. Każdy uczestnik zagospodarowuje wolny czas we własnym zakresie. Może to być spacer nad urokliwe jezioro Głębokie lub zwykłe „byczenie się” i czytanie lektury na tarasie domu.

Szczególnie mile wspominam poranki na Kaszubach i wygrzewanie się w słońcu. Z jednej strony dochodziły odgłosy nieodległej wsi: ryczenie krów, beczenie owiec, a z drugiej niczym nie zagłuszone odgłosy z pół, w tym poranny śpiew skowronków, ptaków z pobliskiego lasu oraz głosy pary żurawi, która co roku przylatuje w tamtą okolicę. Tę sielankową atmosferę kilka razy dziennie przerywa ksiądz z pobliskiej parafii, który wystawił w oknach wieżyczki kościelnej aparaturę nagłaśniającą. Głośno odtwarzane nagrania dzwonów kościelnych mają przypominać o potrzebie rozpoczęcia modlitwy. Ten „nowatorski” sposób komunikowanie się z parafianami nie jest jednak w stanie zakłócić miłego pobytu u Kornelii, wręcz przeciwnie. Pomysł tamtejszego księdza jest interesującym uzupełnieniem.

Widok z tarasu domy Korneli, w oddali kościółek.

Advertisements