Grzegorz Jasiński

Mijają tygodnie, mijają miesiące, a w sprawach dotyczących FŁT Kraśnik dzieje się niewiele. KURIER LUBELSKI, z 15 stycznia, opublikował krótki wywiad z prezesem FŁT Grzegorzem Jasińskim – „Powstaje plan restrukturyzacji FŁT”, w którym jest mowa o aktualnej sytuacji przedsiębiorstwa. Od prezesa spółki skarbu państwa dowiadujemy się, że „Wszystko oczywiście zależy też od tego, jaki plan restrukturyzacji przygotujemy i czy będzie on zaakceptowany w Brukseli”.

O potrzebie opracowania planu restrukturyzacji słyszymy od wielu miesięcy. Na początku listopada 2009 roku, na stronie internetowej Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie, pojawiła się relacja ze spotkania polityków PO i PSL w ministerstwie skarbu, z której dowiadujemy się, że „Kolejnym krokiem do uratowania FŁT ma być program restrukturyzacji, który przygotuje obecny zarząd i złoży w agencji. Jeśli program zostanie przyjęty jest wtedy szansa nawet na unijne dotacje dla firmy”. Zapowiedź stworzenia programu naprawczego jest jak widać tematem wiecznie żywym, niczym towarzysz Lenin.

Na stronie internetowej posła PiS Jarosława Stawiarskiego, opinię na temat sytuacji w FŁT zaprezentował działacz fabrycznej „Solidarności”, radny powiatu PiS, Roman Bijak (link poniżej). Związkowiec pisze m.in. „W tym miejscu należy zadać pytanie, gdzie jest rządowy pakiet antykryzysowy i kto z niego korzysta? Czy program restrukturyzacji proponowany przez zarząd FŁT będzie polegał na kolejnych zwolnieniach grupowych? Co stało się z programem restrukturyzacyjnym, opracowanym przez firmę zewnętrzną, za kwotę 60 tysięcy złotych?”.

No właśnie, gdzie jest program za 60 tysięcy złotych?

Stanowisko w sprawie FŁT zamieścił także na swojej stronie internetowej poseł PiS Jarosław Stawiarski. Oto jego treść:

Szanowni Państwo,

z dużym niepokojem obserwuję to, co od wielu miesięcy dzieje się wokół Fabryki Łożysk Tocznych Kraśnik S.A. W tym czasie trwał festiwal obietnic polityków Platformy Obywatelskiej podjęcia działań, mających uzdrowić sytuację ekonomiczną przedsiębiorstwa.

Słyszeliśmy zapowiedzi minimalnych zwolnień i kroków, które pozwolą poprawić płynność finansową, głównie poprzez uzyskanie pożyczki z Agencji Restrukturyzacji Przemysłu S.A. oraz zbycie udziałów spółki Bumar sp. z o.o., należących do FŁT, na rzecz tejże Agencji. Udało się to zrealizować tylko częściowo, ale na przyznaną przedsiębiorstwu pożyczkę producent łożysk musiał czekać wyjątkowo długo.

Kolejne wsparcie, czyli odkupienie przez ARP Zakładu Łożysk Wielkogabarytowych, spółki należącej do FŁT, miało przyjść pod koniec roku. Okazał się to kolejny zabieg piarowski. ARP nie zgłosiła się nawet do przetargu.

Pojawił się nowy pomysł, udzielania przez ARP pomocy publicznej z puli środków na wsparcie przedsiębiorstw z sektorów szczególnie dotkniętych kryzysem gospodarczym. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem pracownicy FŁT i mieszkańcy Kraśnika nie poczują się zawiedzeni i opuszczeni przez rządzących Polską. Pomoc nadchodząca zbyt późno bywa nieskuteczna i warto, żeby pamiętali o tym deklarujący pomoc przedsiębiorstwu urzędnicy państwowi.

Jako poseł opozycji mam ograniczone możliwości wpływania na to, co dzieje się w FŁT. Z każdej możliwej formy wspierania załogi, tak jak czyniłem to dotychczas, będę korzystał i wierzę, że kluczowemu na naszym terenie przedsiębiorstwu uda się pokonać wszystkie problemy.


Jarosław Stawiarski

Poseł słusznie zauważa, że „Pomoc nadchodząca zbyt późno bywa nieskuteczna i warto, żeby pamiętali o tym deklarujący pomoc przedsiębiorstwu urzędnicy państwowi”.

Temat FŁT Kraśnik S.A. poruszony został m.in. we wpisach:

POwrócił PRL? – 321/09

Odtrąbiono sukces – 367/09

 

Reklamy