RSS

Myśl tygodnia

Ale przecież burzliwe związki są najpiękniejsze! Nie mógłbym wytrzymać w związku, w którym jest nudno. Siła wkur**enia jest najlepszą miarą miłości. Liczy się tylko, żeby nie rezygnować – Robert Więckiewicz

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 Wrzesień 2016 w Miasto Kraśnik

 
Obrazek

Rynek w Kraśniku (12) – 53/16

13902585_1061125380635568_2242869491443348169_n

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 Wrzesień 2016 w Miasto Kraśnik

 
Obrazek

STARE ZDJĘCIA KRAŚNIKA I KRAŚNICZAN –53/16

skanuj0210

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 26 Wrzesień 2016 w Miasto Kraśnik

 

RYNEK I RATUSZ W KRAŚNIKU 4/5 – 52/16

W XVIII wieku Kraśnik należał do większych i odgrywających dużą rolę miast Ordynacji Zamojskiej. Decydowało tym położenie na trasie ważnych szlaków handlowych, z najważniejszym łączącym Kraków z Kijowem. W połowie tegoż stulecia liczbę gospodarstw katolików, mieszkających w mieście i przedmieściach szacowano na ponad 200. Ludności żydowskiej zaś na 126. W sumie liczba mieszkańców była szacowana na ok. 2000 osób. Kraśnik miał charakter miasta rolniczego z dużą liczbą rzemieślników, o czym decydowało to, że obok właściwego miasta skupionego wokół rynku istniało kilka przedmieść: Piaski, Zarzecze, Góry, Podlesie i Podwale. Kraśnik był miastem rozległym i takim pozostał do dziś.

Centrum miasta stanowił rynek, na którym znajdował się ratusz. Przedmieścia z rynkiem łączyły ulice przechodzące w gościńce. Źródła historyczne najczęściej wymieniają ulicę Lubelską i Zatylną. Miasto w tym czasie miało trzy kościoły: Farny, Matki Najświętszej Loretańskiej i św. Ducha, przy którym istniał szpital. Dwa pierwsze stawił ogromny pożar 3 czerwca 1734 roku. Żydzi mieli w mieście synagogę.

Miasto otoczone było murami i posiadało bramy lubelską i sandomierską oraz wieżę zwaną „Baba”.

Oto opis miasta z I połowy XIX wieku: „Wjazd do Rynku miasta poprzedza brama murowana Lubelską zwana (…) Przejeżdża się potem przez małą, wąską uliczkę i otwiera się oku cały Rynek w kwadrat zbudowany, a w środku plac dość równy. Po stronie prawej są domy murowane, niektóre na piętro, a inne trzy strony złożone są z domów drewnianych z wystawami na słupach wspartemi i podłogą opatrzonemi, czyli tak zwanemi podcieniami”.

W rynku przeważały zajazdy, karczmy i browary, jako budynki typowe dla miasta leżącego na trakcie handlowym. Źródła mówią, że w XVIII w. w Kraśniku były 23 karczmy, w tym większość w rynku. Opis miasta z roku 1860 wymienia w obrębie rynku 6 zajazdów i 10 karczm.

Charakter rolniczo-rzemieślniczy Kraśnika i położenie na szlakach handlowych, zadecydowały o formie zabudowy wokół i wykorzystaniu centralnej części miasta, tj. rynku. Zachowane księgi miejskie, z połowy XVI wieku i późniejszych czasów, pozwalają sądzić, że rzemiosło kraśnickie było rozwinięte na dobrym poziomie. Sprzedaż wyrobów rzemieślniczych odbywała się na jarmarkach oraz co czwartek na targach w rynku. Rzemieślnicy sami trudzili się sprzedażą swoich wyrobów, gdyż wyodrębnionego kupiectwa w XVI i XVII wieku w Kraśniku nie było. Na targi i jarmarki kraśnickie przyjeżdżali przede wszystkim okoliczni chłopi, którzy zbywali swoje nadwyżki żywnościowe: woły, krowy, owce, świnie, zboża, owoce i miód. Od XIX wieku targi odbywały się dwa razy w tygodniu, jarmarki zaś kilka razy w roku. W trakcie jarmarków można było usłyszeć mowę ruską, włoską, niemiecką i węgierską. Byli to kupcy przyjeżdżający w celu wystawienia swoich towarów. Funkcję targową kraśnicki rynek utrzymał do początku lat 50. XX wieku, handel na jego płycie odbywał się we wtorki i piątki.

Częściowo zachowana do dziś zabudowa przyrynkowa ukształtowała się po pożarze w 1877 roku. We wszystkich pierzejach przeważała jednokondygnacyjna, murowana, kalenicowa zabudowa zwarta, zróżnicowana zaledwie przez kilka kamienic jednopiętrowych i wyjątkowo dwupiętrową. Kres temu typowo małomiasteczkowemu charakterowi przyniosły wyburzenia z lat 60. i 70. XX wieku. Ówczesne władze na to miejsce nie zaproponowały jednak nic, co nadałoby kraśnickiemu rynkowi lepszy wygląd.

W całym okresie staropolskim rynek nie miał utwardzonej nawierzchni. W XIX w. plac wybrukowano kamieniami polnymi, a w okresie międzywojennym kostką granitową. Przed II wojną rynek nie posiadał ani kanalizacji, ani odwodnienia. Taką funkcję pełniły częściowo rynsztoki, tj. zagłębienia w nawierzchni. W roku 1917 pojawiły się na rynku drewniane słupy elektryczne i zainstalowano na nich oświetlenie.

ryne

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 24 Wrzesień 2016 w Miasto Kraśnik

 
Obrazek

Rynek w Kraśniku (11) – 51/16

ryn15

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 21 Wrzesień 2016 w Miasto Kraśnik

 

Pierwszy olimpijczyk z Kraśnika – 50/16

W historię Kraśnika złotymi zgłoskami należałoby wpisać udział w letnich igrzyskach olimpijskich czterech, wywodzących się z naszego miasta, sportowców.

Pierwszy z nich to Marek Bajan. Sport w rodzinie Bajanów uprawiali wszyscy trzej bracia: Marek był pięcioboistą, Andrzej piłkarzem, najmłodszy Leszek pływakiem. Największą karierę z całą pewnością zrobił Marek.

Marek Bajan urodził się w roku 1956. Nauczył się pływać mając zaledwie cztery lata, w czasie pobytu z rodzicami na Mazurach. Potem trenował w sekcji pływackiej, którą powołano do życia 12 grudnia 1964 r., na zebraniu zarządu RKS STAL. Największy rozwój sekcji przypada na rok 1967. Sekcja liczyła wówczas 35 zawodników, w tej grupie był Marek Bajan. W opublikowanych w roku 1968 tabelach Polski Związek Pływacki podał dziesięciu najlepszych pływaków w Polsce w kat. dzieci. Bajan był sklasyfikowany w czterech tabelach, najwyżej na IV miejscu, na dystansie 200 m stylem grzbietowym.

Na początku 1970 r. dwoje utalentowanych pływaków STALI, Halina Plewik i Marek Bajan, otrzymało propozycję nauki w Szkole Pływackiej w Warszawie, prowadzonej pod patronatem PKOL i PZP.

Pływak miał w Warszawie duże możliwości rozwoju, w Kraśniku nie było bowiem basenu krytego. Przez wiele lat pobytu w stolicy był jednak wierny kraśnickiej STALI. Na zawodach pływackich startował zawsze w jej barwach.

W 1970 r. Marek Bajan, już po pierwszych miesiącach treningu w szkółce pływackiej, ustanowił rekord Polski młodzików na dystansie 200 m stylem grzbietowym. W roku 1971 został powołany do reprezentacji Polski na trójmecz Jugosławia – Polska – NRD.

W roku 1972 zaczął uprawiać pięciobój nowoczesny. Pierwsze sukcesy w nowej dyscyplinie osiągał od samego początku jej uprawiania. Trzy lata pod rząd, w roku 1975, 1976 i 1977 zdobywał tytuł mistrza Polski juniorów. Był brany pod uwagę przy konstruowaniu kadry olimpijskiej na igrzyska w roku 1976, które odbyły się w Montrealu.

Kraśniczanin miał opinię zawodnika o wyjątkowej pracowitości. Bardzo dobry jeździec, szermierz i pływak. Słabiej strzelał. Zbyt słabo biegał, żeby osiągnąć wyniki wybitne. Na arenie międzynarodowej zadebiutował podczas MŚ juniorów w San Antonio (1977), gdzie zajął: 15 m. (ind.) i 5 m. (druż.)

Wychowanek STALI Kraśnik, w rozgrywanych w dniach 21-24 września 1978 roku Międzynarodowych Mistrzostwach Polski w Pięcioboju Nowoczesnym, już jako zawodnik Legii Warszawa, zdobył tytuł mistrza, pokonując m.in. indywidualnego mistrza świata z 1977 r. z San Antonio, Janusza Peciaka. W kolejnym roku, już jako zawodnik Lumelu Zielona Góra, pokazał, że jego ubiegłoroczny sukces nie był sprawą przypadku i znowu sięgnął po ten sam zaszczytny tytuł. W kolejnych dwóch latach był wicemistrzem kraju, ustępując tylko Januszowi Peciakowi. Rozwój jego kariery został zahamowany z powodu „sporu” toczącego się pomiędzy działaczami Legii i Lumelu.

W roku 1980 do Kraśnika dotarła bardzo miła informacja. Marek Bajan wystartuje w Igrzyskach Olimpijskich w Moskwie. Ranga letnich igrzysk w ówczesnym ZSRR nie była porównywalna do innych z powodu bojkotu imprezy przez dużą grupę krajów. Jednak w pięcioboju startowały najlepsze w tamtym czasie ekipy. W Moskwie obok kraśniczanina Polskę reprezentował Janusz Peciak i Zbigniew Olesiński. Marek był 18 na 45 startujących.. Drużynowo Polacy zajęli IV miejsce. Jego wynik na igrzyskach tp 5147 pkt. (zw. A. Starostin ZSRR – 5568 pkt.). Zajął 3. miejsce w jeździe konnej, 13.-16. miejsce w szermierce, 35. miejsce w strzelaniu, 6. miejsce w pływaniu i 24. miejsce w biegu na przełaj.

Oceniając swój start olimpijski w wywiadzie udzielonym „Życiu FŁT” mówił, że czuje niedosyt z uzyskanego wyniku. Widział błędy popełnione przez szkoleniowców w okresie przygotowawczym. Opinię tę potwierdzał słabszy występ w Moskwie i dopiero VI miejsce najlepszego wówczas na świecie pięcioboisty, Janusza Peciaka. Były zawodnik STALI we wspomnianym wywiadzie zapowiadał lepszy start za cztery lata. Nie doszło jednak do niego, gdyż dla odmiany kraje bloku wschodniego zbojkotowały igrzyska w USA.

W roku 1985 M. Bajan ukończył studia na poznańskiej AWF i wyjechał w poszukiwaniu lepszej pracy i życia do Berlina Zachodniego. Tam zajmował się m.in. pracą trenerską i był w sztabie szkoleniowym kadry Niemiec.

Po latach pobytu na Zachodzie powrócił do kraju i osiadł w Drzonkowie. Tam dużo czasu poświęcił rodzinie i rozwijał talenty sportowe synów Michała i Filipa, którzy, tak jak ojciec, oddali się pasji uprawiania pięcioboju i należeli do czołowych zawodników w swoich kategoriach wiekowych w kraju. Starszy z synów Michał wielokrotnie reprezentował nasz kraj na arenie międzynarodowej. Chłopcy odziedziczyli talent sportowym nie tylko po ojcu – żona Marka Bajan, Anna (Szteyn), to także była dwukrotna mistrzyni oraz dwukrotna wicemistrzyni kraju w pięcioboju. Anna Bajan jest obecnie członkiem zarządu Polskiego Związku Pięcioboju Nowoczesnego, w którym jest odpowiedzialna za organizację, promocję trójboju i dwuboju.

Marek Bajan nigdy nie schował ubrania sportowego. Był trzykrotnym mistrzem Polski w pięcioboju nauczycieli wychowania fizycznego.

szermierka

Na zdjęciu Marek Bajan z żoną Anną.

 
1 komentarz

Opublikował/a w dniu 20 Wrzesień 2016 w Miasto Kraśnik

 

KAUFLAND – fotorelacja z budowy – 49/16

Od roku 2015 działa na terenie miasta market Kaufland.

Oto kilka zdjęć z różnych etapów budowy.

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 19 Wrzesień 2016 w Miasto Kraśnik