Brudna kampania – 64/10

Członkowie i sympatycy PO w RM Kraśnik. Od prawej: P. Krawiec, K. Latosiewicz, M. Depta, W. Kudła, D. Posyniak, Z. Marcinkowski i M. Zimowski

Ostatnia sesja Rady Miasta Kraśnik oraz krótka relacja z tych obrad, zamieszczona na stronie miasta, pozwalają sądzić, że tegoroczna kampania wyborcza do samorządu będzie długa i brudna. Lokalna „grupa trzymająca…” chce za wszelką cenę utrzymać się przy „korycie” i w tym celu posunie się do różnych „zabiegów”. Czytaj resztę wpisu »

Napisane w Agitka POlityczna, Miasto Kraśnik, PO, PiS, Rada Miasta Kraśnik, SLD. Tagi: , , , , , , . Komentarze są wyłączone

Hasło wyborcze – 58/10

W roku 1998 ekipa obecnego burmistrza szła do wyborów zapowiadając AWanS Kraśnika.

W ostatnich wyborach samorządowych burmistrz Piotr Czubiński kokietował wyborców hasłem „Zalew dla miasta – praca dla ludzi”. Zbiornik na Suchyni okazał się jednak bardzo drogim „rekwizytem”, który szybko stracił blask, zachodzi więc potrzeba poszukiwania nowego „wabika”.

Dobrą okazją do szukania chwytliwego hasła wyborczego, stały się problemy FŁT Kraśnik. Czy zostaną wykorzystane, przekonamy się niebawem?

Problemy producenta łożysk są zmorą nie tylko pracowników przedsiębiorstwa. Sytuacja w FŁT ma ogromny wpływ na cały kraśnicki rynek pracy. Miasto od lat nie rozwija się gospodarczo. Władze przespały napływ kapitału, po wejściu Polski do UE, i boom gospodarczy ostatnich kilku lat. AWanS Kraśnika, to był zwyczajny blef. Nie zrobiono nic, żeby lokalny rynek pracy uniezależnić od sytuacji panującej w FŁT. Zamiast myślenia o rozwoju gospodarczym miasta mieliśmy dbałość o ISO w urzędach i instytucjach miejskich, konferencje public relation, poświęcanie ogromnej uwagi współpracy polsko-ukraińskiej, dbałość o „przejrzystość” gminy, zabiegi o rozszerzenie granic miasta, promowanie wychowania przedszkolnego, no i „trafioną” inwestycję dekady – zalew na Suchyni. Czytaj resztę wpisu »

Krótki życiorys POlityczny – 55/10

kliknij!

Wiele osób stawia sobie pytanie – „z kim obecnie trzyma burmistrz Kraśnika, Piotr Czubiński”? Przez kilkanaście lat był bardzo aktywny politycznie, miał ambicje pięcia się w górę, obecnie jest bezpartyjny. Czy pełniący, do ubiegłego roku, funkcję wiceprzewodniczącego PO na Lubelszczyźnie, rzeczywiście wziął „rozwód” z POlityką i odsunął się od partii Donalda Tuska?

Burmistrz Kraśnika Piotr Czubiński od początku lat 90. jest czołową postacią na kraśnickiej scenie politycznej. Jako kandydat Porozumienia Centrum startował w roku 1993 w wyborach do Sejmu RP. Miał zaledwie dwadzieścia cztery lata i znikome szanse zdobycia mandatu posła. Nigdy nie ukrywał, że tamten start traktował jako wypromowanie swojego nazwiska. Nie mylił się. Podobne posunięcie wykonał wraz ze swoim „podopiecznym” Wojciech Wilkiem, w roku 2004. Wówczas, mało komu znany, zastępca burmistrza Kraśnika, Wojciech Wilk wystartował do Parlamentu Europejskiego. Za rok pomogło mu to w wyborze na posła do Sejmu RP.

Piotr Czubiński w roku 1994, a dokładnie 19 czerwca, został wybrany na radnego miasta. Był najmłodszym wówczas samorządowcem w Kraśniku. Dał się poznać jako ostry krytyk PRL i ludzi związanych z tamtym okresem. Dużo mówiło się o jego wystąpieniu na sesji rady miasta, po zabraniu na niej głosu przez senatora SdRP, Grzegorza Kurczuka.

Nauczyciel i "wzorowy uczeń"

Kiedy w roku 1996 ówczesny radny PC został wybrany burmistrzem miasta, stopniowo łagodniał w stosunku do ludzi z tzw. „dawnego układu”. Do takich był zaliczany radny Kazimierz Biss, który zgłosił kandydaturę młodego polityka prawicy, na stanowisko burmistrza.

W wyborach samorządowych w roku 1998 Piotr Czubiński reprezentował formację prawicową, Akcję Wyborczą Solidarność, która na naszym terenie startowała pod hasłem AWanS Kraśnika. AWS rządził wówczas w kraju. Kiedy ulegał rozpadowi i na jego bazie powstawała m.in. Platforma Obywatelska, Piotr Czubiński zasilił jej szeregi.

W strukturach PO awansował bardzo szybko i z czasem stał się jednym z najbliższych współpracowników liderki Platformy na Lubelszczyźnie, Zyty Gilowskiej. Będąc w zarządzie wojewódzkim pełnił funkcję sekretarza. O opinii Z. Gilowskiej na temat włodarza Kraśnika pisałem we wpisie Czubiński w czołówce – 366/09.

Po odejściu Gilowskiej z PO (link poniżej) kariera sekretarza zarządu nie załamała się. Z czasem nawet awansował i stał się najbliższym współpracownikiem Janusza Palikota. Pełniąc funkcję wiceprzewodniczącego PO na Lubelszczyźnie był jednocześnie przewodniczącym ugrupowania w powiecie kraśnickim.

Skierowanie przez Prokuraturę Okręgową w Lublinie aktu oskarżenia w sprawie nieprawidłowości z SUK, spowodowało, że burmistrz Kraśnika zawiesił członkostwo w PO. Po kilku miesiącach – zgodnie z zapisami statutu ugrupowania – został z partii „usunięty”.

Odejście P. Czubińskiego z PO rodzi kilka pytań. Przeglądając stronę internetową ugrupowania, można dowiedzieć się, że po jego odejściu nie wybrano nowego przewodniczącego w powiecie kraśnickim. Dlaczego? Nikt nie jest godny objąć tej funkcji po burmistrzu Kraśnika? Czy może wakat czeka na spektakularny powrót? Czytaj resztę wpisu »

Żona burmistrza – 53/10

Piotr Czubiński z żoną, 11.11.2009r.

O drugiej, młodej żonie burmistrza Piotra Czubińskiego głośno było w styczniu 2007 roku, po objęciu przez nią funkcji zastępcy dyrektora Centrum Kultury i Promocji w Kraśniku (wówczas była jeszcze narzeczoną głowy miasta). DZIENNIK WSCHODNI popełnił wówczas artykuł: „Etat dla narzeczonej” (link poniżej). Zatrudniając obecną panią Czubińską, na swojego zastępcę, ówczesny dyrektor Centrum, Grzegorz Marcinkowski cieszył się, że będzie miał przy sobie fachowca. – Uznałem, że doświadczenie zawodowe i kwalifikacje pani Pawełczak wniosą inne spojrzenie na sprawy związane z działalnością kulturalną w naszym mieście – wyjaśniał gazecie regionalnej.

Czy to inne spojrzenie rzeczywiście zmieniło oblicze kraśnickiej kultury? Na to pytanie nie odpowie nam już były szef żony burmistrza. Grzegorz Marcinkowski, w okolicznościach osnutych tajemnicą, w kwietniu 2009 roku złożył rezygnację z pełnienia funkcji. Pełniący po nim obowiązki dyrektora Daniel Niedziałek, w równie zagadkowych okolicznościach, po kilku tygodniach pracy zrezygnował z kierowania CKiP. W kolejności stanowisko dyrektora objął Zbigniew Nita, który w ostatnich latach był związany m.in. z tygodnikami FAKTY I MITY oraz NIE i przez sześć lat z Hutą Stalowa Wola. Nita pełni jednocześnie funkcję rzecznika prasowego urzędu miasta. Jak udaje się połączyć dwie odpowiedzialne funkcje, skoro urząd miasta i CKiP dzieli odległość ok. 8 kilometrów?

W instytucji kultury, od wielu miesięcy, przeprowadzana jest restrukturyzacja. Na czym ma ona polegać – podobnie jak wspomniane roszady kadrowe – jest owiane tajemnicą. O sposobie i celach reorganizacji pracy instytucji kultury nie zostali poinformowani także radni miasta.

Wracając do żony burmistrza. Żona włodarza miasta nie jest już zastępcą dyrektora CKiP. Z informacji zamieszczonej na internetowej stronie miasta wynika, że p. Aleksandra Czubińska w roku 2010, kolejny rok z rzędu, będzie pełniła funkcję kierownika projektu „Szansa dla najmłodszych”. Wynagrodzenie brutto wyniesie 3500 złotych miesięcznie brutto. Czytaj resztę wpisu »

Napisane w CKiP, Miasto Kraśnik. Tagi: , , , , , . Komentarze są wyłączone

Punkt widzenia – 50/10

Kraśnicka "Trybuna Ludu"

Powszechnie znana jest prawidłowość, że „punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia”. W stosowaniu tej zasady przodują politycy. Niczym w tym względzie nie różni się Kraśnik. W naszym mieście roi się od „kameleonów”. Obserwowaliśmy różne koalicje oraz prywatne wojenki ludzi z tzw. świecznika. Przed paroma lata, kiedy na sali w trakcie jakiejś uroczystości lub spotkania z mieszkańcami, pojawiał się pewien polityk PSL, jego oponent z PO manifestacyjnie opuszczał pomieszczenie. Dziś obaj panowie „jedzą sobie z dzióbków” i wręcz się kochają. To niejedyny, ciekawy przykład zmiany optyki widzenia.

Mieszkańcom Kraśnika dostarczono kolejny numer gazetki, finansowanej z publicznej kasy, wychwalającej rządzącą w mieście koalicję PO-SLD, a szczególnie urzędującego burmistrza. Do niedawna gazeta pisana przez urzędników była wrzucana do skrzynek pocztowych. Wiele osób, znudzonych nachalną PrOpagandą, po wyjęciu zadrukowanego papieru ze skrzynki, kładło gazetę z boku, nie biorąc do mieszkania. Zapewne dlatego, tym razem „umyślny” dzwonił do drzwi i wręczał kraśnicką „Trybunę Ludu”. Brakowało tylko słów „bardzo proszę, poczytajcie państwo, jak w naszym mieście jest cudownie, jakie wspaniałe mamy władze”.

Wydawana przez urząd miasta gazeta oburzała radnych poprzedniej kadencji samorządu. DZIENNIK WSCHODNI z 31 lipca 2006 roku zamieścił artykuł „Radni: Informacja, Władza: Frustracja”. Oto jego fragment: Czytaj resztę wpisu »

Ruszyła kampania wyborcza? Sonda (4) – 27/10

Jak mawiał jeden z przywódców radzieckich: „Róbmy dużo filmów - propaganda jest ważniejsza od artylerii”.

Choć nie ruszył jeszcze oficjalny kalendarz wyborczy i nie wiemy czy obecny burmistrz, Piotr Czubiński wystartuje w wyborach, to jednak są przesłanki, by twierdzić, że do wyborów już się przygotowuje.

Oto fragment wpisu na stronie miasta

- Wczoraj, w ramach akcji „Czyste Miasto”, grupa 50 bezrobotnych mieszkańców Kraśnika rozpoczęła pracę przy odśnieżaniu chodników. O godzinie 9:00 rano sprzątający razem z miejskimi urzędnikami zabrali się za usuwanie śniegu i lodu z chodnika przy al. Niepodległości. -

Wśród odśnieżających znalazł się burmistrz P. Czubiński. Kilka razy ruszył szuflą, zostało to sfilmowane przez lokalną telewizję i zaprezentowane w programie informacyjnym.

Za lokalnym „kacykiem” podążył „nadworny” fotograf, którego dzieło można odnaleźć na stronie miasta jako „załącznik” do tego wpisu. Pod zdjęciem na stronie miasta czytamy: „Burmistrz Piotr Czubiński razem z bezrobotnymi zabiera się za odśnieżanie chodnika przy al. Niepodległości”. Cała akcja przypomina propagandę z epoki PRL, w rodzaju „Młodzież miejska zrzeszona w ZMS rusza na pomoc w żniwach”.

Nikt nie neguje potrzeby odśnieżania i pomysłu wykorzystania do tych prac bezrobotnych. Są to sprawy na tyle oczywiste, że nagłaśnianie ich i robienie z tego wielkiego szumu, to dowód na przypisanie akcji również innego celu. Zadaniem urzędników, w godzinach pracy urzędu miasta, zdaje się jest co innego niż odśnieżanie. Kraśnika nie nawiedziła żadna klęska żywiołowa, żeby zachodziła potrzeba „wyciągania” urzędników zza biurek.

Jakoś nie mogę sobie przypomnieć widoku bezrobotnych i urzędników, odśnieżających chodniki, rok czy dwa lata temu. To nie były jednak lata wyborcze i dlatego mogliśmy się ślizgać i wywracać. Ciekawe, co jeszcze czeka nas w okresie głośnej – jak z tego widać – kampanii wyborczej? Jakie akcje propagandowe z epoki PRL odkurzy kandydat na burmistrza? Podpowiadamy. Można malować trawę na zielono lub zapędzić podwładnych na niedzielny czyn partyjny.

Super dyrektor – 17/10

Budowa hali przy PG Nr 1, wrzesień 2009r.

Radni PiS skierowali do burmistrza interpelację, w której pytali o planowany termin zakończenia budowy hali sportowo-widowiskowej przy Publicznym Gimnazjum nr 1 w Kraśniku i zatrudnienie osoby zarządzającej tym obiektem. Oto treść zapytania:

- Kiedy planowane jest zakończenie budowy hali sportowej przy Publicznym Gimnazjum Nr 1 w Kraśniku. Czy w związku z realizacją inwestycji doszło już do zatrudnienia i od kiedy, osoby, która będzie zarządzać obiektem? Czy odbyło się to w drodze konkursu? Jakie wynagrodzenie brutto otrzymał kierownik hali? -

W odpowiedzi czytamy:

- Umowny termin realizacji to 31 grudzień 2009r. W związku z realizacją inwestycji z dniem 1 września 2009 r. został zatrudniony Pan Tadeusz Gołofit na stanowisku wicedyrektora, który ma w przydziale obowiązków zajmowanie się nadzorem nad inwestycją. Wicedyrektorzy nie są wybierani w drodze konkursu. Nie ma stanowiska kierownika hali, a wynagrodzenie pracowników szkoły zatrudnionych na stanowiskach wicedyrektorów jest zgodne ze stopniem awansu zawodowego nauczycieli -

Tadeusz Gołofit jest absolwentem AWF w Białej Podlaskiej. Takie wykształcenie jest w Kraśniku właściwe do prowadzenia „nadzoru nad inwestycją”. Szkoda, że nie wiemy, ile kosztuje podatników etat nowego dyrektora. Przedstawiciele lokalnej społeczności okazali się niegodni uzyskać takie informacje. Przypomnijmy, władze miasta szczycą się tym, że Kraśnik jest przejrzystą gminą.

Równie ciekawy był wybór syna super dyrektora PG nr 1 na stanowisko urzędnicze, o czym była mowa we wpisach: Fikcyjny konkurs? i Przejrzysta POlska – 2/09.

Tadeusz Gołofit, były nauczyciel wychowania fizycznego w ZS Nr 3, startował w 1996 roku do rady powiatu, z listy komitetu LUBIĘ KRAŚNIK, który popierał kandydaturę P. Czubińskiego w wyborach na burmistrza. Nazwisko dyrektora hali pojawiło się pod apelem do mieszkańców miasta, wystosowanym przez grupę znanych kraśniczan, popierających ponowny wybór Piotra Czubińskiego.

W grudniu 2006 roku, tuż przed drugą turą wyborów burmistrza Kraśnika, były opozycyjny radny miasta Jacek Madejek, został wkręcony w „aferę plakatową”. Sprawę zgłosił na policję Tadeusz Gołofit z żoną. Były radny został przez sąd oczyszczony ze stawianego mu zarzutu. Do tej sprawy jeszcze powrócę.

Czy tego rodzaju zasługi zadecydowały o wyborze na stanowisko zastępcy dyrektora? Czytaj resztę wpisu »

Prezes – 16/10

Harcerz Piotr Czubiński (zdjęcie odnalezione w Internecie)

Nowym prezesem FKS STAL został Kazimierz Biss. Prezes STALI pełnił w ostatnich latach funkcje kierownicze w lubelskim oddziale RUCH S.A. Z tego co udało mi się ustalić, jesienią ubiegłego roku, z powodu słabych wyników oddziału, nastąpiły w nim zmiany personalne.

Po „rozwodzie” z RUCHem Kazimierz Biss został zatrudniony, w grudniu 2009 roku, przez burmistrza P. Czubińskiego w Kraśnickim Ośrodku Edukacji i Nauki, na stanowisku inspektora ds. młodzieży.

W latach PRL Kazimierz Biss był jednym z czołowych w Kraśniku działaczy harcerstwa, w którym dochrapał się stanowiska komendanta hufca. Zawodowo był związany z RSW „Książka – Prasa – Ruch”.

Oto fragment informacji na temat RSW zamieszczonej w WIKIPEDII: „Inną formą wykorzystywania RSW przez PZPR było zatrudnianie w koncernie funkcjonariuszy partyjnych na fikcyjnych etatach.” (więcej: link poniżej). W latach 80. K. Biss był także radnym Miejskiej Rady Narodowej. To wszystko pozwala sądzić, że prezes reprezentował PRLowski aparat władzy.

Na początku lat 80. Biss był opiekunem drużyny harcerskiej, która tworzyła się przy parafii św. Józefa w Kraśniku. W grupie harcerzy znalazł się uczeń „Reja”, Piotr Czubiński. Z tej grupy wyszedł także były oficer Urzędu Ochrony Państwa, prezes jednej ze spółek miejskich, dyrektorka szkoły średniej i wiele innych osób, piastujących dziś w Kraśniku ważne funkcje.

O „biwakowaniu” z burmistrzem Kazimierz Biss wspomniał na sesji rady miasta, w lutym 1996 roku, po zgłoszeniu kandydatury radnego prawicy na najważniejszą funkcję w mieście. Więcej na temat atmosfery panującej w 1996 roku w radzie miasta we wpisie: Przewrót trzech panów „B” – 19/09.

Związek harcmistrza z Kościołem, w połowie lat 80., zawsze pozostanie dla mnie ogromną zagadką. Czytaj resztę wpisu »

Rośnie popularność burmistrza Kraśnika – 3/2010

Rośnie popularność burmistrza Kraśnika – 3/2010

Coraz więcej stron internetowych zamieszcza informacje pochodzące z Kraśnika, przytaczając „sukcesy” burmistrza Piotra Czubińskiego. Czy popularność włodarza dobrze służy miastu?

Oto linki do przykładowych dwóch stron.

http://www.uprzejmiedonosze.pl/pl/forum/urzedy-polityka-gospodarka/burmistrzowie/piotr-czubinski-burmistrz-krasnika-i-balety-za-nasza-kase/1

http://prawdaoplatformie.blogspot.com/search/label/Kra%C5%9Bnik

Napisane w Miasto Kraśnik. Tagi: , . Komentarze są wyłączone

Czubiński w czołówce – 366/09

Zdjęcie odnalezione w Internecie. Co to za drużyna?

KURIER LUBELSKI popełnił w grudniu dwa artykuły, w których podane zostały wynagrodzenia prezydentów, burmistrzów i wójtów, kierujących gminami Lubelszczyzny. Burmistrz Kraśnika Piotr Czubiński znajduje się na szczycie tej grupy.

Zabawne jest uzasadnienie tego faktu, jakie przekazał KL rzecznik urzędu miasta, Zbigniew Nita. Oto fragment artykułu:

- Tylko tutaj decyduje Rada Gminy -. Tak Zbigniew Nita, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Kraśnik, tłumaczył wczoraj różnice w wynagrodzeniach szefów samorządów.

A te potrafią być spore. Bo kiedy burmistrz Kraśnika Piotr Czubiński zarabia ponad 12 tys. zł brutto, Janusz Rosłan, włodarz niewiele mniejszego Biłgoraja, dostaje 8,5 tys. zł brutto.-

KL zwrócił się do ekspertów z prośbą o opinię na temat zróżnicowania pensji włodarzy gmin: - Wysokość pensji regulują przepisy. Ale powinny być też dostosowane do możliwości budżetowych danej gminy – podkreślają z kolei eksperci.

Opinia ekspertów nie pozostawia złudzeń, że prawodawstwo regulujące działalność samorządów wymaga zmian. Gdzieś ulotniły się pomysły okręgów jednomandatowych w wyborach samorządowych i wprowadzenia dwóch kadencji dla kierujących gminami. Szczególnie ważna okazuje się ta druga sprawa. Długie sprawowanie władzy wpływa na tworzenie się silnych koterii i powiązań.

Przed kilkoma laty Platforma Obywatelska należała do grona ugrupowań reformatorskich.

Oto informacja, jaką pięć lat temu, dokładnie 20 grudnia 2004 roku, podała GAZETA w Lublinie:

- Pokaz skuteczności działaczy Platformy Obywatelskiej z Lublina można uznać za kompromitację – w akcji zbierania podpisów nasze miasto zdobyło ich tylko nieznacznie więcej niż sześciokrotnie mniejszy Kraśnik.

Działacze Platformy zbierali podpisy pod projektem zmiany konstytucji: domagają się likwidacji Senatu, zniesienia immunitetu poselskiego, zmniejszenia liczby posłów o połowę i wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. W całym kraju zebrali ok. 700 tys. podpisów, na Lubelszczyźnie – 37 tys. – To pierwszy taki przypadek po 1989 r., żeby partia polityczna zebrała grubo ponad pół miliona podpisów. Lubelszczyzna wywiązała się wzorowo – chwaliła się liderka lubelskiej Platformy posłanka Zyta Gilowska.

- W Kraśniku mamy mocne struktury, nasz sekretarz Piotr Czubiński [burmistrz Kraśnika - red.] jest z nami od początku. W Lublinie jest nieco trudniej – próbuje tłumaczyć wpadkę lubelskich działaczy Zyta Gilowska. -

Co z w/w zapowiedzi udało się Platformie zrealizować po dojściu do władzy? Czytaj resztę wpisu »