Przypominam kolejny odcinek „Z życia…”, który ukazał się w numerze 13(116) NOWIN KRAŚNICKICH, z dnia 22 maja 2000 roku.
Z życia Grajdoła (22)
W Grajdole, podobnie jak w wielu innych miastach Grajdolandii, duże problemy napotykają osoby poszukujące pracy. Obowiązuje wersja, że największe przedsiębiorstwo tego miasta zmniejsza zatrudnienie i otrzymanie w nim pracy jest wprost niemożliwe.
W okresie większych zamówień na wyroby przedsiębiorstwa, uzasadniając to właśnie tym faktem, przyjmuje się jednak określoną grupę osób. Kiedy koniunktura pogarsza się i robi się znów za ciasno, za bramę idą głównie ludzie starsi, w wieku przedemerytalnym i tak się toczy to dalej. Podczas redukcji pracę stracą osoby spoza układu i dlatego nikt nie zabiega, aby tego czy tamtego, przez wiele lat sumiennego pracownika, jeszcze zatrzymać. Nikt zbytnio nie buntuje się. Morda w kubeł, każdy siedzi cicho i cieszy się, gdy współmałżonek czy dzieci mają jeszcze pracę. Każdy wie, że macki ludzi będących u władzy (m.in. związkowców) sięgają teraz wszędzie. Nawet do prywatnych firm, które z reguły prowadzą osoby powiązane z kolorową władzą. Czytaj resztę wpisu »