
Cichociemny, a raczej cichcociemny wykonuje polecenie służbowe. Czyje to było polecenie?
Wczoraj miałem ciekawą sesję, przede wszystkim fotograficzną. 29 stycznia, przed południem, przysłuchiwałem się obradom Rady Miasta Kraśnik. Krótko po moim przybyciu do Urzędu Stanu Cywilnego, w którym obraduje lokalny samorząd, wkroczył młody mężczyzna, dwudziestokilkuletni, coś koło 192 cm wzrostu, ze 120 kilo żywej wagi, kwadratowe plecy, który chodził za mną krok w krok i robił mi zdjęcia. W sumie, do godziny 12.30 (o tej godzinie zakończyła się sesja) wykonał około 25 zdjęć, z czego pewnie ze 20 tylko mnie. Jak notuję wypowiedzi radnych, z kim rozmawiam w trakcie przerwy, co czytam i czyich wypowiedzi słucham w skupieniu.
Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że „śledzący” mnie osobnik jest podobny do urzędnika, o którym pisałem we wpisach „Fikcyjny konkurs” i „Przejrzysta PO”. Ale raczej niemożliwe, żeby to był on. Urzędnik wygrał konkurs na POważne stanowisko, związane z powstaniem w Kraśniku Specjalnej Strefy Ekonomicznej, pewnie teraz jest na forum gospodarczym w Davos, gdzie dyskutuje, a jakże po angielsku, z inwestorami strefy. Mówię poważnie, znany ze stosowania niekonwencjonalnych metod rozwoju gospodarczego Kraśnika burmistrz mógł wydelegować niedawno POzyskanego speca. Czytaj resztę wpisu »