Urzędnicy miejscy – 234/09

bez nazwy2

Na stronie CKIP do dziś czytamy: "Uroczstości przez pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego".

Na wstępie pragnę przeprosić urzędniczkę, która redagowała odpowiedź w imieniu burmistrza miasta, skierowaną do radnych z klubu PiS, cytowaną we wpisie: „Koszty POlitycznej klaki – 233/09.

Bez jej zgody dokonałem poprawek tekstu, za co szanowną urzędniczkę raz jeszcze przepraszam. Wiernie cytując odpowiedź na interpelację radnych mogłem wyjść, w oczach czytelników gazety, na niedouczonego, stąd ten występek.

Zapoznając się z dokumentami, wypływającymi z urzędu miasta, często zastanawiam się jakie kryteria decydują o zatrudnianiu sekretarek burmistrza, których jest kilka w jego biurze. Czy jest to młody wiek, uroda, polityczne zobowiązania, czy może inny powód? W kilku zdaniach, informujących o kosztach wydawania gazety, było szereg błędów, które w piśmie wypływającym z ważnej instytucji publicznej nie powinny przytrafiać się w takiej ilości. Zdania nie kończą się przecinkiem lub kropką. Urzędniczka ma problemy z zapamiętaniem, kiedy należy wykonać spację. Raz napisane jest „Lubię miasto Kraśnik”, raz bez cudzysłowu Lubię Miasto Kraśnik. Raz urzędniczka pisze „zł”, za chwilę z kropką „zł.”.

Czy nie ma w Kraśniku osób, które potrafią poprawnie zredagować pismo? Przecież nie jest to jakaś wiedza tajemna, której nie można posiąść.

Wobec powyższego nasuwa się pytanie, czy równie starannie wykonują pracę osoby, przed którymi stawiane są ważniejsze zadania, na przykład pisanie wniosków unijnych? Czytaj resztę wpisu »

Kolacja z Palikotem – 126/09

0241

Wiesław Kołczewski z kwiatami dla swojego POlitycznego "guru". CKiP, 27 stycznia 2009r.

Na sesji Rady Miasta i Gminy Annopol, w dniu 22 kwietnia, zastępca burmistrza Roman Wiśniewski poinformował radę o piśmie, jakie urząd otrzymał z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, informującym o terminie rozpoczęcia bardzo oczekiwanej na tym terenie inwestycji. Jest nią poszerzenie i przebudowa odcinka drogi krajowej 74, z Annopola do Gościeradowa, długości blisko 8 kilometrów. Według zapewnień GDDKiA prace rozpoczną się w październiku 2009 roku, a zakończą rok później.
Rozpoczęcie tak ważnej inwestycji jest dobrą okazją dla polityków, a raczej politykierów, żeby zbierać punkty u wyborców. Po informacji przekazanej przez ważnego urzędnika, głos zabrał, przysłuchujący się obradom radny PO powiatu kraśnickiego, Wiesław Kołczewski. Radny mówił m.in. o tym, że bez lobbowania inwestycja nadal mogła być przesuwana w czasie. Kołczewski przywołał w wypowiedzi kolację z posłem PO Januszem Palikotem, w której uczestniczył wraz z burmistrzem Annopola Wiesławem Liwińskim. Kolacja miała miejsce dwa miesiące temu. W trakcie tej „biesiadki” o głos poprosił burmistrz Annopola. Urzędnik nadwiślańskiego grodu miał poskarżyć się na opieszałość przy naprawie odcinka drogi Annopol-Gościeradów. Radny powiatu zasugerował, że wybór terminu rozpoczęcia prac może mieć związek z tą kolacją i zainteresowaniem się sprawą przez posła od „małpek” z wódką.
Jeżeli rzeczywiście tak jest zorganizowane nasze państwo, że o wyborze terminu inwestycji decyduje nie waga sprawy, ale wspólna kolacja z wpływowym POlitykiem, to państwo czeka jeszcze długa droga do dobrobytu. I chyba nieprzypadkowo konkretną partię określa się mianem „różowej”, bowiem ręczne sterowanie, przy pomocy słuchawki telefonu, było modne i skuteczne w epoce czerwonych towarzyszy. Czytaj resztę wpisu »

Wpadki i złote myśli samorządowców (3) – 42/09

new-016

Przewodniczący RM Tadeusz Członka (SLD)

Do mieszkańców miasta dotarł najnowszy numer gazety wydawanej przez Urząd Miasta Kraśnik, „Lubię miasto Kraśnik”. Gazeta jest wydawana przez lokalne władze a artykuły dotyczą działalności tych władz i są napisane przez dobrze opłacanego urzędnika. Nikt chyba nie ma wątpliwości jaką treść zawiera gazeta i jaką epokę to przypomina?
W gazecie ukazał się wywiad z burmistrzem P. Czubińskim. Oto fragment tego „monologu”, zatytułowanego „Razem możemy zrobić dużo więcej”, w którym burmistrz wyraża zadowolenie z tego, że coś, co nazywamy opozycją, na naszym terenie słabnie:
- Kraśniczanie byli przyzwyczajeni do tego, że zawsze pojawiały się jakieś tarcia, spory, ale to udało się przezwyciężyć. Między innymi dlatego, że na wysokości zadania stanęli zarówno przewodniczący Rady Miasta, Tadeusz Członka, jak i starosta Tadeusz Wojtak. – Czytaj resztę wpisu »

Wpadki i złote myśli samorządowców (2) – 21/09

007

"towarzysz" Członka prowadzi obrady

Kontynuując cykl, w którym będę prezentowane „interesujące” wypowiedzi samorządowców, przytoczę szczere słowa przewodniczącego Rady Miasta Kraśnik Tadeusza Członki, w trakcie sesji budżetowej w grudniu ub. roku: “proszę głośniej, bo wszyscy zaczynamy przysypiać”. Oto okoliczności, które sprowokowały taką uwagę.
W dniu 18 grudnia odbyła się XXVI zwyczajna sesja Rady Miasta Kraśnik. Dyskusja nad najważniejszym aktem prawa lokalnego, którym jest uchwała w sprawie przyjęcia budżetu Miasta Kraśnik na rok 2009, odbyła się w odległym, bo dopiero 22 punkcie porządku obrad. Przed rozpoczęciem obrad wiele osób zgodnie twierdziło, że zaproponowanie tak obszernego porządku obrad jest świadomym pomysłem, mającym utrudnić rzeczywistą debatę budżetową i zadawanie niewygodnych pytań. Radni PiS próbowali przed przyjęciem porządku obrad dokonać jego zmiany, jednak bezskutecznie, bowiem zostali przegłosowani przez koalicję PO-SLD. Czytaj resztę wpisu »

Wpadki i złote myśli samorządowców (1) – 144/08

Uczestnicząc w sesjach rad gmin i Rady Powiatu Kraśnickiego często spotykam się z zaskakującymi wypowiedziami, które warte są upamiętnienia. Pozwolą też wyborcom ocenić poziom, jaki prezentują ich wybrańcy. Tym to sposobem powstaje w gazecie internetowej Prawda i Społeczeństwo nowa kategoria: „Wpadki i złote myśli samorządowców”.
W dniu 17 grudnia odbyła się sesja Rady Powiatu Kraśnickiego. W trakcie wolnych wniosków radny PiS, Henryk Flis, zaproponował wydanie kalendarza, w którym zostaną wykorzystane zdjęcia, pokazujące urokliwe miejsca na terenie naszego powiatu. Zdaniem radnego będzie to doskonała promocja.
Pomysł, o dziwo, spodobał się staroście Tadeuszowi Wojtakowi (PSL). Stwierdził, że w tym roku będzie to chyba jednak trudne, bowiem pracownicy wydziału promocji już przygotowali kalendarz. Po chwili Wojtak dodał, że „osobiście tego kalendarza nie powiesiłbym u siebie w domu” (cyt. z pamięci).
Brawo, panie starosto, za szczerość, taką aż do bólu. Proponuję pójść dalej i równie rzetelnie ocenić pracowników.
Złota myśl to może nie jest, ale wpadka z całą pewnością, bowiem PSL z reguły silnie broni swoich „zastępów” twierdząc, że zatrudnia ludzi doskonale przygotowanych do pracy w administracji publicznej.