
24.09.2009r., sesja Rady Miasta Kraśnik
Na sesji Rady Miasta Kraśnik w 28 maja, radny Mirosław Włodarczyk po raz kolejny poruszył temat trudnej sytuacji finansowej KMKS. Niska dotacja dla klubu, jaką zgodził się przekazać burmistrz P. Czubiński, zmusiła władze KMKS do zawieszenia działalności. Konsekwencją było to, że szczypiornistki KMKS nie pojechały na ćwierćfinały mistrzostw Polski juniorek młodszych.
Urzędnicy twierdzili, że były przewidziane większe pieniądze i to na władzach klubu spoczywa odpowiedzialność za brak umowy sponsorskiej z magistratem.
Radny Włodarczyk, żeby raz na zawsze uciąć spekulacje w tej sprawie, poprosił (prywatnie) o obecność na sesji trenera piłkarek Adama Jackiewicza, osobę najbardziej zainteresowaną rozwikłaniem trudnej sytuacji.
Pokazanie się na sali szkoleniowca “usztywniło” przewodniczącego rady miasta i radnych z ekipy rządzącej. Zaczęto kluczyć, mówić o potrzebie dokładnego zbadania sprawy, w tym dokumentów, łącznie z przeprowadzeniem konfrontacji. Słysząc te wypowiedzi swój niepokój wyraził radny PiS, Jerzy Misiak. Radny stwierdził, że na sali powiało grozą, gdyż z tego, co słyszy ma zostać powołana “komisja śledcza” w sprawie KMKS, która będzie badała dokumenty, przeprowadzała przesłuchania i konfrontacje.
Radni PiS, w trakcie zmian w budżecie na rok 2009, zgłosili zwiększenie dotacji dla KMKS o kwotę 10 tysięcy złotych. Zgłoszenie wniosku przez klub opozycyjny, tradycyjnie już, napotkało na opór ze strony ekipy rządzącej.
Powoływanie “komisji śledczej” oraz blokowanie wniosków opozycji, to wynik zbyt dużego skupienia władzy w “jednych rękach”. Od dawna mówi się w Kraśniku, że szansę na realizację mają tylko te pomysły, które rodzą się w głowie konkretnej osoby.
Od majowej sesji minęło wiele tygodni. Na sesji Rady Miasta Kraśnik, 24 września, radny Włodarczyk powrócił do tematu KMKS. Poinformował radę, że przed sesją zadzwonił do trenera Adama Jackiewicza i zapytał, czy „komisja śledcza” zebrała się i doszło do ustaleń w sprawie KMKS. Okazuje się, że wyrażona na sesji majowej wola wyjaśnienia sprawy, to był blef.
Na skrytykowanie przez Mirosława Włodarczyka takiego podejścia do sprawy ostro zareagował przewodniczący komisji zajmującej się problematyką sportu, Tomasz Rubaszko. Przewodniczący zaapelował do dociekliwego radnego PiS, żeby nie dał Adamowi Jackiewiczowi manipulować sobą. Nie wyjaśnił, niestety, na czym te manipulacje mają polegać.
Warto przypomnieć, że Tomasz Rubaszko, emerytowany nauczyciel wf w Zespole Szkól Nr 1 w Kraśniku, lepiej „opłacaną” funkcję w radzie ma dzięki wejściu SLD, z którego startował do rady miasta, w koalicję z Platformą Obywatelską. Radny widywany jest na jednym z kraśnickich ORLIKÓW, co wskazuje, że chyba załapał „fuszkę” i ma możliwość dorobienia do nauczycielskiej emerytury. Czytaj resztę wpisu »





