Wczoraj przypomniałem bóle głowy, jakie miał burmistrz Kraśnika, z powodu ujawnienia przez RIO faktu pobierania, wiele miesięcy, podwójnego wynagrodzenia. W Urzędzie Miasta Kraśnika oraz Strefie Usług Komunalnych.
Sprawa podwójnego wynagrodzenia, którą ostatecznie udało się “wyczyścić”, długo jeszcze będzie budziła emocje. Mając świadomość tego, że wyroków sądu nie komentuje się oraz jaka partia rządzi w naszym kraju, temat potraktuję skrótowo. Warto jedynie wspomnieć, że prawnicy zatrudnieni w RIO i urzędzie wojewódzkim byli przekonani, część nie miała nawet wątpliwości, że 150 tysięcy złotych powinno wrócić do kasy Strefy Usług Komunalnych. Inni prawnicy, ci pracujący w sądzie, często może nawet koledzy tych przekonanych, może także po tych samych uczelniach i egzaminach u tych samych profesorów, byli odmiennego zdania. Dla mnie jest to swoisty paradoks.
Podsumowując. Wychodzi na to, że burmistrz codziennie pracował – dla dobra Kraśnika i regionu – na dwóch etatach, zasłużenie pobierał podwójne, wysokie wynagrodzenie, a jego przeciwnicy niesłusznie się czepiają.
Przypomnijmy, w jaki sposób w latach 2004-2006 zapracowywał się burmistrz.
“Dziennik Wschodni” z 18 stycznia 2006 r. zamieścił artykuł pod tytułem „Gdzie poniosło burmistrza”. Oto jego fragment:
- Burmistrz Kraśnika odbył w zeszłym roku 47 podróży. Potrzebował na to aż 78 dni. Pokonał w tym czasie ponad 22 tysiące kilometrów.
Według danych Urzędu Miejskiego, Piotr Czubiński był w 2005 roku w 24 delegacjach. Podróżował sam oraz w towarzystwie urzędników.
Tymczasem według informacji zawartych na miejskiej stronie internetowej wyjazdów było… o dziewięć więcej. Na dodatek większość z wyliczonych przez urzędników i w Internecie eskapad nawet się nie pokrywa. – Jeżeli chodzi o “kalendarz burmistrza” (zamieszczony na stronie internetowej – przyp. red.), to nie przywiązuję do niego wagi – podkreśla Piotr Czubiński, burmistrz Kraśnika.
Burmistrz najczęściej podróżował po kraju i gościł w Lublinie. Bywał również w Poznaniu, Wrocławiu, Warszawie, Sosnowcu, Kielcach, Rzeszowie. Z zagranicznych wojaży należy wymienić Nogent sur Osie we Francji i kilka miast na Ukrainie. (…)
Kierunkiem wielu podróży zagranicznych była Ukraina. Tylko w grudniu burmistrz Kraśnika gościł tam trzy razy. (…) -
Warto raz jeszcze podkreślić, że w/w liczne wyjazdy, krajowe i zagraniczne dotyczyły okresu, w którym burmistrz świadczył pracę również w Strefie Usług Komunalnych. Czytaj resztę wpisu »