Co chce ugrać przewodniczący? – 318/09

006

Jacek Dul

W dniu 5 listopada odbyła się sesja Rady Miasta Kraśnik. Sesja miała dość dziwny przebieg i bezsprzecznie swojego bohatera. Był nim przewodniczący rady, Tadeusz Członka (SLD). Czołowy postkomunista Kraśnika był tego dnia bardzo pobudzony i wyjątkowo aktywny. Parokrotnie udzielał sobie głosu i w długich monologach wylewał „wiadro pomyj” na dwóch współpracowników burmistrza Piotra Czubińskiego. Wiele cierpkich słów o swojej pracy usłyszeli prezes Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Mieszkaniowego oraz zastępca burmistrza Jacek Dul.

Obserwatorzy sesji zastanawiali się, z czego wynika ostry atak na ludzi Czubińskiego. Urzędnicy usłyszeli zarzuty niekompetencji i lekceważenia mieszkańców oraz radnych miasta, wypowiadane podniesionym głosem i to parokrotnie. Tego rodzaju słowa z ust Członki dawno się nie zdarzały. Padały wówczas, kiedy postkomunista był radnym opozycji. Dziś jednak znów jest w „układzie”. Ludzie Członki, w tym również syn przewodniczącego, zostali „przytuleni” i mają ciepłe stołeczki.

Co wobec powyższego zadecydowało o aktywności przewodniczącego rady miasta? Czas zapewne pokaże, czym była podyktowana aktywność doświadczonego polityka, przez wielu uważanego za bardzo sprawnego gracza. Komentujący zachowanie Członki zastanawiają się, jak zareaguje burmistrz i czy nie dojdzie do odwołania przewodniczącego rady miasta? Chociaż pewnie nie. Niedawno Członka widziany był w kawiarni, gdzie w znakomitej komitywie spędzał czas w towarzystwie urzędników, w tym pani wiceburmistrz.

Napisane w Miasto Kraśnik, Rada Miasta Kraśnik. Tagi: , , , . Komentarze są wyłączone

KAWA CZY HERBATA? – 316/09

 

Radni klubu PiS, na sesji w dniu 24 września br., skierowali interpelację do burmistrza, w której pytali „Jakie koszty poniosło miasto w związku z realizacją na naszym terenie programu „Kawa czy herbata”?”. W odpowiedzi dowiadujemy się, że poranny program TVP w sumie kosztował 42 700 złotych. Burmistrz nie czuł się w obowiązku poinformować reprezentantów lokalnej społeczności na co dokładnie przeznaczone były te środki i ile z tej kwoty przelano na rachunek TVP.

Informacja o kosztach programu promocyjnego, emitowanego w czasie, kiedy większość Polaków pracuje, może szokować wielu kraśniczan. Podkreślmy, program „KAWA CZY HERBATA?” jest programem komercyjnym. Reporterzy telewizyjni nie odwiedzają konkretnych miast dlatego, że są w nich czymś zauroczeni. Jest kasa – jest zachwyt ze strony reporterów i piar. Czytaj resztę wpisu »

Strefa Usług Koleżeńskich (1) – 299/09

W okresie od 22 sierpnia do 29 września 2006 roku sześciu inspektorów Regionalnej Izby Obrachunkowej w Lublinie przeprowadzało kontrolę w Związku Międzygminnym “Strefa Usług Komunalnych” w Kraśniku. Efektem kontroli jest m.in. akt oskarżenia, który w bieżącym roku wpłynął do Sądu Rejonowego w Kraśniku.

W oczekiwaniu na proces, w którym na ławie oskarżonych zasiądzie kilku lokalnych polityków (proces rozpoczyna się w listopadzie), bliskich współpracowników burmistrza Kraśnika, w kilku wpisach ujawnię, co zawierał protokół Regionalnej Izby Obrachunkowej w Lublinie. Zastanawiające jest bowiem to, gdzie „wyparowała” duża część opisanych w dokumencie “wątków”, bo w akcie oskarżenia znalazły się przysłowiowe “michałki”? Protokół zawierał 119 stron. Wystąpienie pokontrolne do burmistrza, z 7 listopada 2006 roku (RIO – II – 60/74/2006), będące kwintesencją tego, co wykryli inspektorzy RIO, zostało spisane na 54 stronach.

Radni PiS, od ponad dwóch lat, nie mogą doprosić się przewodniczącego rady miasta, żeby protokół RIO został szerzej omówiony na sesji.

Nie chodzi tu jedynie o odczytanie fragmentów dokumentu, na taką sesję powinien zostać zaproszony ktoś z władz RIO.

Wnioski, jakie nasuwają się po lekturze protokołu, są jednoznaczne. Jest w Kraśniku grupa osób, które bardzo dobrze bawią się na koszt obywateli oraz wykazują, z jakichś powodów, silne sympatie w stosunku do pewnych firm. Dowiodą tego kolejne odcinki cyklu “Strefa Usług Koleżeńskich”.

Oto “wątek” dotyczący wykorzystywania telefonów w Strefie Usług Komunalnych, często zwanej „Strefą Usług Koleżeńskich”. Czytaj resztę wpisu »

Napisane w Miasto Kraśnik, PO, PiS, RIO, Rada Miasta Kraśnik. Tagi: , , . Komentarze są wyłączone

Punkt widzenia zależy od… – 294/09

new 016

Tadeusz Członka

W NOWINACH KRAŚNICKICH 26(129) z 9 października 2000 roku ukazał się artykuł “Tajemnicze spotkania na basenie”, zawierający relację z 25. sesji Rady Miasta Kraśnik III kadencji samorządu lokalnego. W trakcie tych obrad wydarzyło się kilka ciekawych spraw, do których należy powrócić w kontekście bieżących wydarzeń.

Mówiąc o lokalnych politykach, którzy zmieniają poglądy w zależności od miejsca, jakie zajmują w lokalnych władzach, wymienić należy nazwisko obecnego przewodniczącego Rady Miasta Kraśnik, Tadeusza Członki (SLD). W przypominanym poniżej artykule poznajemy Członkę jako krytyka decyzji burmistrza Piotra Czubińskiego i jego ekipy. Było to w okresie, kiedy lider postkomunistów został “odepchnięty od koryta”. Wówczas wytykał m.in. to, że protokoły z sesji rady nie są wiernym odzwierciedleniem przebiegu dyskusji, o czym dzisiaj raczył już zapomnieć. Wiele osób dobrze pamięta zapewne problemy z przyjęciem protokołu z sesji absolutoryjnej, która odbywała się w poprzednim roku. Chodziło wówczas o wierne zacytowanie wypowiedzi radnego P. Iwana.

Członka, jako radny opozycji, ostro krytykował burmistrza m.in. za niejasne przesłanki przy odwoływaniu Krzysztofa Łacha ze stanowiska dyrektora MOSiR oraz dziwny przebieg konkursów na najważniejsze stanowiska w mieście. Dziś postkomunista nie zabiera głosu w podobnych sprawach. A jest o czym dyskutować, m.in. o wyborze, w już grudniu 2008 roku, osoby odpowiedzialnej za kontakty z dyrekcją Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej mimo, iż kraśnicka podstrefa do dziś nie powstała. Co ciekawe, odpowiedzialny za kontakty z zarządem SSE w Tarnobrzegu, z wykształcenia magister wychowania fizycznego, od nowego roku podjął pracę w jednej ze szkół średnich. Jakiemu więc celowi służyło wypłacanie pensji przez ok. 8 miesięcy? Jaka kwota poszła w „błoto”, 15 czy więcej tysięcy złotych? Czy nie chodziło o danie pracy synowi bliskiego współpracownika burmistrza, po jego powrocie z zagranicy? Czytaj resztę wpisu »

Jaki jest POwód? – 286/09

034

24 września uczestnicząc w sesji Rady Miasta Kraśnik chciałem, w trakcie realizacji punktu porządku obrad „Interpelacje i zapytania radnych”, zabrać głos i skierować interpelację do burmistrza Piotra Czubińskiego.

Trzy dni przed sesją udałem się do sekretarza miasta, prosząc o przygotowanie na sesję rady materiałów dotyczących przebiegu przetargu i rozpoczęcia inwestycji przy ulicy Mickiewicza (zdjęcie obok). Poinformowałem panią sekretarz, że na sesji będę chciał zabrać głos w tej sprawie. Nie miałem jednak takiej możliwości. Przewodniczący Tadeusz Członka zarządził głosowanie. Przeciwko udzieleniu głosu byli radni z klubów PO i Lubię Kraśnik, skupiających sympatyków partii rządzącej w kraju i naszym mieście.

Jako osoba reprezentująca posła PiS Jarosława Stawiarskiego, uczestniczę w sesjach rad gmin powiatu kraśnickiego. Tego rodzaju sytuacja nigdzie nie miała miejsca. Nikt sztywno nie trzyma się punktu porządku obrad, który umożliwia zabranie głosu radnym. Po zakończeniu składania interpelacji przez radnych, przewodniczący rad gmin informują przybyłych gości i mieszkańców o tym, że mogą również zadać pytania. Takie zachowanie świadczy o przejrzystości i szacunku dla przedstawicieli społeczności danej gminy, przysłuchujących się obradom.

Jaki jest POwód uniemożliwienia zadania pytania? Czy ktoś boi się publicznej dyskusji na temat budowy nowego marketu?

Oczywiście znane mi szczegóły mogę przedstawić na blogu. Liczyłem jednak, że po usłyszeniu odpowiedzi na zadane burmistrzowi pytanie radni zechcą porozmawiać. A jest o czym.

Pełniąc funkcję przewodniczącego komisji rewizyjnej, w poprzedniej kadencji rady miasta, badałem przetargi na sprzedaż terenu, na którym aktualnie powstaje market STOKROTKA. Było pięć – dziwnych moim zdaniem – przetargów. Ostatni bodajże w roku 2004. Miasto sprzedało siedem działek, gdyż tym miejscu miał powstać budynek szeregowy. Teraz powstał tylko jeden.

Do tematu sprzedaży działek(-ki) powrócę.

Co na to „Miro”? – 285/09

003

To boisko przewidziane jest do likwidacji

Decyzja burmistrza Kraśnika o zamiarze likwidacji bocznego boiska na terenie MOSiR i budowy nowego obiektu piłkarskiego w tym samym miejscu, mocno zdziwiła wielu kraśniczan. Największym zaskoczeniem była dla dużej grupy radnych miasta, do wyłącznej kompetencji których należy uchwalanie budżetu.

W połowie września na tablicy ogłoszeń Urzędu Miasta Kraśnik ukazała się informacja dotycząca wyniku postępowania, z której wynika, że przetarg nieograniczony: „Na budowę boiska pełnowymiarowego ze sztuczną nawierzchnią do gry w piłkę nożną na terenie MOSiR w Kraśniku” został unieważniony. Powodem było to, że kwota najniższej oferty wynosi 3.209.301,26 zł, natomiast zamawiający może przeznaczyć na sfinansowanie tego zamówienia tylko 1,7 miliona złotych.

Na wiosnę br. zastępca burmistrza miasta Agnieszka Orzeł-Depta poinformowała radę o wizycie burmistrza w ministerstwie sportu i wspomniała o nowym programie ministerialnym resortu kierowanego przez bardzo popularnego w ostatnich dniach „Mira”, dofinansowania budowy pełnowymiarowych boisk piłkarskich ze sztuczną nawierzchnią. Rada nie dyskutowała szczegółowo o tym na sesji. Nie odbyło się żadne głosowanie, które pozwoliło sądzić burmistrzowi, że rada poprze pomysł ministra, skarbnika PO i znajdzie w tegorocznym budżecie pokaźną, jak na warunki kraśnickie, kwotę pieniędzy. Okazuje się, że P. Czubińskiemu nie jest potrzebna taka zgoda. Miasto wydało już ok. 30 tysięcy na dokumentację nowego boiska, które ma powstać w miejsce obecnej płyty treningowej, na której swoje mecze ligowe rozgrywają także juniorzy STALi. W dniu 19 sierpnia br. ogłoszony został przetarg na wykonanie tej inwestycji, który unieważniono jednak we wrześniu. Co na to “Miro”?

W dzielnicy fabrycznej są dwa pełnowymiarowe boiska treningowe, jedno na terenie MOSiR, drugie na tzw. „Słonecznej Polanie”. Jakość tego drugiego budzi duże wątpliwości, mimo, że wykonane było w roku 2005, za niemałą kwotę pół miliona złotych. To, iż są problemy z odprowadzaniem wody opadowej i powstają kałuże potwierdził na jednej z sesji zastępca burmistrza miasta, Jacek Dul.

Powrót do pomysłu budowy spowoduje więc zlikwidowanie jedynego boiska treningowego, z prawdziwego zdarzenia.

Decyzja ta dziwi jednego z pracowników MOSiR, z którym rozmawiałem na ten temat. Od paru lat boczna płyta na terenie MOSiR jest „dopieszczana”. Stale dosypywana jest trawa, a ziemia nawożona. Zdaniem rozmówcy, za dwa, trzy lata murawa nie będzie gorsza niż ta na płycie głównej.

Po co więc niszczyć coś dobrego i bardzo potrzebnego? Czy Kraśnik stać na tak duże wydatki w dobie grożących miastu, z powodu trudnej sytuacji FŁT, problemów budżetowych? Czy plan budowy boiska ze sztuczną nawierzchnią leży w interesie miasta, czy może ma zadowolić ministra? Czytaj resztę wpisu »

Rezygnacja radnego – 282/09

Kontynuując prezentację historii kraśnickiego samorządu, przypominam artykuł z NOWIN KRAŚNICKICH, w którym cytowane było pismo radnego z klubu AWS, Zbigniewa Wolaka, informujące o powodach rezygnacji z pełnienia funkcji radnego. Przypomnę, że przewodniczącym Zarządu Miasta Kraśnik był w tym czasie burmistrz Piotr Czubiński, jego zastępcą Ireneusz Ofczarski.

Podobna sytuacja miała miejsce w roku 2003, wówczas, nie chcąc dalej uczestniczyć w hucpie POlitycznej, z mandatu radnego zrezygnował Krzysztof Staruch.

REZYGNACJA RADNEGO – NK 12(148), z 8 maja 2001 r.

W Kraśniku doszło do raczej niespotykanej gdzie indziej sytuacji. Oto, radny miasta, członek rządzącego w mieście klubu Akcja Wyborcza Solidarność, złożył rezygnację z pełnionego mandatu. Decyzja ta nie była podyktowana względami zdrowotnymi, dłuższym wyjazdem, czy innym, równie ważnym powodem.

Zrezygnował, bo czuje się bezsilny i nie może w sposób właściwy wypełniać powierzonego mu mandatu radnego. Tym radnym jest Zbigniew Wolak, który swą decyzję ogłosił w dniu sesji absolutoryjnej, kierując do rady miejskiej list wraz z uzasadnieniem.

Ma to swój głęboki wydźwięk. Nie jest tajemnicą, że w czasie głosowania ważnych uchwał w rządzącym w mieście klubie radnych prawicy obowiązuje dyscyplina partyjna. Kto się dyscyplinie partyjnej nie podporządkuje jest publicznie ”mieszany z błotem”, co miało miejsce w przypadku dwóch radnych. Wolak chciał tego uniknąć. Wiemy teraz jak należy patrzeć na udzielone, podczas sesji w dniu 26 kwietnia, absolutorium.

Według ordynacji wyborczej miejsce w radzie zajmuje kolejna osoba, która nie weszła do rady, a miała największą liczbę głosów i startowała z listy, z której wszedł do samorządu Zbigniew Wolak. Jest to Ferdynand Janczarek, członek ZChN. Pan Janczarek był radnym dwóch poprzednich kadencji samorządu. Do pracy włączał się z reguły wówczas, kiedy była mowa o przekazaniu funduszy, w formie dotacji, dla kraśnickich kościołów.

Nie wiadomo jeszcze czy F. Janczarek podejmie decyzję o wejściu do rady. Oto treść pisma radnego, w którym informował o rezygnacji.

Zbigniew Wolak

Radny z listy

Ruch Patriotyczny ”Ojczyzna”

Szanowni Radni,

Szanowni Mieszkańcy Kraśnika

Bardzo możliwe, że moja decyzja zaskoczy kogoś spośród Państwa. Podjąłem ją już kilka miesięcy temu. Dziś pragnę ją ogłosić. Zaznaczam, że jest to jedynie moja decyzja, nie konsultowana z nikim. Powodów jej podjęcia jest wiele i szkoda czasu, by wszystkie tu wymieniać. Najważniejszy jest taki, że nie mam wpływu na to, co dzieje się w naszym mieście. Nie dlatego, że nie chcę, lecz dlatego, że większość Rady zazwyczaj decyduje inaczej. Drugi powód jest taki, że chciałem być radnym w demokratycznym społeczeństwie, tymczasem to, co obserwuję, jest w mojej ocenie, zaprzeczeniem demokratyzmu. Czytaj resztę wpisu »

Komisja śledcza w Kraśniku? – 276/09

046

24.09.2009r., sesja Rady Miasta Kraśnik

Na sesji Rady Miasta Kraśnik w 28 maja, radny Mirosław Włodarczyk po raz kolejny poruszył temat trudnej sytuacji finansowej KMKS. Niska dotacja dla klubu, jaką zgodził się przekazać burmistrz P. Czubiński, zmusiła władze KMKS do zawieszenia działalności. Konsekwencją było to, że szczypiornistki KMKS nie pojechały na ćwierćfinały mistrzostw Polski juniorek młodszych.

Urzędnicy twierdzili, że były przewidziane większe pieniądze i to na władzach klubu spoczywa odpowiedzialność za brak umowy sponsorskiej z magistratem.

Radny Włodarczyk, żeby raz na zawsze uciąć spekulacje w tej sprawie, poprosił (prywatnie) o obecność na sesji trenera piłkarek Adama Jackiewicza, osobę najbardziej zainteresowaną rozwikłaniem trudnej sytuacji.

Pokazanie się na sali szkoleniowca “usztywniło” przewodniczącego rady miasta i radnych z ekipy rządzącej. Zaczęto kluczyć, mówić o potrzebie dokładnego zbadania sprawy, w tym dokumentów, łącznie z przeprowadzeniem konfrontacji. Słysząc te wypowiedzi swój niepokój wyraził radny PiS, Jerzy Misiak. Radny stwierdził, że na sali powiało grozą, gdyż z tego, co słyszy ma zostać powołana “komisja śledcza” w sprawie KMKS, która będzie badała dokumenty, przeprowadzała przesłuchania i konfrontacje.

Radni PiS, w trakcie zmian w budżecie na rok 2009, zgłosili zwiększenie dotacji dla KMKS o kwotę 10 tysięcy złotych. Zgłoszenie wniosku przez klub opozycyjny, tradycyjnie już, napotkało na opór ze strony ekipy rządzącej.

Powoływanie “komisji śledczej” oraz blokowanie wniosków opozycji, to wynik zbyt dużego skupienia władzy w “jednych rękach”. Od dawna mówi się w Kraśniku, że szansę na realizację mają tylko te pomysły, które rodzą się w głowie konkretnej osoby.

Od majowej sesji minęło wiele tygodni. Na sesji Rady Miasta Kraśnik, 24 września, radny Włodarczyk powrócił do tematu KMKS. Poinformował radę, że przed sesją zadzwonił do trenera Adama Jackiewicza i zapytał, czy „komisja śledcza” zebrała się i doszło do ustaleń w sprawie KMKS. Okazuje się, że wyrażona na sesji majowej wola wyjaśnienia sprawy, to był blef.

Na skrytykowanie przez Mirosława Włodarczyka takiego podejścia do sprawy ostro zareagował przewodniczący komisji zajmującej się problematyką sportu, Tomasz Rubaszko. Przewodniczący zaapelował do dociekliwego radnego PiS, żeby nie dał Adamowi Jackiewiczowi manipulować sobą. Nie wyjaśnił, niestety, na czym te manipulacje mają polegać.

Warto przypomnieć, że Tomasz Rubaszko, emerytowany nauczyciel wf w Zespole Szkól Nr 1 w Kraśniku, lepiej „opłacaną” funkcję w radzie ma dzięki wejściu SLD, z którego startował do rady miasta, w koalicję z Platformą Obywatelską. Radny widywany jest na jednym z kraśnickich ORLIKÓW, co wskazuje, że chyba załapał „fuszkę” i ma możliwość dorobienia do nauczycielskiej emerytury. Czytaj resztę wpisu »

Inwestycje w SM METALOWIEC – 261/09

022

Niezbyt ciekawy jest wygląd kilku bloków na osiedlu „Słoneczne”, należącym do zasobów Spółdzielni Mieszkaniowej METALOWIEC. Krótko po zakończeniu ocieplenia na kilku budynkach „zniknęły” kolory. Jako członek spółdzielni zasygnalizowałem ten problem w piśmie skierowanym do prezesa Piotra Iwana. Kilka ścian poprawiono, jednak nie wszystkie.

Podobnych problemów nie spotykało się na budynkach osiedli „Metalowiec” i „Młodych”, które były ocieplane w pierwszym okresie działalności zarządu kierowanego przez radnego miasta, Piotra Iwana (w tym roku zarząd obchodził jubileusz 10. lecia). W początkowym okresie pracy w SM METALOWIEC prezes miał duże ambicje polityczne i poważnie myślał o zostaniu burmistrzem Kraśnika. Wiele osób z tym łączy większą staranność podczas wydatkowania spółdzielczych pieniędzy. Czytaj resztę wpisu »

Historia kraśnickiego samorządu (cd.) – 256/09

022

Członka (trzeci od lewej) symatykiem PO? Zdjęcie pochodzi ze spotkania kraśniczan z posłem Platformy J. Palikotem.

Wracając do prezentowania najnowszej historii Kraśnika, a dokładnie wydarzeń, które miały miejsce w ostatnich latach we władzach miasta, przypominam wywiad, jakiego udzielił NOWINOM KRAŚNICKIM lider postkomunistów, Tadeusz Członka, tuż po wyborach samorządowych w 1998 roku.

Tytułem wprowadzenia, wyrażę polemiczną opinię wobec stwierdzenia Członki, że klub SLD miał w trzeciej kadencji samorządu (1998-2002), większy stan liczbowy niż w poprzedniej. Wybory do rady miasta w roku 1994 były wyborami większościowymi. Miasto podzielono na 28 okręgów, z których wchodziła jedna osoba, mająca najwięcej głosów. Początek lat 90. to okres, w którym nie było „modne” przyznawanie się do komunistycznych korzeni. Wiele osób kamuflowało się, startując do rady jako popierani przez ZNP lub niezależni. Tak naprawdę „ludzie Członki” mieli większy stan liczbowy niż w roku 1998. Brak samokrytycyzmu u byłego działacza ZMS i PZPR jest powszechnie znany. Dlatego jego grupa w radzie miasta liczy obecnie tylko trzy osoby, w radzie powiatu zaś członkiem SLD jest były naczelnik miasta, Zygmunt Kusiak. Oczywiście pokrywa się to z tendencją zauważaną w całym kraju, choć w samorządach układ sił nie musi być taki sam jak sejmie. SLD w Kraśniku został „nadwerężony” przez jego lidera.

Warte podkreślenia jest to, że Członka wypowiada się w wywiadzie krytycznie o angażowaniu w wybory urzędników oraz przeznaczaniu na ten cel środków publicznych. Podobnie było pod koniec IV kadencji (2002-2006), kiedy lider SLD i jego ludzie byli w opozycji wobec grupy Piotra Czubińskiego.

Dziś na sesjach nie wspomina o tym. Aktualnie w Kraśniku SLD jest koalicjantem Platformy Obywatelskiej. Mimo, że w 21. osobowej radzie są zaledwie trzy osoby z SLD, to Członka jest jej przewodniczącym, a jeden z jego ludzi, Tomasz Rubaszko przewodniczącym komisji. Wiele osób uważa, że Członka i jego ludzie zachowują się jak panie lekkich obyczajów, co spowoduje, że w najbliższych wyborach jego ugrupowanie nie będzie reprezentowane w samorządzie miejskim i powiatowym, gdyż nie przekroczy progu wyborczego. Uwolnimy się więc od Tadeusza Członki, pod warunkiem, że nie wystartuje z list PO lub Lubię Kraśnik

Oto wywiad, który ukazał się w NK nr 19(76)98 z 17.11.1998 r. Czytaj resztę wpisu »