Historia FKS STAL. Piłka nożna (15) – 350/09

W roku 1980 dokonano reorganizacji rozgrywek piłkarskich. Zmniejszono liczbę grup III ligowych, z ośmiu do czterech. Zajęta przez piłkarzy STALI IX lokata nie dała im prawa udziału w rozgrywkach barażowych o III ligę. Brały w niej natomiast udział drużyny ligi niższej: Wisła Puławy i Chełmianka. W komentarzu do tej decyzji władz piłkarskich Zbigniew Wyrostek w „Życiu FŁT” z 16-31 lipca 1980 r. pytał: „Dlaczego naszym piłkarzom nie dano szansy walki w barażach? Czyżby sprawą z góry przesądzono przy “zielonym stoliku”?”

Tak więc w sezonie 1980/81 STAL występowała w klasie wojewódzkiej, a II drużyna STALI mimo zajęcia I miejsca w klasie okręgowej spadła automatycznie do klasy A. Przepisy nie zezwalały, aby w tej samej lidze grały dwa zespoły z tego samego klubu. Nowa sytuacja sprawiła, że szereg zawodników opuściło klub. Najdotkliwsza była strata dwóch zawodników: Janusza Małka i Bogusława Oblewskiego. Obaj grali później w I-ligowym Lechu Poznań i przyczynili się do zdobycia przez tę drużynę tytułu wicemistrza Polski. Odejście kilku zawodników dało szansę “ogrania się” w I drużynie zawodnikom z drugiej drużyny oraz kończącym wiek juniora. Rozpoczęto budowę nowego zespołu, który spełniałby marzenia kibiców oraz działaczy i szybko powrócił w szeregi trzecioligowców. Piłkarzom stworzono dobre warunki szkoleniowe. Przygotowania do sezonu rozpoczęto w lipcu, dwutygodniowym zgrupowaniem w Inowrocławiu i kontynuowano na obiektach w Kraśniku. Treningi odbywały się pod kierunkiem trenera Ryszarda Łysanowicza, któremu pomagał społecznie Stanisław Pawłowski. Drużynę tworzyli tacy zawodnicy jak: Krzysztof Kołosiński i Cezary Łysanowicz – obaj bramkarze oraz Andrzej Chabior, Stanisław Bijak, Ryszard Brzychcy, Wacław Szymula, Sławomir Tylus, Wiesław Dydo, Marek Moskal, Mirosław Puźniak, Waldemar Rola, Franciszek Rzepecki, Dariusz Małaczek, Piotr Jaszowski, Adam Gil, Jacek Romanowski, Jerzy Surowiec, Włodzimierz Dymitrak.

W sezonie 1980/81 piłkarze STALI grali w gronie takich drużyn, jak: Budowlani Lublin, Wisła Puławy, Motor II Lublin, Stal Poniatowa, Sygnał Lublin, Orlęta Dęblin, Avia II Świdnik. Tur Milejów, Trawenna Trawniki, Lublinianka II Lublin i LZS Leonów.

W pierwszym meczu sezonu rozegranym z Lublinianką II drużyna odniosła zwycięstwo 2:0, potem z Sygnałem Lublin 4:0. Wszystko wskazywało na to, że jest dobrze przygotowana do rozgrywek i odegra w nich ważną rolę. Później przyszły jednak porażki z Wisłą Puławy 0:1, Stalą Poniatowa 1:2. Mimo to STAL na półmetku rozgrywek zajmowała II miejsce, ale strata do prowadzącej w tabeli Stali Poniatowa wynosiła aż 5 punktów.

Po przerwie świątecznej piłkarze wznowili treningi. Od 1 lutego przez dwa tygodnie STAL przebywała na zgrupowaniu kondycyjno-szkoleniowym w Krakowie. Rozegrała tam 6 spotkań kontrolnych. Po pierwszych zwycięstwach w rundzie wiosennej z Sygnałem Lublin 3:0 i Orlętami Dęblin 3:0 przyszły remisy ze Stalą Poniatowa, Trawenną Trawniki oraz porażki z Wisłą Puławy 1:2, Budowlanymi Lublin 1:2 i Motorem II 0:2.

Ostatecznie zespół zajął III miejsce w tabeli, z dużą stratą punktową do Stali Poniatowa.

Juniorzy STALI w sezonie 1979/80 zostali podzieleni na dwa zespoły: starszych i młodszych. Juniorzy starsi grali w klasie okręgowej juniorów i tam zajęli V miejsce, podobnie młodsi występujący w swojej klasie wojewódzkiej. Podział miał służyć lepszemu ograniu piłkarskiego narybku. Władze klubowe doszły do wniosku, na podstawie ostatnich kilku sezonów, że pierwszą drużynę można budować w oparciu o swoich wychowanków, bez dokonywania zbyt wielu zakupów w innych klubach. Czytaj resztę wpisu »

Zapomniano o promocji Polski? – 336/09

Od lewej: Hubert Sznajder, Ryszard Bosek (mistrz świata sprzed 35. lat), M.Sz.

Niczym koszmar powraca pomysł lansowany przez niektórych polityków Platformy Obywatelskiej, wprowadzenia zakazu wspierania sportu przez spółki z większościowym udziałem skarbu państwa. Ograniczenie tego rodzaju sponsoringu dotkliwie odczuje w naszym kraju męska siatkówka. Dwa czołowe kluby, SKRA Bełchatów i Jastrzębski Węgiel, muszą liczyć się z problemami finansowymi. W pierwszym z nich gra kilku czołowych reprezentantów kadry narodowej, która wywalczyła we wrześniu bieżącego roku mistrzostwo Europy. O spotkanie z kadrą, wcześniej niż to zrobił prezydent, silnie zabiegał sam Donald Tusk. W tym przypadku politycy PO wiedzieli, że sport to dobry piar.

O powrocie pomysłu lansowanego przez ministra Grada przypomniał, w jednym z programów radiowych, nowy minister sportu: „Ministerstwo Sportu popiera pomysł ministra skarbu, by ograniczyć udziały państwowych spółek w klubach sportowych. Minister Adam Giersz przypomniał w Sygnałach Dnia, że takie firmy, jak PGE czy KGHM powinny do końca roku pozbyć się swoich udziałów w sportowych spółkach akcyjnych” (link poniżej).

Sponsoring państwowy jest szczególnie ważny o okresie kryzysu gospodarczego. Brakuje bowiem firm, które są gotowe wyłożyć na ten cel pieniądze. Dobrym przykładem jest pozostający bez dużego sponsora, zasłużony dla siatkówki męskiej, AZS Olsztyn.

Czy pomysłodawcy zniszczenia polskiej siatkówki widzą, że sport jest świetną reklamą kraju? Czy wiedzą, że jest to także stosunkowo tania forma reklamy? Kraj, który sięga po najwyższe laury w bardzo popularnych dyscyplinach sportu, a taką z całą pewnością jest siatkówka, wzbudza zainteresowanie, a jego obywatele szacunek.

Platforma zaczyna być partią „niszczycielską”. Tak dzieje się w przypadku CBA, które jako jedyne, z ok. 10 służb mających uprawnienia do walki z korupcją, miało na tym polu znaczące sukcesy. Podobnie może być niebawem z niektórymi dyscyplinami sportu. Zniszczyć jest łatwo, o wiele trudniej później odbudować.

Dla przypomnienia, 28 października minęło 35 lat od zdobycia przez siatkarzy złotego medalu w mistrzostwach świata w Meksyku. Drużyna Huberta Wagnera była pierwszą reprezentacją, która w historii polskiego sportu wywalczyła mistrzowski tytuł w grach zespołowych. Żadna inna reprezentacja nie miała do dziś tylu sukcesów.

W biało-czerwonych barwach grali wówczas: Edward Skorek (kapitan), Ryszard Bosek, Wiesław Czaja, Wiesław Gawłowski, Stanisław Gościniak (MVP turnieju), Marek Karbarz, Mirosław Rybaczewski, Włodzimierz Sadalski, Aleksander Skiba, Włodzimierz Stefański, Tomasz Wójtowicz i Zbigniew Zarzycki.

Poseł Jarosław Stawiarski składał w styczniu 2008 roku interpelację w sprawie wspierania klubów sportowych przez spółki Skarbu Państwa. Był to okres, w którym po raz pierwszy pojawił się pomysł ograniczenia sponsoringu. Czytaj resztę wpisu »

Historia FKS STAL. Piłka nożna (14) – 334/09

N/z stoją od lewej: Mirosław Puźniak, Wacław Dworzecki, Janusz Małek, Ryszard Brzychcy, Piotr Maziarz, Stanisław Gajewski, Wiesław Dydo, Adam Gil. Siedzą od lewej: Andrzej Chabior, Marek Moskal, Jerzy Wolicki, Zbigniew Świderek, Zbigniew Golda, Mieczysław Cichecki, Jan Woźniak, Franciszek Rzepecki.

W roku 1978 połączono klasy wojewódzkie czterech województw: lubelskiego, chełmskiego, zamojskiego oraz siedleckiego i utworzono klasę międzyokręgową. Do III ligi miały awansować dwie najlepsze drużyny. Obok STALI w klasie międzyokręgowej grały zespoły: Wisły Puławy, Stali Poniatowa, Budowlanych Lublin, Motoru II Lublin, Łady Biłgoraj, Roztocza Szczebrzeszyn, Unii Hrubieszów, Włodawianki, Startu Krasnystaw, Chełmianki Chełm, Mazorii Mińsk Mazowiecki, Orląt Łuków i Wilgi Garwolin. Czytaj resztę wpisu »

Napisane w FKS STAL Kraśnik, Historia sportu, Miasto Kraśnik. Tagi: , . Komentarze są wyłączone

Historia FKS STAL. Piłka nożna (13) – 332/09

Do sezonu 1977/78 przygotowywał STAL nowy trener, którym został Jan Błaszkiewicz. Przygotowania rozpoczęto obozem przygotowawczym w Kraśniku. Degradacja do klasy wojewódzkiej spowodowała duże zmiany w drużynie. Odeszło kilku zawodników tworzących trzon zespołu, między innymi: J. Burakiewicz, Z. Filipczuk, M. Miazga, J. Szmerło, E. Źróbek. Do STALI wrócił Marek Leśniewski, a w II rundzie Wacław Dworzecki. W odmłodzonej drużynie grali: Marian Atelman i Mieczysław Cichecki w bramce oraz Janusz Małek, Jerzy Wolicki, Andrzej Chabior, Zbigniew Marszałek, Jan Mazurek, Zbigniew Golda, Bogusław Oblewski, Franciszek Kazimierz Rzepecki, Waldemar Rola, Leszek Tomiło, Ryszard Brzychcy, Tadeusz Chabros, Ryszard Łata, Adam Gil, Włodzimierz Dymitrak, Wiesław Dydo, Zbigniew Bartysiak, Stanisław Drzymała, Marek Leśniewski i juniorzy Waldemar Drozd, Stanisław Bijak oraz Mirosław Puźniak.

Po obozie przygotowawczym drużyna STALI rozegrała kilka spotkań kontrolnych min. ze Stalą Stalowa Wola 2:3, Stalą Poniatowa 4:2, Tęczą Kraśnik 4:0. Wyniki tych sparingów potwierdziły dobre przygotowanie. Czytaj resztę wpisu »

Napisane w FKS STAL Kraśnik, Historia sportu, Miasto Kraśnik. Tagi: , . Komentarze są wyłączone

POd okiem POsła – 329/09

004

Burmistrz lubił fotografować się z piłkarzami STALI.

Dobiegła końca runda jesienna wyjątkowego, w 58. letniej historii sekcji piłki nożnej FKS (przed laty RKS) STAL Kraśnik, sezonu. Ta wyjątkowość polega na tym, że nigdy od 1951 roku, nie było rundy, w której lokalna drużyna nie wygrała chociaż jednego meczu przed własną publicznością.

Prezesem klubu, mającym oko na wszystko, co w nim się dzieje jest od kilku lat poseł Platformy Obywatelskiej, Wojciech Wilk. Głównym sponsorem klubu jest urząd miasta. Czyli pieniądze na utrzymanie drużyny łożą lokalni podatnicy. Działając w imieniu tychże podatników, mający przewagę w radzie miasta radni Platformy, przyznają co roku znaczne środki na finansowanie sportu, w tym STALi. Są więc właściwe relacje sponsora z zarządem i prezesem klubu oraz stabilizacja w finansowaniu jego działalności.

Zaplecze

Problemy, jakie przeżywa FKS STAL mogą nie być przejściowe. Bezpośrednim zapleczem pierwszego zespołu są juniorzy starsi, zajmujący po rundzie jesiennej odległe 10. miejsce (na 14. zespołów) w II lidze wojewódzkiej juniorów starszych. Tam grają m.in. z rówieśnikami z Niedrzwicy, Cycowa, Bełżyc, Wierzbicy. Ogrywając się w takich miejscowościach nie wzbudzają nadziei na sukcesy seniorskie zespołu STALi, za parę lat.

Przyczyn niskiego poziomu gry juniorów należy upatrywać w wielu czynnikach. Jest nim m.in. brak motywacji do treningu, z powodu utrudnionego awansu do drużyny seniorów. Od lat w Kraśniku bardziej wierzy się w zawodników ściąganych z zewnątrz. Obecnie w STALI gra kilku Ukraińców. Na temat poziomu ich gry rozmawiałem z byłymi piłkarzami klubu, aktualnie zajmującymi się szkoleniem w okolicznych klubach. Twierdzą, że „po wsiach”, a dokładnie małych gminnych klubach, grają wychowankowie STALi, którzy reprezentują ten sam, a nawet wyższy poziom od przybyszy zza Buga. Ktoś w klubie podejmuje decyzje o płaceniu Ukraińcom (nikt w Kraśniku raczej nie siedzi za tysiąc złotych miesięcznie), zamiast płacić stypendium, w wysokości 300-500 złotych, swoim wychowankom i związać ich z rodzinnym miastem. Tyle są w stanie płacić małe gminy i to wiąże kraśniczan z LZSami.

Pieniądze wyrzucane w błoto

Dotując STAL politycy PO wyrzucają nasze pieniądze w błoto. Dla kogo bowiem gra obecnie lokalna drużyna? Podczas ostatniego meczu rundy jesiennej, rozgrywanego w Kraśniku, na trybunach przeważała grupa kibiców z odległej Białej Podlaskiej. To pozwalało im śpiewać: „Gramy u siebie”. Ta sytuacja, podobnie jak brak wygranej na własnym boisku, powinna być odnotowana w historii klubu. Czytaj resztę wpisu »

Płatek „Kraśniczaninem Roku” – 327/09

Grzegorz Mazurek, trener UKP FALA, którego kapituła nie doceniła w roku 2008.

Tegoroczny wybór „Kraśniczanina Roku” zaskoczył wiele osób. Został nim trener zapasów Aleksander Płatek. Z uzasadnieniem wyboru można zapoznać się na stronie miasta: „Laureat nagrody od ponad 30 lat buduje w naszym mieście potęgę zapasów uprawianych w stylu wolnym”. Przez wiele lat kraśnickie zapasy, za sprawą A. Płatka, znane były z sukcesów mężczyzn. Dziś jednak głównie kobiet. Tytuł „Kraśniczanin Roku” – jak sama nazwa wskazuje – jest docenieniem ostatniego roku (okresu) pracy laureata.

Wyboru „Kraśniczanina Roku” dokonuje kapituła konkursowa powoływana przez burmistrza Kraśnika. Trudno nie pomyśleć, że kapituła przy wyborze kieruje się także sugestiami głowy miasta, co do poszczególnych kandydatów. Wybór Płatka, kojarzonego z SLD, przypada na okres, w którym były polityk PO, burmistrz P. Czubiński świetnie dogaduje się z czołowym kraśnickim postkomunistą, Tadeuszem Członką. Według wielu osób mogło to zaważyć na tegorocznym wyborze. Czytaj resztę wpisu »

Historia FKS STAL. Piłka nożna (12) – 323/09

 

Rozgrywki o awans do II ligi spowodowały, że drużyna przystąpiła do sezonu 1976/77 bez obozu przygotowawczego. Opiekę trenerską nad zespołem nadal sprawował Wiktor Brol, a pomagał mu Józef Maziarczyk. Przeciwnikami STALI były zespoły: Korony Kielce, Chełmianki, Tomasovii, RKS-u Biała Podlaska, Radomiaka, Stali N. Dęba, Błękitnych Kielce, Lublinianki, Granatu Skarżysko, Stali Poniatowa, Broni Radom, Czarnych Radom i Pogoni Siedlce.

Brak przygotowania dał znać o sobie. Drużyna grała słabo. Po I rundzie zajmowała 10 miejsce z 11 zdobytymi punktami. Poważnie potraktowano przygotowania do rundy rewanżowej. Po solidnym przygotowaniu się pod względem siłowo-wytrzymałościowym, na miejscu w Kraśniku, drużyna wyjechała na zgrupowanie do Węgierskiej Górki. Rundę wiosenną STAL rozpoczęła od zwycięstwa nad Chełmianką 3:0 i Granatem Skarżysko 2:1. Pod koniec rundy przyszedł spadek formy. Na cztery kolejki przed końcem rozgrywek potrzeba było jednego punktu do utrzymania się w klasie międzywojewódzkiej. Nie udało się go jednak zdobyć, a porażki na własnym boisku ze Stalą Poniatowa 1:2 i Pogonią Siedlce 1:3 przesądziły o degradacji zespołu do klasy wojewódzkiej. Po nieudanym sezonie Kraśnik opuścił trener Wiktor Brol. O tym, że doszło do spadku zadecydowało m.in. to, że po pierwszej rundzie odeszło z drużyny kilku podstawowych graczy, którzy przeszli do drużyn grających w wyższych ligach. Byli to: Pop. Szymańczak, Dworniczak i Bąska. Andrzej Pop zasilił drugoligowy Motor Lublin i już wkrótce, po wejściu tej drużyny do I ligi, był jej filarem.

Zbigniew Wyrostek tak pisał w „Życiu FŁT” o spadku: “Przyczyn klęski stalowców należy dopatrywać się w niedostatecznej pracy szkoleniowej, a więc w rażących brakach w wyszkoleniu technicznym i kondycyjnym zawodników, jak też w nie zawsze sportowym trybie życia niektórych z nich”.

Niepowetowaną stratą dla kraśnickiej piłki nożnej była śmierć, w 1976 roku młodego obrońcy STALI, członka srebrnej drużyny juniorów z roku 1972, Waldemara Piekarskiego. Był to ogromny talent piłkarski. Jednak w jego przypadku sukces i wiążąca się z nim popularność miały negatywne odbicie w stylu życia.

W roku 1976 kilku młodych piłkarzy z Kraśnika reprezentowało województwo lubelskie na VIII Ogólnopolskich Igrzyskach Młodzieży Szkolnej odbywających się w dniach 22-30 września w Ciechanowie. W kadrze Lubelszczyzny, obok bramkarza Motoru Dariusz Opolskiego (w latach 80. był bramkarzem 1-ligowego Motoru Lublin), grali kraśniczanie: Leszek Wronikowski. Robert Drumlak, Waldemar Drozd, Stanisław Bijak, Andrzej Pacek, Wiesław Burek, Dariusz Małaczek i Zdzisław Olcha. Opiekunem kadry był trener Jan Błaszkiewicz.

Sukcesem młodych piłkarzy STALi, w sezonie 1976/77, zakończyły się rozgrywki o mistrzostwo województwa. Drużynę juniorów trenował Ryszard Łysanowicz. Młodzi piłkarze z Kraśnika w 22 meczach odnieśli 19 zwycięstw, raz remisując, a tylko dwukrotnie schodzili z boiska pokonani. W drużynie mistrza województwa grali: Andrzej Kandzierski w bramce oraz Janusz Małek, Tadeusz Chabros, Janusz Sztrąf, Jerzy Kloc, Zbigniew Żołnierczyk, Krzysztof Łach, Sławomir Tylus, Marek Latecki, Stanisław Drzymała, Waldemar Szymczyk, Ryszard Wojtaszek, Zbigniew Marszałek, Leszek Walencik i Mirosław Puźniak.

Słaba postawa piłkarzy STALI w sezonie 1976/77 spowodowała, że w tradycyjnym plebiscycie na najlepszych sportowców Kraśnika w roku 1977, w dziesiątce nie znalazł się żaden z nich. W latach minionych było ich z reguły dwóch lub trzech.

Napisane w FKS STAL Kraśnik, Historia sportu, Miasto Kraśnik. Tagi: , . Komentarze są wyłączone

Afera z “kraśniczanką” w tle – 303/09

Zachęcam do przeczytania relacji z turnieju tenisowego w Luksemburgu, z udziałem Karoliny Woźniacki.

Karolina jest córką byłej siatkarki STALi Kraśnik, Ani Stefaniak. Chciałbym, żeby towarzysząca występowi jej córki afera okazała się jedynie wymysłem dziennikarzy.

http://www.sport.wp.pl/kat,1840,title,Wozniacki-ustawil-wynik-meczu-corki,wid,11620988,wiadomosc.html Czytaj resztę wpisu »

Napisane w Historia sportu, Miasto Kraśnik. Tagi: , , . Komentarze są wyłączone

Historia FKS STAL – 291/09

normal_34

Piłka nożna (11). U progu II ligi


W sezonie 1975/76 po raz kolejny trenerem STALI został Wiktor Brol. Zastąpił Józefa Maziarczyka, któremu zarząd klubu zarzucał “za miękkie serce” dla piłkarzy. W Kraśniku było głośno o tym, że kilku młodych piłkarzy założyło się, który wypije więcej butelek piwa przed meczem pucharowym z Janowianką. Kraśnicka drużyna przegrała to wyjazdowe spotkanie, z wiadomego powodu, i została przez tamtejszych kibiców po prostu wygwizdana.

W sezonie 1975/76 STAL grała w lidze międzywojewódzkiej z Sygnałem Lublin, Wisłą Puławy, Zjednoczonymi Chełm, Avią II Świdnik, Lewartem Lubartów, Unią Hrubieszów, Trawenną Trawniki, Tomasovią Tomaszów Lub., RAKS-em Biała Podlaska, Opolanką Opole Lub., Hetmanem Zamość, Motorem II, Lublinianką, Stalą Poniatowa i Startem Krasnystaw.

W rundzie jesiennej rozrywkowe usposobienie kilku zawodników znów dało o sobie znać. Na miejsce zbiórki przed wyjazdem do Białej Podlaskiej nie przyszło trzech graczy, co było, jak się później okazało, efektem nocnej libacji i gry w karty. Dojechali do Białej taryfami, ale nie było z nich większego pożytku. STAL mecz przegrała. Posypały się kary i dyskwalifikacje. Nie były to łatwe decyzje, gdyż ławka rezerwowa drużyny była krótka.

Po pierwszej rundzie, mimo kilku wspomnianych wpadek paru zawodników, STAL zajmowała drugą pozycję w lidze, wspólnie ze Zjednoczonymi Chełm, za Stalą Poniatowa, ze stratą tylko jednego punktu do lidera. Do drugiej rundy stalowcy przygotowywali się na obozie w Muszynie.

Zespól prowadzony przez Brola zdobył ostatecznie pierwsze miejsce w lidze. Po raz trzeci zaistniała szansa wywalczenia awansu do II ligi.

Przed rozgrywkami o wejście do II ligi zarząd klubu uczynił wszystko, aby zespół przygotować jak najlepiej. Zorganizowano dwa obozy przygotowawcze, w Zaklikowie i Kraśniku. Pierwszy mecz STAL stoczyła z Radomiakiem, wygrywając w pięknym stylu 4:1. Bramki strzelili: Radomski w 46, Bąska w 49, Pop w 53 i Golda w 75. Stal grała w składzie: Źróbek, Mazurek, Bąska. Filipczuk, Burakiewicz (od 80 Anders), Golda, Szymańczak, Oblewski, Szmerło, Pop i Radomski. W bramce Radomiaka stał wychowanek STALI Jerzy Krysteli. Czytaj resztę wpisu »

Co na to „Miro”? – 285/09

003

To boisko przewidziane jest do likwidacji

Decyzja burmistrza Kraśnika o zamiarze likwidacji bocznego boiska na terenie MOSiR i budowy nowego obiektu piłkarskiego w tym samym miejscu, mocno zdziwiła wielu kraśniczan. Największym zaskoczeniem była dla dużej grupy radnych miasta, do wyłącznej kompetencji których należy uchwalanie budżetu.

W połowie września na tablicy ogłoszeń Urzędu Miasta Kraśnik ukazała się informacja dotycząca wyniku postępowania, z której wynika, że przetarg nieograniczony: „Na budowę boiska pełnowymiarowego ze sztuczną nawierzchnią do gry w piłkę nożną na terenie MOSiR w Kraśniku” został unieważniony. Powodem było to, że kwota najniższej oferty wynosi 3.209.301,26 zł, natomiast zamawiający może przeznaczyć na sfinansowanie tego zamówienia tylko 1,7 miliona złotych.

Na wiosnę br. zastępca burmistrza miasta Agnieszka Orzeł-Depta poinformowała radę o wizycie burmistrza w ministerstwie sportu i wspomniała o nowym programie ministerialnym resortu kierowanego przez bardzo popularnego w ostatnich dniach „Mira”, dofinansowania budowy pełnowymiarowych boisk piłkarskich ze sztuczną nawierzchnią. Rada nie dyskutowała szczegółowo o tym na sesji. Nie odbyło się żadne głosowanie, które pozwoliło sądzić burmistrzowi, że rada poprze pomysł ministra, skarbnika PO i znajdzie w tegorocznym budżecie pokaźną, jak na warunki kraśnickie, kwotę pieniędzy. Okazuje się, że P. Czubińskiemu nie jest potrzebna taka zgoda. Miasto wydało już ok. 30 tysięcy na dokumentację nowego boiska, które ma powstać w miejsce obecnej płyty treningowej, na której swoje mecze ligowe rozgrywają także juniorzy STALi. W dniu 19 sierpnia br. ogłoszony został przetarg na wykonanie tej inwestycji, który unieważniono jednak we wrześniu. Co na to “Miro”?

W dzielnicy fabrycznej są dwa pełnowymiarowe boiska treningowe, jedno na terenie MOSiR, drugie na tzw. „Słonecznej Polanie”. Jakość tego drugiego budzi duże wątpliwości, mimo, że wykonane było w roku 2005, za niemałą kwotę pół miliona złotych. To, iż są problemy z odprowadzaniem wody opadowej i powstają kałuże potwierdził na jednej z sesji zastępca burmistrza miasta, Jacek Dul.

Powrót do pomysłu budowy spowoduje więc zlikwidowanie jedynego boiska treningowego, z prawdziwego zdarzenia.

Decyzja ta dziwi jednego z pracowników MOSiR, z którym rozmawiałem na ten temat. Od paru lat boczna płyta na terenie MOSiR jest „dopieszczana”. Stale dosypywana jest trawa, a ziemia nawożona. Zdaniem rozmówcy, za dwa, trzy lata murawa nie będzie gorsza niż ta na płycie głównej.

Po co więc niszczyć coś dobrego i bardzo potrzebnego? Czy Kraśnik stać na tak duże wydatki w dobie grożących miastu, z powodu trudnej sytuacji FŁT, problemów budżetowych? Czy plan budowy boiska ze sztuczną nawierzchnią leży w interesie miasta, czy może ma zadowolić ministra? Czytaj resztę wpisu »