I POzamiatane? – 320/09

PO

Wizyta w Sejmie RP

Związany z Platformą Obywatelską, były skarbnik miasta Jacek Cz., dziś główny księgowy Kuratorium Oświaty w Lublinie, gdzie szefem jest Krzysztof Babisz (PO), uniknie kary za „bałagan” w Strefie Usług Komunalnych w Kraśniku. Strefie, nazwanej przez dziennikarzy DZIENNIKA WSCHODNIEGO – chyba słusznie – Strefą Usług Koleżeńskich.

Jak informuje DW z dnia 7 listopada:

- Jako jedyny do winy przyznał się Jacek Cz., były skarbnik SUK, a teraz księgowy w lubelskim Kuratorium Oświaty. Był oskarżony o nie prowadzenie ksiąg. Przed sędzią stanął kilka dni temu.

- Sąd warunkowo umorzył mu postępowanie na dwa lata i nakazał zapłacić 2 tys. zł na hospicjum – informuje Tadeusz Haczewski, wiceprezes Sądu Rejonowego w Kraśniku.

Prokuratura nie odwoła się od tego wyroku. – Bierzemy pod uwagę, że oskarżony nie był dotychczas karany, przyznał się i złożył wyjaśnienia przed prokuratorem – tłumaczy Beata Syk–Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. –

Trudno liczyć, że inaczej będzie brzmiał kolejny wyrok w tej samej sprawie. Czytaj resztę wpisu »

Ile nas kosztuje zalew – 317/09

Nowy-5

W gazecie internetowej parokrotnie ukazała się informacja na temat wydatków, jakie ponosi miasto w związku z funkcjonowaniem zalewu kraśnickiego. Temat ten powraca, bowiem zalew był inwestycją, która przyczyniła się do wyboru P. Czubińskiego na kolejną, czteroletnią kadencję. Społeczeństwo powinno otrzymać informacje, które pozwolą zestawić zapowiedzi z roku 2007 z rzeczywistością.

Najbardziej znaczącym wydatkiem jest opłata za administrowanie zbiornika, która wynosi 250 tysięcy złotych w skali jednego roku. Usługę tę świadczy firma WIZJER należąca do siostry I zastępcy burmistrza, Agnieszki Orzeł-Depty.

Jedną z pozycji w grupie wydatków jest podatek, który płaci miasto Kraśnik gminie rolniczej Kraśnik, z tytułu posiadania na jej terenie zalewu oraz infrastruktury wokół zbiornika. W tej sprawie radni PiS, na sesji w dniu 24 września br., skierowali interpelację do burmistrza. Z odpowiedzi wynika, że w roku 2009 należny podatek wpłacony do Urzędu Gminy Kraśnik wyniósł 18 239 złotych.

Sytuacja uległaby zmianie, gdyby skuteczne okazały się zabiegi o rozszerzenie granic miasta Kraśnik. Jak wiemy, miasto nie stanie się „grubsze” o tereny na Suchyni. Zalew wraz z infrastrukturą będzie na stałe obciążał nasze kieszenie.

Na tej samej sesji radni PiS pytali również „Jaki był koszt szumnej kampanii informującej o planach rozszerzenia granic miasta?”

W odpowiedzi czytamy: „Koszty związane z wykonaniem materiałów informacyjno-reklamowych wyniosły brutto – 9 396 zł (bilboardy, citylighty, plakaty), natomiast koszt publikacji uchwał oraz ogłoszeń zapraszających na konsultacje to kwota 4 528,05 zł”.

Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy życiu Kraśnika muszą towarzyszyć „igrzyska” i „głośne” akcje propagandowe? Czy próby rozszerzenia granic miasta nie można było przeprowadzić bez wydawania blisko 10 tysięcy złotych na bilboardy, citylighty i plakaty? Pytanie jest ważne, bowiem pieniędzy brakuje później na przykład na sport dzieci i młodzieży.

Napisane w Agitka POlityczna, Historia samorządu, Miasto Kraśnik. Tagi: , . Komentarze są wyłączone

Punkt widzenia zależy od… – 294/09

new 016

Tadeusz Członka

W NOWINACH KRAŚNICKICH 26(129) z 9 października 2000 roku ukazał się artykuł “Tajemnicze spotkania na basenie”, zawierający relację z 25. sesji Rady Miasta Kraśnik III kadencji samorządu lokalnego. W trakcie tych obrad wydarzyło się kilka ciekawych spraw, do których należy powrócić w kontekście bieżących wydarzeń.

Mówiąc o lokalnych politykach, którzy zmieniają poglądy w zależności od miejsca, jakie zajmują w lokalnych władzach, wymienić należy nazwisko obecnego przewodniczącego Rady Miasta Kraśnik, Tadeusza Członki (SLD). W przypominanym poniżej artykule poznajemy Członkę jako krytyka decyzji burmistrza Piotra Czubińskiego i jego ekipy. Było to w okresie, kiedy lider postkomunistów został “odepchnięty od koryta”. Wówczas wytykał m.in. to, że protokoły z sesji rady nie są wiernym odzwierciedleniem przebiegu dyskusji, o czym dzisiaj raczył już zapomnieć. Wiele osób dobrze pamięta zapewne problemy z przyjęciem protokołu z sesji absolutoryjnej, która odbywała się w poprzednim roku. Chodziło wówczas o wierne zacytowanie wypowiedzi radnego P. Iwana.

Członka, jako radny opozycji, ostro krytykował burmistrza m.in. za niejasne przesłanki przy odwoływaniu Krzysztofa Łacha ze stanowiska dyrektora MOSiR oraz dziwny przebieg konkursów na najważniejsze stanowiska w mieście. Dziś postkomunista nie zabiera głosu w podobnych sprawach. A jest o czym dyskutować, m.in. o wyborze, w już grudniu 2008 roku, osoby odpowiedzialnej za kontakty z dyrekcją Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej mimo, iż kraśnicka podstrefa do dziś nie powstała. Co ciekawe, odpowiedzialny za kontakty z zarządem SSE w Tarnobrzegu, z wykształcenia magister wychowania fizycznego, od nowego roku podjął pracę w jednej ze szkół średnich. Jakiemu więc celowi służyło wypłacanie pensji przez ok. 8 miesięcy? Jaka kwota poszła w „błoto”, 15 czy więcej tysięcy złotych? Czy nie chodziło o danie pracy synowi bliskiego współpracownika burmistrza, po jego powrocie z zagranicy? Czytaj resztę wpisu »

POrażka – 292/09

000_1850

Kilkanaście lat temu było to wejście do najbardziej przyjaznego dzieciom przedszkola w Kraśniku.

Tak oceniam to, co zobaczyłem spacerując wokół budynku dawnego przedszkola miejskiego przy Al. 1000 lecia w Kraśniku. Powybijane szyby, część okien zabita „dechami”, porozrzucane butelki, świadczące o tym, że wieczorami odbywają się tam libacje. Brak firanek w oknach pozwala sądzić, że duża część pomieszczeń jest pusta.

Do połowy lat 90. było to najnowocześniejsze i najbardziej przyjazne dzieciom przedszkole w dzielnicy lubelskiej Kraśnika. Szerokie korytarze oraz jasne i ciepłe sale, opustoszały pod koniec lat 90. O likwidacji przedszkola zadecydowała malejąca liczba zapisywanych dzieci. Można było zamknąć inne przedszkole, ale ekipa rządząca miastem potrzebowała tego właśnie budynku. Były ponoć pomysły na jego sensowne zagospodarowanie.

Zwróciłem się w tej sprawie z pytaniem do burmistrza:

- Proszę o szczegółowe informacje na temat wykorzystania budynku po dawnym przedszkolu miejskim przy Al. 1000 lecia w Kraśniku. Jaka jest powierzchnia lokali, które są wynajmowane, jaka zaś pozostaje wolna? Jakie stawki czynszu płacą poszczególne podmioty, w tym Centrum Współpracy Polsko-Ukraińskiej? Jaką powierzchnię zajmuje CWPU? -

Z odpowiedzi dowiadujemy się m.in., że „powierzchnia ogólna budynku wynosi 2030,25 m kw. W tym powierzchnia piwnic wynosi 512,22 m kw. Łączna powierzchnia będąca w użytkowaniu to 867,52 m kw.” oraz „wolne pozostaje 7 pomieszczeń w piwnicy, 5 pomieszczeń na parterze, 7 pomieszczeń na I piętrze”.

A więc znaczną część budynku zamieszkują jedynie myszy. Brawo. Czytaj resztę wpisu »

Lekcja historii miasta na ulicy? – 288/09

Nowy-10

Rok 2005, ulica Krasińskiego, baner reklamowy prezentujący wizję zalewu, po którym będzie można "śmigać" na nartach wodnych.

W krajobraz Kraśnika wrosły już liczne banery reklamowe, które służą głównie agitce POlitycznej i reklamie rządzącego miastem, od lutego 1998 roku, magistra historii. Miesiącami „łaskotała” nasze oczy informacje na temat zalewu. Od blisko dwóch lat uwagę przykuwa ta sama informacja, na temat rozszerzenia granic miasta. Animator tych pomysłów nie ma zdaje się nowych, a Specjalna Strefa Ekonomiczna, która miała być kolejnym „hiciorem”, nie może jakoś zadebiutować. A może pora na odmianę, zaprzestanie agresywnej propagandy i zaproponowanie mieszkańcom czegoś innego, dla przykładu mogą być banery z historycznym planem miasta.

Dzielnica fabryczna Kraśnika, choć nie ma zbyt bogatej historii, to jednak przeznaczenie wielu terenów i budynków zostało zmienione. Na aktualny plan miasta można nanieść wiele ciekawych informacji, przypominających minione lata. Byłaby to doskonała lekcja niezbyt odległej historii miasta.

W czasie II wojny światowej na terenie przyfabrycznego osiedla Dąbrowa Bór istniał obóz, filia obozu koncentracyjnego na Majdanku. Pierwszy transport przywiezionych do niego w roku 1942 Żydów liczył 3000 osób. W roku 1943 obóz przeniesiono bliżej fabryki, w miejsce, gdzie obecnie stoi m.in. hala TSUBAKI-HOOVER. Traktowany był jak obóz przejściowy, przed egzekucją lub wywózką na Majdanek. Zapewne jest tylko garstka osób, które są w wstanie wskazać lokalizację pierwszego i drugiego obozu.

Na planie można nanieść także wiele innych informacji: gdzie było pierwsze po wojnie boisko piłkarskie (przypominam: obok tzw. smolucha); gdzie w latach 50. stawiany był ring bokserski, na którym toczyli walki zawodnicy STALi; w jakim miejscu do lat 70. był skład węgla; w którym miejscu przebiegały tory kolejowe; gdzie był pierwszy przystanek PKS; gdzie była zlokalizowana pierwsza szkoła podstawowa, itd. Warto na taki plan nanieść wszystkie budynki, wybudowane przed II wojną w ramach inwestycji COP. Wiele lat po wojnie każdemu z tych budynków przypisywano liczbę, nikt nie mówił, że mieszka przy ulicy Lenina, ale w… i tu padała liczba. Kilka przedwojennych budynków zostało w ostatnich latach nadbudowanych, mają nowa elewację i o ich historii ludzie młodzi, ale nie tylko, nic nie wiedzą. Na planie można przypomnieć numery, jakie im nadano.

Z całą pewnością podobny plan można wykonać dla dzielnicy lubelskiej. Wielu ludzi zapewne nie wie, gdzie jest góra zamkowa, gdzie jest stary cmentarz żydowski (ponoć jednej z nich był przy ulicy Strażackiej), gdzie była łaźnia miejska, w którym miejscu po wojnie była siedziba UB, gdzie w czasie wojny mieściło się Gestapo. Warto na taki plan nanieść dom, w którym mieszkał Ks. Stanisław Zieliński, jedna z najbardziej chwalebnych postaci w historii miasta. Wiele mówi się w Kraśniku o 24 Pułku Ułanów. Kto jednak jest w stanie dokładnie wskazać, w którym miejscu były zlokalizowane koszary i co wchodziło w ich skład.

1 października 1975 roku Kraśnik Lubelski i Kraśnik Fabryczny połączono w jedno miasto. W przyszłym roku, oprócz jubileuszu 35. lecia „nowego” Kraśnika w jego obecnych granicach, odbędą się też uroczystości związane z 20. rocznicą pierwszych wyborów samorządowych. Oba jubileusze warto uczcić jakimś trwałym akcentem. Może niech będzie to historyczna mapa miasta?

Rezygnacja radnego – 282/09

Kontynuując prezentację historii kraśnickiego samorządu, przypominam artykuł z NOWIN KRAŚNICKICH, w którym cytowane było pismo radnego z klubu AWS, Zbigniewa Wolaka, informujące o powodach rezygnacji z pełnienia funkcji radnego. Przypomnę, że przewodniczącym Zarządu Miasta Kraśnik był w tym czasie burmistrz Piotr Czubiński, jego zastępcą Ireneusz Ofczarski.

Podobna sytuacja miała miejsce w roku 2003, wówczas, nie chcąc dalej uczestniczyć w hucpie POlitycznej, z mandatu radnego zrezygnował Krzysztof Staruch.

REZYGNACJA RADNEGO – NK 12(148), z 8 maja 2001 r.

W Kraśniku doszło do raczej niespotykanej gdzie indziej sytuacji. Oto, radny miasta, członek rządzącego w mieście klubu Akcja Wyborcza Solidarność, złożył rezygnację z pełnionego mandatu. Decyzja ta nie była podyktowana względami zdrowotnymi, dłuższym wyjazdem, czy innym, równie ważnym powodem.

Zrezygnował, bo czuje się bezsilny i nie może w sposób właściwy wypełniać powierzonego mu mandatu radnego. Tym radnym jest Zbigniew Wolak, który swą decyzję ogłosił w dniu sesji absolutoryjnej, kierując do rady miejskiej list wraz z uzasadnieniem.

Ma to swój głęboki wydźwięk. Nie jest tajemnicą, że w czasie głosowania ważnych uchwał w rządzącym w mieście klubie radnych prawicy obowiązuje dyscyplina partyjna. Kto się dyscyplinie partyjnej nie podporządkuje jest publicznie ”mieszany z błotem”, co miało miejsce w przypadku dwóch radnych. Wolak chciał tego uniknąć. Wiemy teraz jak należy patrzeć na udzielone, podczas sesji w dniu 26 kwietnia, absolutorium.

Według ordynacji wyborczej miejsce w radzie zajmuje kolejna osoba, która nie weszła do rady, a miała największą liczbę głosów i startowała z listy, z której wszedł do samorządu Zbigniew Wolak. Jest to Ferdynand Janczarek, członek ZChN. Pan Janczarek był radnym dwóch poprzednich kadencji samorządu. Do pracy włączał się z reguły wówczas, kiedy była mowa o przekazaniu funduszy, w formie dotacji, dla kraśnickich kościołów.

Nie wiadomo jeszcze czy F. Janczarek podejmie decyzję o wejściu do rady. Oto treść pisma radnego, w którym informował o rezygnacji.

Zbigniew Wolak

Radny z listy

Ruch Patriotyczny ”Ojczyzna”

Szanowni Radni,

Szanowni Mieszkańcy Kraśnika

Bardzo możliwe, że moja decyzja zaskoczy kogoś spośród Państwa. Podjąłem ją już kilka miesięcy temu. Dziś pragnę ją ogłosić. Zaznaczam, że jest to jedynie moja decyzja, nie konsultowana z nikim. Powodów jej podjęcia jest wiele i szkoda czasu, by wszystkie tu wymieniać. Najważniejszy jest taki, że nie mam wpływu na to, co dzieje się w naszym mieście. Nie dlatego, że nie chcę, lecz dlatego, że większość Rady zazwyczaj decyduje inaczej. Drugi powód jest taki, że chciałem być radnym w demokratycznym społeczeństwie, tymczasem to, co obserwuję, jest w mojej ocenie, zaprzeczeniem demokratyzmu. Czytaj resztę wpisu »

Ile kosztuje szkolony PiarOwciec? – 281/09

005

Na blogu ukazała się informacja, że radni PiS skierowali do burmistrza interpelację, w której pytali o koszty organizacji tegorocznej konferencji Public Relations, odbywającej się w Centrum Kultury i Promocji.

Konferencja kosztowała 120 811,31 złotych. W tej kwocie zawiera się opłata dla lokalnej telewizji, w wysokości ok. 7,5 tysiąca złotych, za film reklamujący m.in. lokalnych polityków. Wydatek na ten cel został poniesiony w całości z budżetu miasta. Pozostałą kwotę, ponad 113 tysięcy złotych, wyłożyło Centrum Współpracy Polsko-Ukraińskiej (CWPU). Część tej kwoty stanowi wkład miasta, które wspiera działalność Centrum.

Zwróciłem się do burmistrza, z prośbą o podanie kosztów ponoszonych, w ostatnich latach, na organizację konferencji Public Relations w Kraśniku. Wynoszą one:

2004 – 21 104,00 zł – płatne ze środków Urzędu Miasta;

2005 – 10 940,78 zł – płatne ze środków UM;

2006 – 54 298,33 zł – wpływy z akredytacji i Związku Miast Polskich – 57 040,00 zł;

2007 – 39 766,55 zł – płatne ze środków UM – 375,00 zł;

2008 – 68 461,83 zł – płatne ze środków UM – 10,421,90 zł.

Zastanawiający jest duży, ponad 10-krotny, wzrost wydatków związanych z organizacją konferencji, między rokiem 2005 a bieżącym.

W roku 2006, jak wynika z odpowiedzi przesłanej z urzędu, miastu udało się osiągnąć zysk na tej działalności. Dlaczego w pozostałych nie?

Konferencjom piarowskim, organizowanym w Kraśniku od wielu lat przypisuje się rolę POlityczną. Można tak stwierdzić m.in. na podstawie tego, że nie zapraszano na nie radnych opozycji. Zdarzyło się nawet, że nie wpuszczono na konferencję wiceprzewodniczącego rady, mimo, że miasto jest współorganizatorem.

Historia kraśnickiego samorządu (cd.) – 256/09

022

Członka (trzeci od lewej) symatykiem PO? Zdjęcie pochodzi ze spotkania kraśniczan z posłem Platformy J. Palikotem.

Wracając do prezentowania najnowszej historii Kraśnika, a dokładnie wydarzeń, które miały miejsce w ostatnich latach we władzach miasta, przypominam wywiad, jakiego udzielił NOWINOM KRAŚNICKIM lider postkomunistów, Tadeusz Członka, tuż po wyborach samorządowych w 1998 roku.

Tytułem wprowadzenia, wyrażę polemiczną opinię wobec stwierdzenia Członki, że klub SLD miał w trzeciej kadencji samorządu (1998-2002), większy stan liczbowy niż w poprzedniej. Wybory do rady miasta w roku 1994 były wyborami większościowymi. Miasto podzielono na 28 okręgów, z których wchodziła jedna osoba, mająca najwięcej głosów. Początek lat 90. to okres, w którym nie było „modne” przyznawanie się do komunistycznych korzeni. Wiele osób kamuflowało się, startując do rady jako popierani przez ZNP lub niezależni. Tak naprawdę „ludzie Członki” mieli większy stan liczbowy niż w roku 1998. Brak samokrytycyzmu u byłego działacza ZMS i PZPR jest powszechnie znany. Dlatego jego grupa w radzie miasta liczy obecnie tylko trzy osoby, w radzie powiatu zaś członkiem SLD jest były naczelnik miasta, Zygmunt Kusiak. Oczywiście pokrywa się to z tendencją zauważaną w całym kraju, choć w samorządach układ sił nie musi być taki sam jak sejmie. SLD w Kraśniku został „nadwerężony” przez jego lidera.

Warte podkreślenia jest to, że Członka wypowiada się w wywiadzie krytycznie o angażowaniu w wybory urzędników oraz przeznaczaniu na ten cel środków publicznych. Podobnie było pod koniec IV kadencji (2002-2006), kiedy lider SLD i jego ludzie byli w opozycji wobec grupy Piotra Czubińskiego.

Dziś na sesjach nie wspomina o tym. Aktualnie w Kraśniku SLD jest koalicjantem Platformy Obywatelskiej. Mimo, że w 21. osobowej radzie są zaledwie trzy osoby z SLD, to Członka jest jej przewodniczącym, a jeden z jego ludzi, Tomasz Rubaszko przewodniczącym komisji. Wiele osób uważa, że Członka i jego ludzie zachowują się jak panie lekkich obyczajów, co spowoduje, że w najbliższych wyborach jego ugrupowanie nie będzie reprezentowane w samorządzie miejskim i powiatowym, gdyż nie przekroczy progu wyborczego. Uwolnimy się więc od Tadeusza Członki, pod warunkiem, że nie wystartuje z list PO lub Lubię Kraśnik

Oto wywiad, który ukazał się w NK nr 19(76)98 z 17.11.1998 r. Czytaj resztę wpisu »

Czyja to inwestycja? – 237/09

W czasie wakacji strona miasta uległa przebudowie. Czy zmiany wpłyną również na podniesienie jakości przekazywanych informacji? Jak na razie jest odwrotnie. Okrojone zostało archiwum, z którego „wyleciało” parę lat. Szkoda, była to kopalnia ciekawych informacji na temat niektórych osób publicznych. Można było sobie przypomnieć, co kiedyś obiecywały i zapowiadały.

Wiele podstron jest obecnie niedostępnych, na przykład „Przejrzysty Urząd”.

Przebudowa strony powinna być dla urzędników miejskich okazją do skorygowania błędnie podanych informacji. I tak, przez wiele miesięcy radną IV kadencji Rady Miasta Kraśnik była Grażyna Olech-UL, co zostało z trudnych do zrozumienia powodów pominięte (link poniżej). Inny przykład, radny Zbigniew Wolak nie sprawował mandatu pełną III kadencję, co nie zostało w żaden sposób zasygnalizowane. Dla przypomnienia, radny złożył mandat pod koniec kadencji (był to jedyny tego rodzaju przypadek w historii kraśnickiego samorządu), chcąc w ten sposób zaprotestować przeciwko sposobowi sprawowania władzy w mieście.

Kontynuując temat nieścisłości, na stronie miasta jest zakładka „Inwestycje miejskie”, do których zaliczono obwodnicę Kraśnika. Obwodnica Kraśnika, będąca fragmentem drogi krajowej Nr 19, jest budowana przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, a nie miasto Kraśnik. Nie jest to więc inwestycja miejska. Czytaj resztę wpisu »

Koszty POlitycznej klaki – 233/09

004

Gazeta wydawana za pieniądze publiczne promuje P. Czubińskiego i jego otoczenie POlityczne

Podczas sesji, w dniu 1 lipca 2009 roku, radni z klubu PiS skierowali do burmistrza kilka interpelacji. W jednej z nich pytali o koszty druku gazety „Lubię m. Kraśnik”. W odpowiedzi czytamy:

„W sprawie kosztów wydawania gazety „Lubię miasto Kraśnik” w I półroczu 2009 roku – podajemy zestawienie kosztów:

- druk 3 wydań standardowych i jednego specjalnego (inny format i papier, 1 nakład – 15000 egz.) – 28 023 zł,

- kolportaż przez doręczycieli – 10 640 zł,

- umowa na teksty do wydania 4 – 1100 zł (tylko w przypadku jednego wydania posiłkowano się zewnętrzną umową na artykuły do gazety, w pozostałych przypadkach za teksty i zdjęcia odpowiada pracownik Urzędu),

- zdjęcia lotnicze miasta (zdjęcia nie były wykonywane na potrzeby wydawnictwa „Lubię miasto Kraśnik”, umowa na zdjęcia z 2007 r. – 1950 zł).”

Przy tej okazji przypominam wpis na stronie krasnik.info.pl „Fotki wodza”, będący dobrym komentarzem staranności w wydawaniu pieniędzy publicznych, o których mowa w/w piśmie z UM: Czytaj resztę wpisu »