Obchody świąt państwowych w Kraśniku nie dają podstaw do udzielenia pochwały osobom odpowiedzialnym za ich organizację. Mieliśmy już na masztach, przy pomniku Marszałka Piłsudskiego, flagę Księstwa Monako. Ktoś bowiem nie doczytał, jak zawiesić flagę w pozycji pionowej.
W dniu 11 listopada było równie interesująco. Ceremoniał świąt państwowych przewiduje, w chwili odgrywania hymnu państwowego, wciągnięcie na maszt flagi narodowej. W Kraśniku przestaliśmy zwracać uwagę na takie szczegóły i tego nie było. Po hymnie nastąpiło składanie wiązanek kwiatów. Jako pierwsze złożyły kwiaty kraśnickie przedszkolaki, w kolejności poseł PO Wojciech Wilk, po nim poseł Jarosław Stawiarski i kolejne delegacje. Jedną z ostatnich była delegacja największego pracodawcy na naszym terenie, FŁT Kraśnik S.A. Przed prezesem Grzegorzem Jasińskim kwiaty składali właściciele niewielkich, lokalnych firm, w tym również prywatnych. Ciekawe, jaki „klucz” stosuje osoba ustalająca kolejność składania kwiatów przez delegacje. Na pewno nie odbywa się to alfabetycznie ani według wielkości lub znaczenia przedsiębiorstwa. Zupełny chaos i brak logiki. No, może nie do końca, gdyż reprezentant PO zawsze jest najważniejszy. Tym razem oddał to zaszczytne pierwszeństwo, ze względu na kapryśną aurę, najmłodszym mieszkańcom miasta.
Święta narodowe są w Kraśniku okazją do uprawiania brudnej polityki. W dniu 3 maja 2009 roku przed pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego odbyła się uroczystość, w trakcie której osoby publiczne oraz delegacje władz miasta, powiatu, instytucji, zakładów pracy, partii politycznych, organizacji społecznych i zawodowych, mieszkańcy miasta i powiatu tradycyjnie składali wiązanki kwiatów. Mimo zgłoszenia udziału delegacji radnych miasta i powiatu PiS w obchodach święta „mistrz ceremonii” nie wyczytał, a tym samym nie zaprosił do złożenia kwiatów, delegacji w/w grupy radnych. Czy było to przeoczenie? 11 listopada 2009 roku w mszy w kościele pw. WNMP uczestniczyli obaj kraśniccy parlamentarzyści, Jarosław Stawiarski (PiS) i Wojciech Wilk (PO). Powitany został tylko jeden, ten z partii rządzącej w mieście. Jeżeli jest to kolejne przeoczenie, to równie dziwne jak poprzednie. Czytaj resztę wpisu »