
Minęło trzy i pół roku od głośnej sprawy “zajęcia” dwóch komputerów, należących do Centrum Kultury i Promocji w Kraśniku. Wiele osób już zapomniało o tej sprawie. Niektórzy nie powinni, gdyż sprawa, delikatnie mówiąc, skompromitowała ich. Mam tu m.in. na myśli pracownika instytucji miejskiej, którego pikantne zdjęcia, mówiące o dziwnym guście i wyborze nietuzinkowej formy zabawy, były na dysku jednego z komputerów, stanowiących własność miasta.
Oto fragment artykułu z marca 2006 roku, który ukazał się w DW:
„Do naszej redakcji ktoś przyniósł kopertę, a w niej kopię artykułu o sprawie z komputerami oraz szokujące zdjęcia. Widać na nich radnego z kilkoma mężczyznami na prywatce. Pozują do zdjęć bez spodni. Wszyscy doskonale się bawią. – To była prywatna impreza u kolegi na działce kilka lat temu. Jeszcze wtedy nie byłem radnym. Wypiliśmy dużo alkoholu i zrobiliśmy kilka żartobliwych zdjęć. I tyle – wyjaśnia radny Klubu Kraśnik 2002. (…) A jakim cudem światło dzienne ujrzały kompromitujące zdjęcia? – Wiem, kto je zrobił i nie podejrzewam go o ich ujawnienie. Przez jakiś czas mogły być w moim komputerze w pracy. Mają do niego dostęp różne osoby i wtedy mogły zniknąć – zastanawia się radny.” Czytaj resztę wpisu »