
Jacek Dul
W dniu 5 listopada odbyła się sesja Rady Miasta Kraśnik. Sesja miała dość dziwny przebieg i bezsprzecznie swojego bohatera. Był nim przewodniczący rady, Tadeusz Członka (SLD). Czołowy postkomunista Kraśnika był tego dnia bardzo pobudzony i wyjątkowo aktywny. Parokrotnie udzielał sobie głosu i w długich monologach wylewał „wiadro pomyj” na dwóch współpracowników burmistrza Piotra Czubińskiego. Wiele cierpkich słów o swojej pracy usłyszeli prezes Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Mieszkaniowego oraz zastępca burmistrza Jacek Dul.
Obserwatorzy sesji zastanawiali się, z czego wynika ostry atak na ludzi Czubińskiego. Urzędnicy usłyszeli zarzuty niekompetencji i lekceważenia mieszkańców oraz radnych miasta, wypowiadane podniesionym głosem i to parokrotnie. Tego rodzaju słowa z ust Członki dawno się nie zdarzały. Padały wówczas, kiedy postkomunista był radnym opozycji. Dziś jednak znów jest w „układzie”. Ludzie Członki, w tym również syn przewodniczącego, zostali „przytuleni” i mają ciepłe stołeczki.
Co wobec powyższego zadecydowało o aktywności przewodniczącego rady miasta? Czas zapewne pokaże, czym była podyktowana aktywność doświadczonego polityka, przez wielu uważanego za bardzo sprawnego gracza. Komentujący zachowanie Członki zastanawiają się, jak zareaguje burmistrz i czy nie dojdzie do odwołania przewodniczącego rady miasta? Chociaż pewnie nie. Niedawno Członka widziany był w kawiarni, gdzie w znakomitej komitywie spędzał czas w towarzystwie urzędników, w tym pani wiceburmistrz.