Biuletyn radnych PiS – 205/09

004

Pora zaczął przedstawiać fakty omawiane w LK z nieco innej strony

W trwającej kadencji rady miasta, podobnie jak w poprzednich, mocno zarysowany jest podział na opozycję i grupę popierającą burmistrza Piotra Czubińskiego. Osoba postronna, nie znająca radnych naszego miasta, przebywając na sesji szybko zorientuje się, w którym miejscu sali obrad siedzą obie grupy. Pomoże w tym obserwacja aktywności poszczególnych radnych na sesji. Pytania i wątpliwości mają radni z klubu PiS. Pozostali, z PO, Lubię Kraśnik i SLD, sprawiają wrażenie oczekujących na koniec obrad. Świadczą o tym m.in. zachowania takie, jak to, które miało miejsce na sesji w dniu 1 lipca. W czasie dyskusji o zmianach w budżecie radny Ofczarski (PO/LK) wyraził wątpliwość czy warto dyskutować i zawnioskował, żeby czym prędzej przystąpić do głosowania.

Nikt nikomu nie odbiera prawa bycia w grupie popierającej burmistrza i jego pomysły. Radni mają jednak zobowiązania wobec wyborców i powinni wywiązywać się z nich należycie. Nie dzieje się przecież tak, że w każdej dziedzinie życia jest w Kraśniku idealnie.

Skrajnym przykładem „olewającej” postawy radnych z PO/LK jest zachowanie dwóch pań radnych, które dużą część sesji poświęcają na prywatne rozmowy.

Jedną z form pracy radnego jest składanie interpelacji. Bardzo rzadko kierują je do burmistrza radni z klubów PO, SLD i Lubię Kraśnik. W grupie tej są tacy, którzy od trzech lat nie złożyli ani jednej. Czy rzeczywiście ich wyborcy nie przekazują im żadnych pytań i próśb o wyjaśnienie?

W interpelacji wskazana jest sytuacja, która w ocenie radnego, a także jego wyborców, budzi wątpliwości. Radni składając interpelacje pytają także o sposób wydawania środków publicznych. Jest to także jedyna metoda dotarcia do informacji, które urzędnicy próbują ukryć. Ze środka tego korzystają jednak głównie radni PiS. Ciekawa sytuacja miała miejsce w ostatnim czasie. Interpelacja złożona przez radnego Jerzego Bednarza ujawniła fakt “skrywania” pisma z Regionalnej Izby Obrachunkowej, skierowanego do przewodniczącego rady miasta, a informującego o naruszeniu dyscypliny budżetowej.

W tym miejscu ma prawo pojawić się pytanie, co tak naprawdę wynika z tych interpelacji, skoro lokalne media i gazeta burmistrza nie wspominają o nich? Jeżeli już napiszą coś o wypowiedziach radnych PiS, to wkrada się w to manipulacja (czytaj poniżej).

Radni PiS wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców Kraśnika wydadzą po wakacjach pierwszy numer Biuletynu Klubu Radnych PIS, finansowanego z ich prywatnych środków. W biuletynie będą pojawiały się informacje o interpelacjach oraz omówienia bieżącej pracy rady miasta. Informator Klubu Radnych PiS będzie ukazywał się co dwa miesiące.

Oto przykład manipulacji. Artykuł ukazał się na portalu krasnik.info.pl

Manipulacja w gazecie burmistrza

W czwartym tegorocznym wydaniu gazety “Lubię m. Kraśnik” ukazała się relacja z sesji absolutorynej pt. “Dużo pochwał, ale i pretensji”.

W publikacji tej dokonano (autor nie podpisał się pod artykułem) manipulacji, polegającej na wyrwaniu z kontekstu wypowiedzi przewodniczącego klubu PiS, Mirosława Włodarczyka.

Oto fragment wypowiedzi radnego na sesji, zacytowany w gazecie wydawanej przez instytucję publiczną:

- Pan jest bardzo sprawnym zarządcą i potrafi wykorzystać kadrę. To widać po tym jak pracuje Urząd Miasta, jak są tam załatwiane sprawy. Za to każdy chylił ukłon przed panem, bo to są wysokie standardy. Zrobił pan kawał dobrej roboty – komplementował burmistrza Mirosław Włodarczyk, przewodniczący klubu radnych PiS. –

Jednym z zarzutów stawianych burmistrzowi przez radnego Włodarczyka były liczne wojaże zagraniczne, które nie przynoszą miastu większych korzyści. Inną grupę stanowią wypadziki w Polskę. Tu radny Włodarczyk podał przykład szkolenia, w dniach od 8 do 10 grudnia ub. r., które odbyło się w Zakopanem. Za wyjazd do stolicy Tatr, podatnicy zapłacili 2110 złotych. Szkolenie dotyczyło “Efektywnego Zarządzania Zespołem”. Przewodniczący klubu PiS przypomniał, że Piotr Czubiński pełni funkcję burmistrza od kilkunastu lat i w jego przypadku trudno mówić o braku wiedzy na temat zarządzaniu zespołem. Radny uważa, że burmistrz, na tego rodzaju szkoleniach, powinien być nawet wykładowcą, nie zaś słuchaczem. Oto pełny fragment wypowiedzi radnego Włodarczyka:

- Wyjazd – Panie Burmistrzu, mam wynotowane – wyjazd do Zakopanego – Efektywne Zarządzanie Zespołem. Kto jak kto, ale Pan, po 13 latach pracy na takiej…na taki kurs Pan jedzie? Panie Burmistrzu, Pan powinien jako prelegent pojechać na taki kurs. 13 lat…Pan jest sprawnym, bardzo sprawnym, że tak powiem, zarządcą i potrafi Pan wykorzystać kadry. Zresztą widać to w jaki sposób pracuje Urząd Miasta, w jaki sposób zostają załatwiane sprawy – tutaj naprawdę chyli każdy ukłon przed Panem. To są wysokie standardy, kiedy każdy idzie do Urzędu i może sprawę załatwić i urzędnik nie jest urzędnikiem sprzed minionej epoki. To każdy widzi. To, jako nawet …niby opozycja, jestem w stanie powiedzieć, że bardzo kawał dobrej roboty Pan zrobił. –

Autor publikacji przemilczał kontekst wypowiedzi i nagiął fakty, żeby dowieść, iż “Opozycja chwaliła, ale zagłosowała przeciwko absolutorium dla burmistrza Czubińskiego” (cyt. z LK). Jest to manipulacja godna “Trybuny Ludu”, no i teraz “Lubię m. Kraśnik”. W sumie, nie od dziś o PO mówi się “różowe” ugrupowanie.

http://krasnik.info.pl/index.php?act=news&step=wiecej&id=175

Odpowiedzi: 4 do “Biuletyn radnych PiS – 205/09”

  1. MSz Says:

    Tu jest treść numeru 2 biuletyny radnych
    http://www.jaroslawstawiarski.pl/

  2. gumppek Says:

    Problem wynikający z braku odpowiedzi na pytania zadane drogą elektroniczną to wynik ??????, no nazwijmy to czegoś, i to tak w mieście jak i w powiecie. Mam odpowiedzi: mgr administracji Podgórskiego i obu wicebrumistrzów. Mam też odpowiedź z MSWiA do którego wcześniej się zwróciłem z zapytaniem w kwestii tzw podpisu elektronicznego i udzielania odpowiedzi na pytania zadane drogą elektroniczną. I co ? Otóż odpowiedź z MSWiA jest diametralnie inna jak obu wiceburmistrzów oraz mgr administracji Podgórskiego. Ci ostatni solidarnie domagali się podpisu elektornicznego, czyli widać “smarowani są tą samą maścią” :-). Wszyscy oni znają inne prawo jak prawnicy z działu prawnego MSWiA. Zaznaczyć należy, iż tu nie zachodzi okoliczność, że lex specjalis derogat legi generali, bo oba akty mają tę samą “wagę prawną”. Zostały też wydane w tym samym czasie, czyli lex posterior derogat legi priori nie ma zastosowania. Oczywistym jest także, opierając się o tzw wykładnię celowościową, że gdyby ustawodawca chciał postawić wymóg konieczności stosowania podpisu elektronicznego , to go w ustawie o dostępie do informacji publcznej by zawarł. Skoro tak nie uczynił domaganie się go jest zwykłym nadużyciem prawa. Tak ze strony wiceburmistrzów jak i mgr administracji Podgórskiego. Nie chce się mi bawić, ale następnym razem kiedy ktoś z miasta lub mgr administracji Podgórski nie odpowiedzą mi na pytanie zadane drogą elekroniczną, złożę skargę na bezczynność do WSA
    a to do poczytania szczególnie dla urzędników um i mgr Pogórskiego:
    http://www.informacjapubliczna.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=5&Itemid=6&limit=1&limitstart=1
    a jak się panie mgr administracji Podgórski i wiceburmistrzowie może dla was skończyć tu:
    http://www.informacjapubliczna.org.pl/orzeczenia2/dane/o.php?id=38

  3. MSz Says:

    Też mam takie odczucie, że była to wypowiedź ironiczna. Pomijając ten fakt, warto podkreślić, że ta ocena była zawiązana z opinią Włodarczyka na temat wyjazdów burmistrza. Okrojenie jej to manipulacja ze strony urzędnika, który pisał relacje z sesji absolutoryjnej. Szkoda, że nie ma podpisu, kto jest w tym takim mistrzem? Daniel zawsze podpisuje się, a więc kto inny?

  4. eka Says:

    Ja nie widzę większych powodów do wychwalaNIA urZędników magistrackich za ich pracę. A wręcz przeciwnie mam wiele zastrzeżeń. Przykłady:
    1. w czerwcu pobierałam zaświadczenie o miejscach zamieszkania potrzebne do wniosku o stwierdzenie prawa do rekomp0ensaty za mienie zabużańskie. Pobrano ode mnie 17 zł. Za takie samo zaświadczenie w Lublinie nie pobiera się opłat, o czym decyduje stosowna ustawa. O tym klient jest informowaNY bez żadnej łaski.
    2. Sekretariat Rady Miasta nie odpowiada na korespondencję elektroniczną. W ubiegłym roku miałam podobny przypadek, dopiero po złożeniu pisma przez sekretariat uzyskałam odpowiedż, ale na zasaDZie zabawy w głuchy telefon . Dałam sobie spokój.
    3. Na stronie internetowej miasta informacje są często nieaktualne albo mocno spóżnione, np uchwały ostatniej sesji Rady Miasta.
    Robienie dobrego wrażenia to nie wszystko.Myślę,że wypowiedż radnego Włodarczyka miała w sobie element ironii.


Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.