Oto szalet, na wykonanie którego miasto wydało 100 tysięcy złotych. Szaletem “opiekuje się” firma należąca do siostry zastępcy burmistrza A. Orzeł-Depty. Jak widać kabina nie bardzo nadaje się do użytku.


Oto szalet, na wykonanie którego miasto wydało 100 tysięcy złotych. Szaletem “opiekuje się” firma należąca do siostry zastępcy burmistrza A. Orzeł-Depty. Jak widać kabina nie bardzo nadaje się do użytku.


Marzec 27, 2009 o 12:43 pm
w Kraśniku na ul.Kościuszki naprzeciwko KRUS jest budka telefoniczna i nie ma drzwi-ktoś poszedł po rozum do głowy i znając naszą młodzież nie zamontował a z toaletami zrobili po staremu i takie są skutki