Złote usta dla reportera KTV – 338/09

Nie ukrywam, że lubię oglądać lokalną telewizję. To, co usłyszę w programach upolitycznionej, lokalnej telewizji szalenie mnie bawi. Zabawny jest m.in. język, jakim posługują się reporterzy kraśnickiej telewizji. W listopadzie ruszyła strona internetowa, na której dostępne są archiwalne programy. Zajrzałem i odnalazłem tam ulubiony reportaż, z sesji rady miasta, w dniu 5 listopada br.

Oto zapowiedź materiału z sesji: „Sesja rady miasta to doskonała okazja do podjęcia różnego rodzaju uchwał. Tym razem została poruszona kwestia podatków od nieruchomości i środków transportu na przyszły rok. Zebranie radnych odbyło się w Urzędzie Stanu Cywilnego w Kraśniku”.

Szanowni reporterzy KTV, sesja rady miasta nie jest doskonałą okazją do podjęcia różnego rodzaju uchwał. Sesja po prostu w tym celu jest zwoływana. Uchwała jest aktem prawa lokalnego. Do jej podjęcia wymagana jest określona procedura, która swój finał ma na sesji. Zachęcam do poczytania ustawy o samorządzie gminnym oraz statutu miasta.

Inny zabawny fragment „Zebranie radnych odbyło się”. Na sesjach toczy się poważna i często długa dyskusja na ważne tematy, stąd właściwszym określeniem jest debata radnych lub obrady samorządu, które są wspólnym omawianiem spraw o charakterze publicznym.

Autorowi tekstu, omawiającego „zebranie” radnych, które było „doskonałą okazją” do podjęcia uchwał, przyznaję złote usta.

A tak na marginesie, gdyby istniała jakaś instytucja kontrolująca warstwę językową przekazywanych w lokalnej TV wiadomości, to powinna stanowczo zakazać oglądania tychże młodym widzom. Starszym pewnie nic już nie pomoże ani zaszkodzi. Jednak młodzież, która nabywa dopiero nawyków językowych może z kraśnickiego słowotoku czerpać złe wzory, myśląc, że skoro tak mówi się w telewizji, to mówi się dobrze. Nieśmiało proponujemy właścicielom zainwestowanie w kogoś, kto będzie pisał, a także poprawnie, z właściwą intonacją i akcentem, czytał (sic!). Bo jak dotąd, dramat.

http://www.ktv.com.pl/aktualnosci/?f=15

Napisane w Media lokalne, Miasto Kraśnik. Tagi: . Komentarze są wyłączone

Agitka POlityczna za pieniądze publiczne – 337/09

To kolejny przykład prowadzenia w Kraśniku agitacji POlitycznej na koszt podatnika. Mieszkańcy Alei Młodości otrzymali w październiku list (zdjęcie poniżej), w którym znalazła się agitacja konkretnej grupy radnych miasta. Chodzi o klub „Lubię Kraśnik”, który jest kojarzony – raczej słusznie – z konkretną partią polityczną. To z listy LK do rady miasta startowała Dorota Posyniak, członek Rady Wojewódzkiej PO. Nie jest to jedyny członek PO, partii rządzącej w mieście i powiecie, w szeregach tego klubu.

Agitka POlityczna została ubrane w piękne słówka: „wspólnie (…) i radnymi miasta z klubu „Lubię Kraśnik” podjęliśmy inicjatywę w sprawie przebudowy alei Młodości”. Szkolenia z zakresu PR nie idą na marne.

Niesmaczne jest także reklamowanie za pieniądze publiczne radnego Mariusza Depty, męża I zastępcy burmistrza Agnieszki Orzeł-Depty. Radny jest przedstawiany jako osoba aktywna. Szkoda, że jego wyborcy nie przychodzą na sesje samorządu, mieliby nieco inne zdanie.

Inne artykuły na ten sam temat:

Koszty reklamy POlitycznej – 217/09

Ile kosztuje szkolony PiarOwciec? – 281/09

Koszty POlitycznej klaki – 233/09

Ile kosztuje POlityczna POmpa? – 227/09

Zapomniano o promocji Polski? – 336/09

Od lewej: Hubert Sznajder, Ryszard Bosek (mistrz świata sprzed 35. lat), M.Sz.

Niczym koszmar powraca pomysł lansowany przez niektórych polityków Platformy Obywatelskiej, wprowadzenia zakazu wspierania sportu przez spółki z większościowym udziałem skarbu państwa. Ograniczenie tego rodzaju sponsoringu dotkliwie odczuje w naszym kraju męska siatkówka. Dwa czołowe kluby, SKRA Bełchatów i Jastrzębski Węgiel, muszą liczyć się z problemami finansowymi. W pierwszym z nich gra kilku czołowych reprezentantów kadry narodowej, która wywalczyła we wrześniu bieżącego roku mistrzostwo Europy. O spotkanie z kadrą, wcześniej niż to zrobił prezydent, silnie zabiegał sam Donald Tusk. W tym przypadku politycy PO wiedzieli, że sport to dobry piar.

O powrocie pomysłu lansowanego przez ministra Grada przypomniał, w jednym z programów radiowych, nowy minister sportu: „Ministerstwo Sportu popiera pomysł ministra skarbu, by ograniczyć udziały państwowych spółek w klubach sportowych. Minister Adam Giersz przypomniał w Sygnałach Dnia, że takie firmy, jak PGE czy KGHM powinny do końca roku pozbyć się swoich udziałów w sportowych spółkach akcyjnych” (link poniżej).

Sponsoring państwowy jest szczególnie ważny o okresie kryzysu gospodarczego. Brakuje bowiem firm, które są gotowe wyłożyć na ten cel pieniądze. Dobrym przykładem jest pozostający bez dużego sponsora, zasłużony dla siatkówki męskiej, AZS Olsztyn.

Czy pomysłodawcy zniszczenia polskiej siatkówki widzą, że sport jest świetną reklamą kraju? Czy wiedzą, że jest to także stosunkowo tania forma reklamy? Kraj, który sięga po najwyższe laury w bardzo popularnych dyscyplinach sportu, a taką z całą pewnością jest siatkówka, wzbudza zainteresowanie, a jego obywatele szacunek.

Platforma zaczyna być partią „niszczycielską”. Tak dzieje się w przypadku CBA, które jako jedyne, z ok. 10 służb mających uprawnienia do walki z korupcją, miało na tym polu znaczące sukcesy. Podobnie może być niebawem z niektórymi dyscyplinami sportu. Zniszczyć jest łatwo, o wiele trudniej później odbudować.

Dla przypomnienia, 28 października minęło 35 lat od zdobycia przez siatkarzy złotego medalu w mistrzostwach świata w Meksyku. Drużyna Huberta Wagnera była pierwszą reprezentacją, która w historii polskiego sportu wywalczyła mistrzowski tytuł w grach zespołowych. Żadna inna reprezentacja nie miała do dziś tylu sukcesów.

W biało-czerwonych barwach grali wówczas: Edward Skorek (kapitan), Ryszard Bosek, Wiesław Czaja, Wiesław Gawłowski, Stanisław Gościniak (MVP turnieju), Marek Karbarz, Mirosław Rybaczewski, Włodzimierz Sadalski, Aleksander Skiba, Włodzimierz Stefański, Tomasz Wójtowicz i Zbigniew Zarzycki.

Poseł Jarosław Stawiarski składał w styczniu 2008 roku interpelację w sprawie wspierania klubów sportowych przez spółki Skarbu Państwa. Był to okres, w którym po raz pierwszy pojawił się pomysł ograniczenia sponsoringu. Czytaj resztę wpisu »

PRL bis – 335/09

W październiku, mieszkańcy Kraśnika znaleźli w swoich skrzynkach pocztowych nowy numer bezpłatnej gazety, wydawanej przez władze powiatu kraśnickiego. Był to drugi „Biuletyn Informacyjny Powiatu Kraśnickiego” wydany w tym roku. Każdy z nich kosztował podatników blisko 15 tysięcy złotych (w tym zawiera się koszt kolportażu). Przed świętami ma ukazać się jeszcze jeden. Po przeczytaniu gazety nasuwa się opinia, że jest to marnotrawienie pieniędzy publicznych i powrót do PRLowskiej propagandy sukcesu. Starosta Wojtak stał się w tym względzie godnym naśladowcą burmistrza Kraśnika, którego klaką jest gazeta „Lubię m. Kraśnik”. Powiat, który ma przed sobą tyle ważnych zadań, jest m.in. organem prowadzącym, borykającego się z dużymi problemami finansowymi SP ZOZu, wydaje publiczne pieniądze na rzeczy naprawdę zbędne. Nie ma sesji rady powiatu, na której aktyw PSL i PO nie użala się z powodu kryzysu i bardzo trudnej sytuacji rolników w powiecie kraśnickim. Ci sami „płaczkowie” godzą się na wydawanie – lekką ręką – środków publicznych na marketing polityczny swoich liderów. Październikowe wydanie zawiera 8 stron, na których zamieszczono 14 kolorowych zdjęć (tym różni od gazet w rodzaju TRYBUNA LUDU). Starosta T. Wojtak (PSL) jest na siedmiu. Wicestarosta J. Czerw (PO) na pięciu. Etatowy członek zarządu powiatu T. Mularczyk (Lubię Kraśnik/PO) na pięciu. Burmistrz Kraśnika (do niedawna PO), sekretarz powiatu J. Podgórski (PSL) oraz członek zarządu powiatu S. Stachula (PSL), są na dwóch. Inne osoby związane z PSL, bądź PO, po jednym razie. Na tej podstawie można wyrobić sobie zdanie, na temat poziomu artykułów. Biuletyn był tematem dyskusji na sesji rady powiatu, w dniu 28 października br. Radny PiS Waldemar Rzepecki, kpiąc z gazety starosty, wskazał m.in. na dwie rzeczy. Artykuł „Tomograf już działa”, zamieszczony na pierwszej stronie, „wzmocniony” został zdjęciem, na którym nie widać nowego urządzenia, tylko jego niewielki fragment, gdyż ważniejsi okazali się: Czubiński, Mularczyk, Czerw, Wojtak i in. (zdjęcie obok). Na ostatniej stronie zamieszczony został artykuł na temat zakończenia termomodernizacji Zespołu Szkół im. Orląt Lwowskich w Urzędowie. Jeżeli ktoś sądzi, że ilustracją tego tekstu jest zdjęcie ocieplonej szkoły, to się myli. Artykuł „zdobi” zdjęcie byłego naczelnika i działacza ZSL w Urzędowie, dziś starosty kraśnickiego, T. Wojtaka, utrwalające wpis do księgi pamiątkowej szkoły. Wydawać by się mogło, że mamy już za sobą epokę, w której portrety ukochanych wodzów towarzyszyły obywatelom na każdym niemal kroku. Okazuje się, że nie. Kraśniczanie każdego miesiąca znajdują w skrzynkach jedną z dwóch w/w gazet propagandowych, z łam których „ukochani” wodzowie ślą nam szczere uśmiechy. Ci sami kraśniczanie, odwiedzając bliskich w szpitalu powiatowym w Kraśniku muszą zabierać ze sobą lekarstwa, i nie tylko, gdyż na wiele rzeczy brakuje szpitalowi środków. Lokalni politycy PO i PSL znaleźli przecież lepsze przeznaczenie dla pieniędzy publicznych. Czytaj resztę wpisu »

Historia FKS STAL. Piłka nożna (14) – 334/09

N/z stoją od lewej: Mirosław Puźniak, Wacław Dworzecki, Janusz Małek, Ryszard Brzychcy, Piotr Maziarz, Stanisław Gajewski, Wiesław Dydo, Adam Gil. Siedzą od lewej: Andrzej Chabior, Marek Moskal, Jerzy Wolicki, Zbigniew Świderek, Zbigniew Golda, Mieczysław Cichecki, Jan Woźniak, Franciszek Rzepecki.

W roku 1978 połączono klasy wojewódzkie czterech województw: lubelskiego, chełmskiego, zamojskiego oraz siedleckiego i utworzono klasę międzyokręgową. Do III ligi miały awansować dwie najlepsze drużyny. Obok STALI w klasie międzyokręgowej grały zespoły: Wisły Puławy, Stali Poniatowa, Budowlanych Lublin, Motoru II Lublin, Łady Biłgoraj, Roztocza Szczebrzeszyn, Unii Hrubieszów, Włodawianki, Startu Krasnystaw, Chełmianki Chełm, Mazorii Mińsk Mazowiecki, Orląt Łuków i Wilgi Garwolin. Czytaj resztę wpisu »

Napisane w FKS STAL Kraśnik, Historia sportu, Miasto Kraśnik. Tagi: , . Komentarze są wyłączone

Półmetek Sejmu VI kadencji – 333/09

2 grudnia 2008 r., poseł Jarosław Stawiarski składa Radzie Powiatu Kraśnickiego sprawozdanie z działalności w pierwszym roku prac Sejmu RP, głównie tych dotyczących poprawy sytuacji w rolnictwie.

Minęły dwa lata działalności Sejmu RP VI kadencji. Na stronie posła PiS Jarosława Stawiarskiego ukazało się sprawozdanie z jego działalności publicznej w tym okresie. Oto jego treść:

21 października 2007 roku odbyły się wybory parlamentarne, w których otrzymałem poparcie 11 949 wyborców, co pozwoliło po raz kolejny uzyskać mandat posła. W dniu 5 listopada 2007 roku złożyłem przysięgę i rozpocząłem pracę w Sejmie VI kadencji. Na Państwa ręce składam sprawozdanie z mojej dwuletniej pracy parlamentarnej.

W trakcie pierwszych 24 miesięcy działalności Sejmu VI kadencji uczestniczyłem w 52., z 53. odbytych posiedzeń. W tym okresie wziąłem udział w ponad 3,5 tysiącu głosowań. Ponadto aktywnie uczestniczyłem w pracach jednej z najważniejszych komisji sejmowych, Komisji Finansów Publicznych. W ramach Komisji Finansów została utworzona podkomisja stała do spraw instytucji finansowych, w skład której wszedłem w lutym 2008 roku. Od 13 lutego 2009 jestem również członkiem Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich.

W trakcie debat parlamentarnych należałem do grona bardziej aktywnych posłów. Mam za sobą 94 wypowiedzi z mównicy sejmowej, co daje mi – ujmując rzecz statystycznie – 62 pozycję w gronie 460 posłów.

W moim odczuciu najważniejszym wystąpieniem było to w dniu 27 sierpnia 2009 roku, podczas realizacji punktu porządku dziennego „Pytania w sprawach bieżących”. Nagłośniłem wówczas trudną sytuację, w jakiej znalazła się FŁT Kraśnik S.A., sygnalizując potrzebę udzielenia bezzwłocznej pomocy, gdyż w innym przypadku firma upadnie. Po wystąpieniu otrzymałem liczne podziękowania od mieszkańców miasta i pracowników FŁT, w tym także osób z kręgów kierowniczych przedsiębiorstwa. Czytaj resztę wpisu »

Napisane w FŁT Kraśnik S.A., Miasto Kraśnik, PiS. Tagi: , , , , . Komentarze są wyłączone

Likwiduję bloga

Wpisy na blogu, który funkcjonuje w oparciu o Prawo prasowe i został zarejestrowany w Sądzie Okręgowym w Lublinie jako gazeta internetowa Prawda i Społeczeństwo – Kraśnik, do końca roku będą ukazywały się coraz rzadziej. Wiele wskazuje na to, że od stycznia 2010 – co było już zapowiadane – blog zostanie zlikwidowany.

Powodem jest brak w Kraśniku osób, które chcą współpracować i zależy im na jakichkolwiek zmianach w naszym mieście.

Przepraszam osoby, które w ostatnich dniach wysłały do mnie e-maile, za brak reakcji. Powody podane są wyżej.

Napisane w Miasto Kraśnik. Komentarze są wyłączone

Historia FKS STAL. Piłka nożna (13) – 332/09

Do sezonu 1977/78 przygotowywał STAL nowy trener, którym został Jan Błaszkiewicz. Przygotowania rozpoczęto obozem przygotowawczym w Kraśniku. Degradacja do klasy wojewódzkiej spowodowała duże zmiany w drużynie. Odeszło kilku zawodników tworzących trzon zespołu, między innymi: J. Burakiewicz, Z. Filipczuk, M. Miazga, J. Szmerło, E. Źróbek. Do STALI wrócił Marek Leśniewski, a w II rundzie Wacław Dworzecki. W odmłodzonej drużynie grali: Marian Atelman i Mieczysław Cichecki w bramce oraz Janusz Małek, Jerzy Wolicki, Andrzej Chabior, Zbigniew Marszałek, Jan Mazurek, Zbigniew Golda, Bogusław Oblewski, Franciszek Kazimierz Rzepecki, Waldemar Rola, Leszek Tomiło, Ryszard Brzychcy, Tadeusz Chabros, Ryszard Łata, Adam Gil, Włodzimierz Dymitrak, Wiesław Dydo, Zbigniew Bartysiak, Stanisław Drzymała, Marek Leśniewski i juniorzy Waldemar Drozd, Stanisław Bijak oraz Mirosław Puźniak.

Po obozie przygotowawczym drużyna STALI rozegrała kilka spotkań kontrolnych min. ze Stalą Stalowa Wola 2:3, Stalą Poniatowa 4:2, Tęczą Kraśnik 4:0. Wyniki tych sparingów potwierdziły dobre przygotowanie. Czytaj resztę wpisu »

Napisane w FKS STAL Kraśnik, Historia sportu, Miasto Kraśnik. Tagi: , . Komentarze są wyłączone

Partia trzyma rękę na pulsie – 331/09

Od lewej: dziennikarska Radia Lublin, radny PiS sejmiku województwa lubelskiego Tomasz Solis, poseł Jarosław Stawiarski

Partia trzyma rękę na pulsie. Puls jeszcze wyczuwalny, a więc zalecany jest spokój.

Tak najkrócej można streścić wyjaśnienia, jakie otrzymał poseł PiS Jarosław Stawiarski od ministra skarbu. W odpowiedzi na interpelację dotyczącą FŁT Kraśnik, skierowaną do premiera rządu Donalda Tuska, w imieniu którego odpowiedzi udzielił minister skarbu, przeważają ogólniki i zwykłe banały, rodem z epoki PRL. Wówczas też partia była czujna, znała potrzeby narodu i stale zalecała zachowanie spokoju.

Oto dwa proste pytania, jakie zadał poseł Stawiarski premierowi:

  1. Czy Pana rząd przejawia wolę ratowania FŁT – Kraśnik S.A. i 2000 miejsc pracy w Kraśniku?
  2. Czy zdaniem Pana Premiera wykorzystane zostały wszystkie możliwe formy wsparcia i pomocy dla FŁT?

Minister skarbu, udzielający odpowiedzi w imieniu szefa rządu, poinformował przedstawiciela społeczności Kraśnika, że istnieje jeszcze możliwość ogłoszenia przetargu na sprzedaż Zakładu Łożysk Wielkogabarytowych, podejmowane były przez Zarząd Spółki działania mające na celu zbycie udziałów spółki BUMAR S.A., a ponadto odbyły się negocjacje w sprawie płatności za łożyska. Dodatkowo rozważane są inne źródła pozyskania środków na restrukturyzację. Piękny truizm, nie poszukiwane ale rozważane.

FŁT ma problemy od ponad roku, generuje ogromne straty, a właściciel przedsiębiorstwa „drepce” w miejscu. Czy minister zapomniał, że od stycznia FŁT musi rozpocząć spłatę zadłużenia, z tytułu nietrafnych decyzji w sprawie zabezpieczenia od kursu walutowego? Twierdzenie, że „rozważane są również inne źródła”, to raczej żaden konkret.

Oto treść interpelacji i udzielonej odpowiedzi. Warto zauważyć, że spotkania w ministerstwie i ARP, z udziałem wojewody i parlamentarzystów PO, na których zapadły ustalenia opisane w odpowiedzi, odbyły się dopiero po dacie złożenia interpelacji przez Jarosława Stawiarskiego. Można więc odnieść wrażenie, że ustalenia, o których mowa w odpowiedzi ministra, zapadły w wyniku zainteresowania sprawami FŁT przez J. Stawiarskiego. Czytaj resztę wpisu »

Gorsza dzielnica? – 330/09

W trakcie sesji rady miasta, w dniu 5 listopada br., po raz kolejny w tym roku, toczyła się polemika na temat nierównego traktowania obu dzielnic miasta. Chodzi głównie o wydatki inwestycyjne i dbałość o estetykę. Jako przykład podano mocno zaniedbany park miejski, usytuowany między ulicami Oboźną i Jagiellońską. Radny PiS, Ryszard Iracki przypomniał, że przed paroma laty miasto zapłaciło za opracowanie koncepcji zagospodarowania tego terenu. Dokonano już wycinki wielu drzew i na tym zakończono.

Dyskusja na temat wspomnianego parku toczyła się przy okazji debaty o uchwale w sprawie wydzierżawienia, na okres 15 lat, budynku przy ulicy Jagiellońskiej (zdjęcie obok). W czasach PRL była tam harcówka, w latach 90. budynek był mocno zaniedbany. O jego funkcjonalność zadbał, ponosząc znaczne nakłady, właściciel prywatnej firmy, który przez dziesięć lat prowadził w nim restaurację. Umowa jednak wygasła i zachodzi potrzeba ogłoszenia kolejnego przetargu. Burmistrz bez zgody rady może podpisać umowę jedynie na okres trzech lat, co w ocenie głowy miasta jest czasem zbyt krótkim, by ktoś chciał zainwestować. Czytaj resztę wpisu »

Napisane w Miasto Kraśnik, PiS, Rada Miasta Kraśnik. Tagi: , , , . Komentarze są wyłączone